Mateusz ‚Pogi’ Pogudz po Ring XF 2 – wywiad + walka

31 Maj 2010
Mateusz ‚Pogi’ Pogudz po Ring XF 2 – wywiad + walka

Po walce na gali Ring XF 2 w Łodzi, spotkaliśmy się z Mateuszem Pogudzem aby porozmawiać o jego przegranym pojedynku z Rafałem Haratykiem.

Mateusz, byłem bardzo ciekawy twojego wystąpienia, uważam że jesteś uzdolniony i czekałem na to co pokażesz nam tutaj na ringu. Co poszło nie tak, powiedz?
Co poszło nie tak… po pierwsze błąd przy obaleniu mojego przeciwnika, miałem bardzo duże wrażenie że jest po prostu nasmarowany czymś co bardzo utrudniło mi walkę. Wyślizgnął mi się przy oddaniu suplesa, po prostu chciałem zrobić obalenie suplesowe. No nie wyszło, dałem mu za darmo dosiad. Wiadomo jak to jest w tym sporcie, każdy tu jest zawodowcem. Jeżeli taką pozycję już oddajemy, to jest bardzo ciężko. Próbował mnie dwa razy zadusić, trzy razy… dwa razy rozpiąłem mu rękoma klamrę, przytrzymałem mu rękę. Za trzecim razem uznałem, że to już nie ma sensu, przykleił mi się nogami… no trudno, taki dzień, przegrałem walkę. Na pewno kariery nie kończę, wręcz przeciwnie, dopiero zaczynam w to wchodzić. Porażka na pewno dużo uczy, będę się przygotowywał cały czas, mam teraz kolejną walkę na Pro Fight we Wrocławiu 18-go czerwca. Przeciwnik nie jest jeszcze znany, ale taką ofertę już dostałem. Zobaczymy co czas pokaże, kariery na pewno nie kończę i będziemy czekać.

Myślę, że kariery kończyć nie ma sensu bo pokazałeś, że serce masz bardzo duże. Walczyłeś naprawdę dużo żeby nie poddać tej walki. Kosztowało cię to sporo wysiłku, no niestety… wyszło jak wyszło. A powiedz mi jak długo przygotowywałeś się do tej walki?
Do tej walki przygotowywałem się około miesiąca czasu, gdzie po prostu błąd na wadze pokazał mi że miałem 88 kilogramów i zawzięcie chciałem zrzucać wagę. Zrzuciłem aż 5 kilogramów, to się tak wahało – na jednej wadze tak, na drugiej inaczej. Teraz na wadze pokazało mi 82 kilogramy, takie lekkie osłabienie czułem nawet. Dzisiaj rano krew z nosa mi poleciała. No ale nie ma żadnych wymówek, to co powiedziałem wcześniej i tego się będę trzymał.

A powiedz mi, bo temat w zasadzie kontrowersyjny poruszyłeś. Ostatnio, swego czasu bardzo popularny w MMA. Wspomniałeś o tym, że poczułeś iż przeciwnik mógł być czymś nasmarowany. To jest spory problem i generalnie może być to uznane za dużo słowa przez twojego przeciwnika – jesteś tego pewny, że faktycznie czułeś to czy może tylko ci się wydawało?
Myślę jednak, że bardziej czułem niż nie. Wiem jaki poślizg ma ciało na sparringach bo sparuję sporo z kolegami. Troszeczkę takie to było za śliskie. Na pewno przy moim uścisku, nie zdarzyła się jeszcze taka sytuacja żebym popełnił błąd przy suplesie. Z reguły przeciwnik od razu lądował w pozycji bocznej lub od razu w dosiadzie. No po prostu zaskoczyło mnie to, zaskoczyło mnie że taki błąd, że takie coś miało miejsce no i stało się to co się stało.

Najczęściej twoi kibice mogli cię zobaczyć w twoich rodzinnych stronach. Jak organizator przekonał cię żebyś tutaj przyjechał i sprawdził się?
Organizator nie musiał mnie specjalnie przekonywać, to był kontakt mailowy ze mną. Zaproponował mi taką i taką walkę, nawet nie patrzyłem na względy finansowe tylko od razu zaakceptowałem to co mi zaproponował.
Jeszcze jedna ważna rzecz co do organizacji tej gali – bo nie padło jeszcze takie pytanie – powiem z własnego serca, gdy mnie wywoływali do tej walki to akurat jeszcze się przygotowywałem, nie byłem na 100% rozgrzany. Już leciała moja muzyka do wyjścia i sprintem musiałem biec przez hol i wychodzić. Dla mnie organizacja… troszeczkę niezbyt tutaj się to udało wszystko tak jak trzeba.

Chciałbyś coś przekazać swoim fanom w rodzinnym mieście? Masz ich tam sporo, to widać po prostu.
No cóż, przepraszać nie będę, porażka uczy… oni mnie na pewno znają, wiedzą jaki mam charakter, że jestem waleczny i nie poddaję się tak łatwo. Oni wiedzą, że będzie dobrze i ja również jestem tego samego zdania. Taki mały dół był po walce, ale koledzy przekonali mnie i też podbudowali psychicznie. To trwało więc tylko chwilę, na pewno będę nadal walczył i na pewno nikt się nie obrócił ode mnie, bo każdy liczył się z tym, że mogę również przegrać. No będzie dobrze, mogę tylko tyle powiedzieć.

A jakieś plany treningowe na przyszłość – bo o karierze zawodniczej już wspomniałeś – że będziesz walczył na Pro Fight, ale czy coś się zmieni apropo twoich treningów?
Na pewno stójka, teraz pracuję bardzo dużo nad stójką, nad poprawieniem pozycji. Troszeczkę też mam za dużo mięśni, to też mi czasami przeszkadza. Na pewno kondycja i ogólnie ruchy bokserskie, stójka.

Obserwując rozwój twojej kariery, wydaje mi się że wychodzisz z takiej zasady, że cel uświęca środki. Mam na myśli… zabiegi marketingowe – powiem wprost. Nie oceniam czy dobre czy złe, bo to nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że osiągnąłeś swój cel. Nie wiem czy to znajomi czy to coś innego, dzięki czemu jest tak głośno o twojej osobie?
No tak, głównie marketing. Ja z tego robiłem pieniądze na swoich galach, na promocji mojej osoby. Miałem również dużo osób które pomagały mi w tym. No po prostu pieniądze a to co ludzie mówią, to mnie nie interesuje. Jeżeli mają jakiś problem to niech powiedzą mi to prosto w oczy co mają do mnie. Nie mówić za plecami, nie lubię czegoś takiego. Nikogo takiego nie znalazłem żeby mi prosto w oczy coś nabluzgał. Wystarczy, że się zapyta a ja powiem że chodziło o pieniądze i tak to wygląda.

Ja dziękuję ci ze swojej strony i naprawdę życzę powodzenia na przyszłych eventach. Chciałbyś podziękować komuś, jakimś osobom dzięki którym jesteś tu gdzie jesteś?
No na pewno znajomym chciałbym podziękować bo mnie nakręcali do tego, organizatorowi również bo wierzył we mnie i ogólnie to wszytko.

Dziękuję w takim razie.
Dzięki wielkie.

Dla wszystkich chętnych możliwość zobaczenia walki dzięki mmavideos.pl

—> Zobacz galerię zdjęć z gali Ring XF 2 <—

Komentarze

  • Adrian

    Wspanialt wywiad i wspanialy chlopak, to byl wypadek przy pracy, wierzymy w Twoje umiejetnosci a czas jeszcze pokaze co naprawde potrafisz, brawo mmanews

  • Smarowanie to poważny zarzut. Jesteś tego pewny Pogi czy tylko tak mówisz bo zostałeś ośmieszony w 50 sekund ?
    Aha, Twoje „zabiegi marketingowe” potocznie nazywa się kłamstwami i oszustwami.

  • Nemo

    Przeciwnik nasmarowany, za słaba rozgrzewka „ale nie tłumaczymy się”. Pogi zaprezentował się mega słabo, mimo lepszych warunków fizycznych.

    A, no i skomentował w końcu swoje jak to redaktor lekko nazwał „zabiegi marketingowe”. Chodziło poprostu o kase heh….

  • :)

    trenuj głowę i umysł oprócz tylko ciała, ogranicz lans, może będzie z Ciebie zawodnik. Teraz jesteś tylko prowincjonalną popierdółką o czym świadczy powyższy wywiad i Twoje zachowanie..co robi prawdziwy fajter po gali??…dodaje fotki na NK 🙂 mógłbyś chociać napisać że przegrałeś po 50 sek dodając zdjęcie główne jak Cię Rafał Haratyk bije…kolegom pewnie opowiesz że wygrałeś 🙂

  • mags

    Adrian = Pogudz?

  • Koczot

    Buhahaha no nie sędzia sprawdzał przed wejsciem a ten niby ze nasmarowany
    Waga o ile tak było jak mówisz choć w to nie wierzę to tylko i wyłącznie twoja sprawa.
    Że się nie dogrzałeś zacząłeś nawet później niż było w rozpisce więc buhahaha

  • Kolejne kłamstwo żałosnego indywidum. Organizator Pro-Fight nawet nie wie kto to taki.

  • Czesław Budo

    Pogi kup sobie porządną wagę.

  • Wojtek berserkers team

    Nasz zawodnik nie byl niczym posmarowany!! Chlopie daruj sobie takie durne gadki i wez sie lepiej za trening.

    pozdrawiam Wojtek K. Berserkers Team Bielsko-Biala

  • mags

    Ponoć Pogudz nie sprawdził o której jego walka i dlatego się nie zdążył dobrze rozgrzać.

  • mystic

    Pewnie myslal ,ze skoro jet zawodowym mistrzem polski mma , to bedzie mial walke wieczoru i to wszystko dlatego

  • witam.bylem zawodnikiem tej gali przegralem swoja walke z lukaszem ferencem,i wcale nic mnie nie buduje do tego aby krytykowac swojego przeciwnika,walka jest walka werdykt werdyktem,mysle ze powyzsza wypowiedz ,,Pogiego,,to mala wymowka,niby chlopak trenuje pare lat i niby jest gwiazda mma ale mysle ze sztucznie wypromowana…pozdro Lukasz dzieki za walke!!!

  • father_pio

    A ja tam byłem i wiem swoje- Pogudź zanim został obalony – dostał dwie porządne piły, które spowodowały że poleciał do tyłu – pan Haratyk go przełamał i wleciał do dosiadu. Pogudź co prawda próbował mostowac ale wyjątkowo nieudolnie.

    Śliski ? – Zerknij na boga Fedora – jaki spocony wychodzi do walki.
    Nikt jeszcze nikomu nie zabronił się porządnie rozgrzewac przed walką. Jak to sie mówi – przegrany ma zawsze coś do powiedzenia…

    Wracając do tematu i moich przedmówców – Pogudź dostawał w stójce- po sprowadzeniu nie zrobił praktycznie nic poza nieudolną obroną i przegrał – ZEROWY ZAWODNIK Z WIELKĄ GĘBĄ DO GADANIA JAKI TO ON NIE JEST WSPANIAŁY. Cały marketing dał mu tylko to że jeszcze przez jakiś czas będą go zapraszac na gale bo nie oszukujmy sie jest medialny bo ludzie o nim GADAJĄ ! Bo tak cwaniakuje w necie że wszyscy chcą żeby wreszcie dostał taki wpierdol żeby sie obsrał :).

  • Panowie, jakiś czas temu kilku czołowych polskich pięściarzy wystosowało list otwarty proszac o nienazywanie El Estrogena „bokserem”. Ja bym prosił o nienazywanie tego człowieka „zawodnikiem”. Nawet zerowym.

  • mags

    Kułak po ostatniej KSW nazwał Estrogena „człowiekiem który próbował udawać boksera, a teraz próbuje udawać zawodnika mma” 😉

  • Fender

    „Z reguły przeciwnik od razu lądował w pozycji bocznej lub od razu w dosiadzie.” – i teraz też się tak stało, dosiadł go dość szybko 😀

    po za tym, nie, nie on nie robi wymówek – przeciwnik oszukiwał (nasmarował się), krew z nosa leciała bo za dużo schudł i był ‚osłabiony’ w ogóle ring był zły i nie dało się walczyć a mimo to 2 razy !! udało mu się uciec 😐 co za człowiek 😐 co do słów, że pokazał serce……….. tak zwłaszcza jak tu mówi o tym, że się poddał bo to jest pozycja z której się nie ucieknie. Pamiętam był taki koleś który cała rundę z duszeń uciekał i w drugiej wygrał

  • Jak się ucieka z duszenia zza plecow pokazuje tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=tVLhEgzwZp8 (3:28-3:55) Tomek Unger. No ale Tomek to dwukrotny mistrz Ligi Shooto i najlepszy zawodnik IV edycji ligi, który z 13 walk amatorskich wygrał 12, a nie taka miernota jak Pogudz, który z 5 przegral 4 i zaczął sobie wymyślać walki na nieistniejących galach i kupować „wygrane”.