Thiago Alves: ‚Tym razem pobiję i znokautuję Fitcha.’

15 Lipiec 2010
0
Thiago Alves: ‚Tym razem pobiję i znokautuję Fitcha.’

Kiedy w 2006 roku Thiago Alves został niespodziewanie znokautowany w jego czwartym wystąpieniu w UFC, od tego czasu wygrał siedem razy (5 razy przez nokaut), przegrywając jedynie przez decyzję z obecnym mistrzem dywizji wagi półśredniej, Georges St. Pierre. Po niedawnej operacji którą przeszedł po ostatniej walce, szczęśliwy jak nigdy Pitbull, powróci już 7-go sierpnia na UFC 117, gdzie zmierzy się ponownie z Jon’em Fitch’em. W wywiadzie poniżej Thiago opowiada o przygotowaniach i żądzy rewanżu. Wywiad z Tatame.com

Jak przebiegają przygotowania do walki?
Treningi są intensywne, dzięki Bogu, i bardzo ciężkie. Jest wiele osób które pomaga mi w przygotowaniach, tj. Jucao, Tyron Woods i wielu innych z ATT, jak Jorge Santiago, Thiago Silva, Katel Kubis i nasz główny trener Muay Thai, mistrz Liborio… drużyna jest bardzo zjednoczona jednym celem – powrotem ATT na szczyt.

Jak się czujesz z możliwością rewanżu z Fitch’em?
Nie mogę się doczekać tej chwili… ta walka musi się odbyć, tym razem uda mi się, pobiję go i znokautuję.

Jak opisałbyś ewolucję jaką przeszedłeś od waszej ostatniej konfrontacji w 2006 roku?
Wierzę, że oboje bardzo się poprawiliśmy, jednak ja jestem obecnie znacznie lepszy. Kiedy z nim walczyłem, nie byłem w najlepszej formie, jednak nie chciałbym się tłumaczyć, on wygrał. Jestem teraz bardziej kompletnym zawodnikiem. Nie mogę się doczekać aby zaprezentować wszystkim kim jest nowy Pitbull.

Miałeś się z nim spotkać już na UFC 111, ale z powodów zdrowotnych (uraz mózgu) musiałeś zrezygnować. Co to było?
Zrobiłem kilka rutynowych badań na których wyszła zła formacja na moim mózgu. Nie było już czasu, żeby odkryć czy ja się po prostu z tym urodziłem, czy może powstało w trakcie ostatnich pięciu lat kariery w UFC. Po gali porównali wyniki ze starymi badaniami, po czym powiedzieli mi, że ja się urodziłem z tą wadą. To nie spowodowałoby u mnie żadnej krzywdy ale zdecydowali, że lepiej będzie wyleczyć to u mnie całkowicie.

Czy istniało jakieś ryzyko podczas operacji i czy możliwe były jakieś konsekwencje w wypadku kiedy postanowiłbyś nie przechodzić operacji?
Zawsze jest jakieś ryzyko, w końcu to mózg, prawda? Jeżeli jedna mała rzecz pójdzie nie tak, możesz być upośledzony do końca życia, na szczęście wszystko poszło świetnie. Powiedziano mi, że jeżeli nie przeszedłbym tej operacji, ta rzecz mogłaby eksplodować i spowodować wewnętrzne krwawienie. Dlatego właśnie musieli to naprawić.

Czy czas poza oktagonem, jaki spędziłeś od tego czasu, w jakikolwiek sposób ci zaszkodził?
Byłem znacznie bardziej zaniepokojony niż wtedy, gdy cały czas walczyłem, jednak to nie będzie stanowiło problemu. Robię to odkąd mam 14 lat. Kiedy otrzymam pierwsze uderzenie w twarz, wszystko będzie po staremu. (śmiech)

Nie walczyłeś od UFC 100, kiedy przegrałeś z GSP walkę o pas. Chciałbyś ponownie być na szczycie i zabiegać o rewanż?
Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, wszystko przez co przechodziłem całe życie… dotarłem tam i miałem swoją szansę aby walczyć z mistrzem. Nauczyłem się jednak, że to nie jest takie proste. Że muszębyć szczęśliwy nie tylko w pracy ale także w życiu prywatnym. Muszę się czuć dobrze z samym sobą, bo tylko tak będę mógł być numerem 1. Naprawiłem to co miałem do naprawienia. Nie mam żadnego wytłumaczenia. GSP był lepszy tej nocy, ale obecnie wynik byłby inny. Ale najpierw muszę pokonać Fitcha.

Następnym przeciwnikiem St. Pierr’a jest Josh Koscheck, który raz już został przez niego pokonany. Czy myślisz, że Josh ma z nim jakiekolwiek szanse?
Wierzę, że tym razem będzie jeszcze ciężej niż ostatnio, jednak nie wydaje mi siężeby to miało dużo zmienić. Koscheck bardzo się poprawił ale Georges ewoluował jeszcze bardziej. Jednak nigdy nie wiadomo, walka to walka.

St. Pierre powiedział niedawno, że po wygranej z Andersonem Silvą przeszedłby na emeryturę. Jak wg ciebie wyglądałoby ich starcie?
Myślę, że byłby to niesamowity pojedynek, jednak Anderson jest znacznie większy i silniejszy a w takiej walce, ma to ogromne znaczenie. GSP nie narzuciłby tutaj swojego tempa, ale nie udałoby się to również Andersonowi. Sprowadzenia Kanadyjczyka mogłyby sięudać, ale tam na dole Anderson jest bardzo wydajny i jest między nimi spora różnica.

Jake Shields, były mistrz Strikeforce, wkrótce powinien mieć swój debiut w UFC. Chciałbyś go „przywitać” ?
Pewnie, byłoby świetnie. Jest niesamowicie dobry i nie wiem dlaczego do tej pory nie walczył w UFC. Dzięki Bogu zdecydował dołączyć do UFC i jeżeli poproszę mnie o to, żebym go „przywitał”, z chęcią pokażę mu jak się to odbywa w UFC. (śmiech)

Chciałbyś przesłać jakąś wiadomość swoim fanom?
Chciałbym wszystkim przesłać gorące uściski, dziękuję Wam za wsparcie. Bądźcie pełni wiary, ponieważ w 2010 osiągniemy szczyt i zdobędziemy pas.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o