Ricardo Arona coraz bliżej UFC.

01 Czerwiec 2010
0
Ricardo Arona coraz bliżej UFC.

Jak informowaliśmy kilka dni temu, po groźnej kontuzji kolana na zawodową arenę powraca Ricardo Arona. Brazylijczyk wyraził chęć na rozmowę z największą organizacją MMA, czyli UFC a dokładniej z jej prezydentem. Po rozmowie z Daną White, Ricardo powiedział że rozmowy poszły lepiej niż się spodziewał. Wywiad pochodzi z Tatame Magazine.

Jak wyglądała rozmowa z Daną White?
Lepiej niż tego oczekiwałem, ponieważ on jest bardzo zajętą osobą. Minęła chwila odkąd rozmawialiśmy po raz ostatni, potem pojawiły się jakieś plotki, wywiady… to co naprawdę miało miejsce to to, że powiedział że naprawdę cieszy się na spotkanie ze mną. Zapytał mnie o moją ostatnią walkę, gdzie się odbyła i jak poszło. Powiedziałem mu wszystko w tym również, że chciałbym dostać szansę dołączyć do UFC pod koniec roku a on odpowiedział że chce mnie w swojej drużynie, ale najpierw musi o tym porozmawiać o tym ze swoim menedżerem i że wszystko załatwi. Było znacznie lepiej niż się tego spodziewałem, był naprawdę szczery i przyjaźnie nastawiony, więc dla mnie jest to wystarczające aby wrócić z dodatkową energią.

Widać twoją radość po samym spojrzeniu na twoją twarz…
To więcej niż szczęście, to motywacja dla moich treningów i to od zaraz. Tego właśnie potrzebowałem usłyszeć. Powiedział, że bęziemy w kontakcie. Muszę jedynie podążać za tymi śladami aż dotrę do skrzyni ze skarbami.

Czy wierzysz że to faktycznie może się stać jeszcze przed końcem tego roku, bo jak wiemy wracasz po ciężkiej kontuzji?
Przede wszystkim martwię się o moje kolano, dlatego właśnie powiedziałem mu że chcę wrócić dopiero pod koniec roku i on odpowiedział twierdząco. Powiedział żebym wyleczył najpierw kolano, podczas gdy on skonsultuje to z menedżerem. Jestem znacznie bliżej osiągnięcia celu niż myślałem.

Twoja dywizja jest obsadzona przez wielu twardych zawodników… z kim chciałbyś się zmierzyć w pierwszej kolejności? Może rewanż z Rampagem?
W tej nowej fazie, nalegałbym na to aby walczyć z kimkolwiek powiedzą mi abym walczył. Nie zacznę od pokazywania palcem i rzucania nazwiskami. Wszyscy z nich są na wysokim poziomie, więc muszę się martwić o swoją kondycję. Dlatego nie wskażę nikogo, ale stanę do walki z kimkolwiek oni powiedzą abym walczył.

Gdzie będziesz trenował, z braćmi Nogueira czy w twoim domu na Itacoatiara?
Właśnie rozmawiałem o tym z moim przyjacielem tutaj, powiedzieli mi że muszę wyjechać z Itacoatiara (Niteroi, Rio de Janeiro). Muszę zmienić pewne rzeczy i mają rację. Narazie jeszcze tam zostanę i zrobię treningi siłowe.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o