Kazushi Sakuraba – Historia napisana rękami i nogami część 2.

autor:
22 Czerwiec 2010
3
Kazushi Sakuraba – Historia napisana rękami i nogami część 2.

Królestwo

Kingdom nie zdobywał takiej popularności na jaką liczyli włodarze i znowu z ?pomocą? przyszło dwóch zawodników tej organizacji, mianowicie dobrze już znany z inwazji na dojo Ricksona Yoji Anjo oraz również znany nabijacz rekordów innym zawodnikom czyli Hiromitsu Kanehara…

Kanehara to zawodnik z bardzo bogatym resume, z którego jednak do końca dumny być nie może. Uszczypliwe nazywano go tym, który wita nowych zawodników w Pride. Lista zawodników, których powitał swoją twarzą jest rozległa: Hendo, Mirko, BiG Nog, Wand, Shogun, Sperry . Z ważniejszych wygranych można mu uznać zwycięstwo nad niezmordowanym nomadem Jeremym Hornem.
Tych dwóch powyżej gentlemanów postanowiło przystąpić do planowanego turnieju UFC Japan aby tak jak poprzednio pokazać markę swojej matczynej organizacji . Hiromitsu Kanehara doznał kontuzji podczas przygotowań do występów więc nasz bohater postanowił zastąpić kolegę w turnieju. Turniej był planowany dla kategorii ciężkiej a waga Saku była 10kg poniżej limitu więc skłamał że wazy 100kg i zestawiono go w pierwszej walce z ponad 120 kilogramowym Marcusem Silvierą. Walka zakończyła kontrowersyjnie mianowicie Big John McCarthy błędnie przerwał walkę oznajmiając KO na Sakurabie podczas gdy ten po uderzeniu poszedł do single lega Marcusa. Następnie po przejrzeniu taśm Big John uderzył się w pierś i oznajmił No Contest. W finale para ta spotkała się ponownie ponieważ znany ?barowy zawodnik? Tank Abbott wycofał się z walki finałowej z powodu kontuzji dłoni pokonując wcześniej Yoijego Anjo. W drugiej walce Sakuraba wyciągnął piękną balaszkę wygrywając turniej oświadczając słynne ?pro wrestling jest naprawdę mocny ?.

Dumne czasy

Nowoutworzona bandera-gigant PRIDE FIGHTING CHAMPIONSHIPS rozbłysnęła na niebie MMA jasną gwiazdą zapowiadając na wstępie starcie dwóch wielkich postaci ? Japończyka Nobuhiko Takade i Ricksona Gracie uważanego za najlepszego wojownika z rodu Graciech. Rickson odprawił Takadę z kwitkiem do domu ale Pride stało się na dekadę najważniejszym konkurentem dla giganta z kraju ?najwięcej ropy zużywającego?. Pride stało się domem dla wielu gwiazd światowego MMA, którzy są obecni na scenie mieszanych sztuk walk do dzisiaj. Temat to rozległy i na inną okazję piszę o tym ponieważ organizacja stała się domem i areną zmagań dla Kazushiego na kilka dobrych lat.
W cieniu przegranej Takady Sakuraba zadebiutował w ringu Pride na gali numer dwa poddając Vernona White?a po zaciekłej walce. W drugiej walce spotkał się z Carlosem Newtonem, którego pokonał przez balache na kolano po przetoczeniu (rolling kneebar) – wielu ludzi wskazuje na tą walkę jako popis umiejętności grapplerskich w MMA.

The Gracie Hunter

Royler (https://www.lowkick.com/Pride/Royler-Gracie-vs-Kazushi-Sakuraba-PRIDE)
Po zremisowaniu z Allanem Goesem,pokonaniu  Vitora Belforta w końcu został zestawiony z tymi, których pokonywał ich własną bronią oraz swoim nieprzeciętnym talentem i sprytem. Jako pierwszy z Sakurabą zmierzył się Royler Gracie. Pojedynek z Roylerem to jedna z nielicznych walk kiedy to ?Kazimierz? ważył więcej od przeciwnika (ok. 15kg). Royler nie mogąc sprowadzić Saku na ziemię pozostawał na macie próbując wymusić walkę w parterze, którą Kazushi podjął na ok. 2 minuty przed końcem walki łapiąc Roylera w kimure. Sędzia przerwał pojedynek jednak Royler nie odklepał dźwigni. Zwycięstwo Japończyka rozeszło się tak szybko jak ?becikowe? ponieważ żaden z Graciech od dekad nie został pokonany w zawodowym pojedynku. Największym smaczkiem tego historycznego wydarzenia jest fakt, że Sakuraba złapał Brazylijczyka w kimurę, której ten nie odklepał identycznie jak to się stało kilkadziesiąt lat wcześniej kiedy to Masahiko Kimura złapał dziadka Roylera czyli mistrza Helio i ten również nie poddał się pomimo dopiętej kimury i był to ostatni przypadek porażki rodziny Gracie.

Royce (https://www.youtube.com/watch?v=JHUo8mAa5es highlight )
Rodzina Gracie czując się oszukana wystawiła do walki kolejnego z Graciech znanego już dobrze wszystkim śledzącym rozwój MMA na świecie pierwszego z wielkich tego sportu czyli Royce?a Gracie. Sakuraba oraz Royce przystąpili do 16 osobowego turnieju Pride. Po pokonaniu swoich pierwszych przeciwników spotkali się tak jak przewidywano ale Gracie zażądali od Pride innych zasad na wypadek tego pojedynku mianowicie: sędzia nie mógł przerwać walki, pojedynek toczyć się miał aż do definitywnego końca (poddania ,nokautu lub rezygnacji jednego z zawodników). Po upływie sześciu piętnastominutowych rund, brat Royce?a wrzucil na ring ręcznik kończąc pojedynek. Ani przedstawiciel rodziny Gracie ani Japończyk nie potrafili zakończyć walki obydwoje mieli sytuacje, w których mogli zakończyć pojedynek, jednakże to Sakuraba kontrolował pojedynek bezlitośnie obijając nogi Royce?a w stójce jak i parterze oraz broniąc się przed sprowadzeniami (nawet przed ?wskakiwaniem do gardy?). Nawet GI zaczęło stanowić dla Royce?a problem gdyż nieodziany Saku używał go do kontroli przeciwnika (w 2007 odbył się ich drugi pojedynek ale o tym w dalszej części). Po walce z Roycem stało się jasne, że Saku nie będzie zdolny do następnej walki. Ku zdumieniu wszystkich Sakuraba jednak wyszedł do ringu gdzie miał stoczyć półfinalowy pojedynek z Igorem Vovchanchynem uważanym za jednego z najlepszych, ciężkich ?uderzaczy? ówczesnych czasów. Jednak po 90 minutach batalii Sakruaba nie miał sił aby kontynuować walkę z cięższym, świeższym zawodnikiem więc narożnik naszego bohatera wrzucił ręcznik. Warto odnotować że Sakuraba zanotował obalenie i był blisko zapięcia dźwigni na łokieć.

Renzo (https://www.mmaroot.com/renzo-gracie-vs-kazushi-sakuraba/ cała walka)
Renzo w odróżnieniu od swych braci nie stronił od walki w stójce, do której zawsze się przygotowywał(szkoła Carlsosa Jr ). Wyglądało na to, że uczył się on stójki mając na uwadze sport w jaki rozwijał się na świecie i przygotowanie pod prawdziwą walkę. W walce z Saku Brazyliczyk narzucał tempo i sporo atakował jednak ciosy nie dochodziły do celu. Sakuraba zaś nie wdawał się w walkę na ziemi a ataki na leżącego Renzo ten spokojnie wybraniał. Jednak na kilkadziesiąt sekund przed końcem walki Saku udało się dopiąć stojącą kimure po czym używając tego chwytu obalił ?brata R? (kimura takedown) łamiąc staw łokciowy. Historia lubi się powtarzać więc tak Renzo jak i Royler oraz dziadek Helio nie poddali się pomimo maksymalnie dopiętej kimury. Ze względu na kontuzje przerwano walkę (technical submission).
Pomiędzy braćmi Gracie, Saku w minutę poddał Shanona Ritcha taktarovem (Achilles hold) i skupił się na ?

Ryan ( https://www.youtube.com/watch?v=bng4UOjE_1I – Ryan cz1
https://www.youtube.com/watch?v=kdvb8GX5_Z8&feature=related – vs Ryan cz 2 )

Tak jak i jego brat szkolony był przez Carlosa Jr więc stójka nie była mu wcale obca. Jednak pierwsze 5 minut walki upłynęło na bezustannym dążeniu Ryana do obalenia jednak balans i obrona Saku były nie do sforsowania. W pewnym momencie Kazushi ponownie miał zapiętą kimure lecz nie udało mu się wykończyć nią przeciwnika. Ostatecznie Japończyk wybatożył (dosłownie i w przenośni) kolejnego z Graciech i po10 minutach walki sędziowie zgodnie orzekli zwycięstwo sympatycznego japońskiego bohatera.

W ostatnim odcinku czasy post Prideowskie aż do obecnych z nieodzownymi starciami z rodziną Gracie. Jak  się potoczą te pojedynki tym razem?

Marcin „DanteV” Urbańczyk

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
BorutaDanteV Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Boruta
Gość
Boruta
Offline

Obejrzyj sobie z jakich opresji Royler wychodził. Oczywiście zawsze jest ryzyko, że się nie uda, ale w tym wypadku jasne jest tylko, że nastąpił wałek. Jedyne uczciwe zakwalifikowanie takiej sytuacji to NC. Jeżeli ktoś straci przytomnośc to jest to KO. Jesli dozna urazu, wtedy TKO, lub zatrzymanie przez lekarza w zaleznosci od sytuacji. tzw technikal submission to po prostu wałek służący przekręcaniu zawodników.

Boruta
Gość
Boruta
Offline

Co to za bzdury? Z Goesem zremisował, a nie pokonał, zreszta Allan był w tej walce lepszy. Nie „identycznie jak to się stało kilkadziesiąt lat wcześniej”, bo kilkadziesiąt lat wcześniej nie było sędziowskiego wałka i faktycznie Helio był w opałach, a tutaj sędziowia przekrecił Roylera. Renzo to nie „szkoła Carlsona Gracie”, tylko Carlosa Jr, czyli Carlinhosa. I znowu „historia nie lubi się powtarzać”, bo primo przy tym wariancie kimury sprawy wygladają zupełnie inaczej, a sekundo wspomniany juz Royler nie z tak dopietych kimur wychodził, wystarczy obejrzeć jego walki w ADCC. Nie istnieje cos takiego jak „technical submission”, Renzo przegrał przez… Czytaj więcej »