Jordan Błoch – „moim idolem jest Wand”

autor:
28 Czerwiec 2010
2
Jordan Błoch –  „moim idolem jest Wand”

Po weekendowym szoku powracamy do naszej rzeczywistości. Poniżej wywiad z naszym perspektywicznym, młodym zawodnikiem, z którym miałem okazję porozmawiać gdy opadły już emocje zwiaząne z jego ostatnim występem na gali Pro Fight 5 we Wrocławiu.

Mógłbyś w kilku słowach podsumować walkę z Łukaszem Strongiem? Czy wszystko poszło po Twojej myśli? Walczyłeś bardzo uważnie raczej z kontrataku, czy taki był plan?
-Planem była walka zachowawcza z kontry, ponieważ po rocznej przerwie od zawodowych startów potrzebowałem dłuższej walki na przetarcie się. Myślę, że starcie przebiegło po mojej myśli, był to dobry sprawdzian przed następnym startem.

Czy trening do walki z Łukaszem przebiegał standardowo czy bierzecie pod uwagę silne i strony przeciwnika? Jak wygląda rozkład i proporcje treningów?
-Do walki wyszedłem z kontuzją śródręcza u lewej ręki, której się nabawiłem tydzień przed walką. Nie miałem specjalnego przygotowania do walki z Łukaszem, trenowałem 2-3 razy dziennie 5-6 raz w tygodniu z naciskiem na muay-thai i obronę przed obaleniem. Przez ostatni miesiąc przed walką zbijałem wagę z 93kg.

Po walce z Borysem Mańkowskim nie widać Cię było na ringu przez rok. Ponoć zmagałeś się z kontuzją. Kilka zdań na ten temat:
– Racja, po wakacjach doznałem poważnej kontuzji barku, z którą zmagam się aż do dziś. Na sparingu, podczas próby rzutu harai goshi, upadłem razem z przeciwnikiem na mój bark i rozerwałem więzadła obojczykowo – barkowe.

Plany na przyszłość? Czy masz już zaplanowaną kolejna walkę? Masz jakieś życzenia co do przyszłego rywala?
– Moja przyszła walka na 90% odbędzie się w moim rodzinnym mieście Łodzi. Nie chcę za wiele zdradzać, ale najprawdopodobniej moim przeciwnikiem będzie zawodnik pochodzący z Węgier.

Wielu naszych zawodników próbuje sił za granicą czy masz również takie plany lub poczyniono jakieś kroki w tym kierunku ?
-Na pewno mamy w planach walki na Litwie oraz w Anglii, lecz na razie skupiamy się na mojej przyszłej walce w Łodzi.

Czy zamierzasz dalej startować w zawodach amatorskich czy poświęcasz się tylko startom zawodowym?
Uważam, że starty amatorskie dobrze rozwijają zawodnika, nawet walczącego zawodowo i na pewno nie będę chciał ich porzucić. Moim celem, który zakładam sobie co roku jest udział w Mistrzostwach Polski ADCC, lecz niestety wypadają mi w tym terminie kontuzje, przygotowania do innej walki lub inne tego typu zdarzenia.

Ulubiona organizacja MMA i ulubiony zawodnik? Idol, z którym byś chciał się zmierzyć?
Ulubioną organizacją na pewno będzie tu gala Pride, ponieważ miała niezapomnianą oprawę, świetne walki oraz Wanderleia Silvę w szczytowej formie, który jest moim idolem, ale z nim raczej walczyć bym nie chciał.

Kilka słów od siebie na koniec?
Na koniec chciałbym podziękować swojej rodzinie i dziewczynie Izabeli za wsparcie w ciężkich dla mnie chwilach, mojemu głównemu trenerowi-przyjacielowi Grzegorzowi Chałubińskiemu, trenerowi od boksu Grzegorzowi Golińskiemu, trenerowi od BJJ Michałowi Cnotalskiemu oraz prezesom klubu Kick Fighters Łódź: Marcinowi Burzyńskiemu i Marcinowi Jesiotrowi za poświęcony czas i wysiłek w moich przygotowaniach.

Dzięki za czas. Życzymy dalszych sukcesów i minimum kontuzji.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
QbaAborygenowa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Qba
Gość
Qba
Offline

Na prawdę ciekawe 🙂
Życzę powodzenia z Węgrem oraz w dalszych walkach 🙂
Pozdrawiam

Aborygenowa
Gość
Aborygenowa
Offline

Jordan, już Ci miałam gratulować jak wyniki ProFigth zobaczyłam 🙂
Miło cie widzieć w takim kontekście, perspektywiczny młody zawodniku 😉

Pozdrowienia z Hiszpanii, dla Ciebie i całej ekipy,
no i do zobaczenia w sierpniu!