Chuck Lidell wciąż ma nadzieję.

autor:
21 Czerwiec 2010
4
Chuck Lidell wciąż ma nadzieję.

chuck after ufc 115
fot. Tydzień po walce na UFC 115

Już tylko Chuck wierzy w siebie. Skreślił go jego trener, Dana White, nawet Joe Rogan bezpośrednio po jego przegranej z Franklinem. Trochę to przykre, jak śpiewał Grzegorz Markowski: ‚(…)trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść(…)’ Miejmy nadzieję, że legenda UFC zda sobie z tego sprawę w odpowiednim momencie. Z drugiej strony rozumiem odzywającą się w nim ‚duszę wojownika’. Wypowiedź w środku posta.

‚Nadal pracuję nad zmianami. Myślę, ze szło mi świetnie, dopóki mnie nie trafił. Muszę się nad tym głębiej zastanowić. Uważam, że moja walka wyglądała dobrze, bez wątpienia byłem w dobrej formie. Na pewno utrzymałbym takie tempo przez kolejne cztery rundy. Ciężko jest zapanować nad moją agresywnością, bo taki po prostu jestem i robię to bardzo, bardzo długo. Dzięki temu ludzie lubią mnie oglądać, więc ciężko mi nie walczyć w ten sposób. Wciąż mam wiele spraw do przemyślenia. Czuje się dobrze i pokazałem, że nadal mogę rywalizować. Nie będę się spieszył i zrobię to co uznam za najlepsze. Na razie nie jestem w stanie podjąć ostatecznej decyzji.’

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
KajzerDanteV Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DanteV
Gość
DanteV
Offline

wiesz to zależy na czym mu bardziej zależy..Danka od dłuższego czasu pieje, że „Czak” na zawsze będzie częścią UFC (chociaż nigdy nie powiedzial co ma na myśli) i jeżeli Iceman jest wygodnicki to pójdzie na emeryture i będzie zbierać czeki od UFC…ale jeżeli chce walczyć a na to wygląda to zapewne czeka go emigracja organizacyjna. UFC obecnie ma naprawde najlepszych zawodników na świecie. Chuck mógłby jeszcze spokojnie powalczyć w innej organizacji. Wybór jest jego. Czas pokaże czy słusznie zadecyduje.

DanteV
Gość
DanteV
Offline

Fakt, że mu nie idzie i Dana zwalnia tych zawodników, którzy przegrywają kilka walk z rzędu ale z drugiej strny denerwuje mnie że wszyscy za niego starają sie decydować. Shannon Ritch to on nie jest. Moim zdaniem najlepiej by zrobił jakby poszedł walczyć gdzie indziej….tylko wtedy pożegna się z „emeryturą ” w UFC