Fedor a UFC – niekończąca się historia.

autor:
23 Czerwiec 2010
1
Fedor a UFC – niekończąca się historia.

?Ostatni Imperator? udziela ostatnio sporo wywiadów dla różnych mediów w związku z jego nadchodzącą 26 czerwca walką z Fabricio Werdumem. Poniżej wycinek tego co miał do powiedzenia w nieśmiertelnej kwestii Rosjanin a UFC:

„UFC jest maszynką do robienia pieniędzy. Najważniejszą sprawą dla tej organizacji jest ich marka i marketing. Mają kilku dobrych zawodników jak również paru dobrych mistrzów, lecz utrzymują wszystkich na tym samum poziomie. Dla nich najważniejszą rzeczą jest sama organizacja, nie zawodnicy. Uważam, iż brakuje im szacunku dla swoich zawodników. Co do mnie, to jestem cierniem w ich boku. Nieustannie negocjujemy, ale dopiero od niedawna Amerykanie zaczęli wykazywać szacunek co do mojej osoby. Teraz dialog pomiędzy nami wygląda zupełnie inaczej. Zaczyna ich interesować to co ja mam do powiedzenia.”

Czyżby oznaczało to ocieplenie stosunków na linii „Szaloni Rosjanie vs UFC” ? Czy kompromis jest możliwy do osiągnięcia? I najważniejsze pytanie: Czy nie jest za późno dla obu stron?

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
F. Georgiew Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
F. Georgiew
Użytkownik

Uważam, że jest za późno. I moim zdaniem Fedor zbyt wiele ryzykuje. Po ewentualnej porażce z Lesnarem czy Carwinem (a do takiej zawsze może przecież dojść, mimo, że stawiając pieniądze postawiłbym na Fedora i jego potężne cepy oraz niesamowity spokój, technikę i instynkt wojownika) zaczęto by powszechnie podważać jego dotychczasowe osiągnięcia, UFC ostatecznie zdominowałoby rynek, a pieprzony Dana White zacząłby opowiadać jacy to zawodnicy UFC są bezkonkurencyjni.