Rogerio Nogueira: ‚Pragnę rewanżu z Shogunem’.

01 Czerwiec 2010
0
Rogerio Nogueira: ‚Pragnę rewanżu z Shogunem’.


Foto: ufc.com

Po wygranej z Jason’em Brilz (niejednogłośną decyzją sędziów) na UFC 114, Rogerio Minotauro Nogueira opowiedział o swoim zwycięstwie w Las Vegas, i negatywnej reakcji tłumu oraz o swojej przyszłości w UFC. Co więcej, wskazał na rewanż ze starym rywalem jeszcze z czasów Pride FC, Mauricio ‚Shogunem’ Rua.

Masz za sobą trzy rundowy, ciężki pojedynek… czy byłeś zaskoczony?
Człowieku, jestem w UFC, najlepszej organizacji na świecie, tutaj są najlepsi zawodnicy, poziom jest wysoki. Kiedy zmienili mi przeciwnika na zapaśnika, byłem trochę zmartwiony… wracam świeżo po kontuzji kolana, więc nie mogłem trenować za dużo zapasów i generalnie parteru. Przygotowałem się sporo pod względem bokserskim, Muay Thai, ale rzeczy bardzo się zmieniły. Cała taktyka na pojedynek, musieliśmy się skupić na sprowadzeniach a ja naprawdę nie miałem czasu żeby to przećwiczyć. Myślę, że mogłem poradzić sobie lepiej, jestem smutny że nie dałem z siebie wszystkiego ale z drugiej strony jestem szczęśliwy że mi się udało. Na dodatek uznano ją za najlepszą walkę wieczoru.

Jak się czułeś kiedy w drugiej rundzie Jason próbował skończyć cię gilotyną a sędzie niemal przerwał pojedynek?
Cały czas ćwiczymy tą obronę przed gilotyną, sekretem jest aby nie być na nim. Trzeba się przekręcić i pozbyć się ucisku, wtedy cię nie dostanie.

Kiedy trafił cię jednym z uderzeń, wyglądało jakbyś zachowywał się odruchowo.
To było dobre uderzenie, mocne uderzenie na moją głowę. Z tymi małymi rękawicami tracisz na chwilę równowagę, ale byłem w porządku, zacząłem się cofać. Rękawice UFC są naprawdę małe, więc kiedy otrzymasz uderzenie, to naprawdę to odczujesz – nieważne czy otrzymasz je na szczękę czy w głowę…kiedy mnie trafił, cofnąłem się, wziąłem głęboki wdech i znowu napierałem do przodu. To normalne, przy moim doświadczeniu bokserskim takie uderzenie to normalna sprawa.

Po walce, fani buczeli tak jakby chcieli żeby Jason wygrał… co o tym myślisz?
To w zasadzie skomplikowana sytuacja. Byłem w Stanach i walczyłem z kimś kto wywodzi się z okolic miejsca walki. Tłum go wspierał, on się uśmiechał, wyciągał w górę ręce i ludzie zaczęli mu kibicować. Wierzę jednak, że dałem dobry pojedynek, pokazałem dobre jiu-jitsu, prawie zrobiłem krucyfiksa i niemal go poddałem, ale udało mu się uciec, dwukrotnie próbowałem założyć gilotynę. W pierwszej myślałem że go mam ale zdołał się wydostać. Dałem jednak dobrą walkę, trzykrotnie go przetoczyłem. To była wyrównana walka. Szedł do przodu by chwilę później była moja kolej. To co wg mnie zrobiło różnicę dla sędziów to to, że cały czas próbowałem skończyć walkę, poddając lub nokautując przeciwnika. Fakt że próbowałem znokautować chyba przeważył szalę.

Czy brakowało ci kondycji po tej gilotynie?
Myślę, że robiliśmy przygotowania pod różne sytuacje, jednak jak już mówiłem, nie przebiegło to tak jak planowaliśmy, ponieważ trenowałem pod inna walkę, z mnóstwem Muay Thai. Zmęczyłem się bardzo, ponieważ miałem jedynie 15 dni na zmianę całego treningu. Straciłem sporo sił na obronę przed sprowadzeniami.

Na konferencji prasowej ludzie spekulowali o tym, że chcesz zmierzyć z Forrestem Griffinem, Naprawdę tego chcesz czy masz inne plany?
Na pewno walka z nim byłaby świetna, każdy oczekuje tej walki. Pasujemy do siebie stylowo, tak jak ja lubi walczyć na uderzenia. Z pewnością walka podobałaby się bardziej niż moja ostatnia. Myślę jednak, że moim głównym celem jest obecnie Shogun, chcę tej walki. Daliśmy świetny pokaz możliwośc w 2005 roku. Bardzo wyrównana walka i pragnę rewanżu, jestem pewny że mogę zwyciężyć. Jeżeli uda mu się utrzymać pas, a wierzę że tak bo jestem jego fanem, myślę że jeste najbardziej kompletnym zawodnikiem w tej dywizji. W tej walce dałbym z siebie wszystko z moimi najlepszymi uderzeniami.

Wygrałeś ostatnie dwie walki, Lyoto przegrał, Rashad wygrał i będzie walczył z Shogunem z kolei Rampage teraz przegrał… jak wg ciebie wygląda teraz sytuacja w kategorii pół ciężkiej?
Poziom jest bardzo wysoki, to najbardziej zacięta pod względem rywalizacji kategoria. Tu są najbardziej kompletni zawodnicy, każdy ma dobry boks. Rashad pokazał że ma świetne zapasy powalając Rampage’a, coś czego nikt w Pride nie potrafił dokonać. To bardzo twarda dywizja, ale pragnę swojej szansy, wierzę że jestem jednym z czołowych zawodników. To nie była dobra noc dla mnie, to nie było moje najlepsze wystąpienie, mogę zrobić to znacznie lepiej i bardzo tego chcę. Chcę móc zrobić trzymiesięczne przygotowania, skupiając się na moim przeciwniku. Wierzę, że to zrobi dużą różnicę. Myślę, że ta zmiana na szybko miała na mnie psychologiczny wpływ ale następnym razem na pewno pokażę się z lepszej strony, chcę być na szczycie dywizji. Każdy ma szansę, ale zrobić miejsce dla siebie.

W walce Shogun vs Rashad, kto twoim zdaniem zwycięży?
To będzie bardzo taktyczna walka, ale zawsze stawiam na Shoguna. Shogun jest bardziej kompletny, bardziej agresywny, ale Rashad jest bardzo niebezpieczny i będzie próbował sprowadzić walkę do parteru. Pokazał dobrą technikę sprowadzeń. Był moment w którym pokazał piękną sekwencję uderzeń zakończoną sprowadzeniem, to było imponujące. jest niebezpieczny, Shogun powinien się obawiać i być przygotowanym na wszystko, zwłaszcza odkąd jesteśmy na szczycie tego sportu, w UFC. Ten kto jest lepiej przygotowany, ten wygra, ale stawiam na Shoguna.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o