Z maty do klatki…

autor:
27 Lipiec 2010
0
Z maty do klatki…


(foto: ufc.com)

Dla wielu młodych zapaśników, którzy z powodzeniem startowali na matach w mistrzostwach NCAA, wybór tego co będą robili po zakończeniu kariery uniwersyteckiej nie jest łatwy. Można zostać trenerem, albo wejść w wielki świat zapasów i starać się o przyjęcie do reprezentacji USA, co może zaowocować występem na olimpiadzie.


Teraz jednak opcji jest więcej i wielu zapaśników zmienia matę na klatkę.

Zapaśnicy od dawna odnoszą sukcesy w MMA. Jedni z pierwszych, którzy udanie rywalizowali w MMA to byli mistrzowie UFC: pierwszy w historii mistrz wagi ciężkiej Mark Coleman i były mistrz wagi półciężkiej i ciężkiej Randy Couture. Również medalista olimpijski Matt Lindland z powodzeniem walczył w MMA. Teraz MMA jest oczywistym wyborem dla zapaśników, którzy chcą dalej walczyć, ale nie chcą być dłużej zapaśnikami.

Mistrz NCAA w wadze ciężkiej z 2009 roku, Mark Ellis, który walczył dla Uniwersytetu stanu Missouri powiedział, że jak skończy college chciałby spróbować sił w jakimś innym sporcie walki.

„Jestem fanem MMA i oglądam walki. Lubię to. Myślę, że mógłbym osiągnąć sukces w MMA. Uwielbiam współzawodnictwo. Nie zakończyłem jeszcze kariery w sporcie, ale nie chcę być zapaśnikiem, bo to nie opłacalne. Chcę trochę zarobić. Ktoś mi powiedział, że miałbym szanse w MMA i chciałbym spróbować”

powiedział serwisowi MMAWeekly.com Ellis.

Ellis rozpoczął treningi w słynnej American Kickboxing Academy, w której trenuje wielu zapaśników, którzy teraz walczą w MMA: Phil Davis czy Josh Koscheck. Ellis, który ma niemal identyczne gabaryty jak Lesnar, obecnie pomaga Velasquezowi przygotować się do starcia z mistrzem wagi ciężkiej.

Ellis mówi, że MMA jest celem wielu zapaśników, którzy walczą w zawodach uniwersyteckich.


„Trochę się o tym mówi, ale niektórzy także z różnych powodów zostają przy zapasach. Ja nie mówiłem nigdy, że będę kontynuował karierę zapaśnika po studiach. Moim celem było wygrać krajowe mistrzostwa, dopiąłem swego i czas coś zmienić, poszukać jakichś nowych wyzwań. Nie tylko ja chciałem poświęcić się MMA po zakończeniu kariery zapaśniczej. Wielu chłopaków pytało się mnie jak będę chciał wejść do świata MMA.

Ben Askren, dwukrotny zwycięzca zawodów NCAA, którzy był kolegą klubowym Ellisa, przeszedł do MMA nawet wcześniej, bo przed ukończeniem edukacji. Oczywiście powód był ten sam: lepsze zarobki. Ellis przyznaje, że obaj dużo rozmawiali o MMA podczas zgrupowań i potem zamienili matę na klatkę.

Ellis to oczywiście ostatni zwycięzca zawodów NCCA w wadze ciężkiej. Wcześniejsi mistrzowie również, zwykle z powodzeniem, walczą w MMA. Mowa tutaj chociażby o kolegach z jednego klubu: Cole Konrad i Brock Lesnar w sumie wygrali kilka tytułów mistrza kraju, a teraz razem trenują MMA w stanie Minnesota.
.
Kategoria do 197 funtów jeszcze szybciej wysyła swoich przedstawicieli do świata MMA. Dwóch, z trzech ostatnich zwycięzców, walczy w MMA. Mowa o Philu Davisie, obecnie walczącym w UFC, oraz o niedawno zwolnionym z największej organizacji na świecie Jake Rosholt’ie.

Poziom sportowy zawodów zapaśniczych zawsze był wysoki, ale raczej odwrotnie proporcjonalny do wynagrodzenia za trud włożony w przygotowanie do zawodów. Nic dziwnego, że zapaśniczy wolą włożyć rękawice i przenieść się do klatki.

Lance Palmer, który w tym roku walczył w wadze do 149 funtów, przeniósł się do Sacramento, by trenować MMA z byłym mistrzem WEC w wadze piórkowej, Urijahem Faberem. Palmer mówi, że zapasy dały mu solidną podstawę, by z powodzeniem rywalizować w MMA.

„Myślę, że bardzo trudno jest utrzymać się z czegoś, co daje Ci minimalne zyski, nawet gdy jesteś bardzo dobry. Ludzie mogą mi wierzyć albo nie, ale zapasy są dominującą częścią MMA”

powiedział Palmer dla MMAWeekly.


„Każdy, kto miał styczność z zapasami wie, że odgrywają one decydującą rolę w MMA. Zobaczcie na ostatnią walkę Mo Lawala. Nie był faworytem, a wygrał pas praktycznie tylko dzięki obaleniom. To były obalenia wybitnie zapaśnicze, co udowadnia znaczenie zapasów w MMA. Niektórzy nienawidzą zapasów, ale dlatego, że zapaśnicy najlepiej radzą sobie w MMA.”

Kiedy byli zapaśnicy: Brock Lesnar, Frankie Edgar i Mo Lawal dzięki swoim korzeniom dzierżą pasy mistrzów swoich dywizji, w kolejce do walk o pasy czekają inni wybitni wrestlerzy: Chael Sonnen, Cain Velasquez, Rashad Evans i Josh Koscheck.

Palmer po raz pierwszy zetknął się z MMA jeszcze w collegu, kiedy spotkał uznanego wtedy i chętnie sponsorowanego Urijaha Fabera:

„Zaczęło się w college’u. Urijah Faber miał sesję zdjęciową w sali zapaśniczej, już wtedy był sponsorowany przez Cage Fightera. Trochę z nim porozmawiałem i zacząłem poważnie zastanawiać się, czy nie związać swoje przyszłości z MMA

Jako wychowanek Uniwersytetu stanu Ohio Palmer miał kogo naśladować:

„Zawsze naśladowałem dwóch zawodników: Kevina Randlemana i Marka Colemana. Nasz uniwersytet miał wielu mistrzów. Randleman kilkakrotnie wygrywał zawody na szczeblu między stanowym. Oni zrobili świetną robotę w MMA i są jednocześnie legendarnymi postaciami na Uniwersytecie w Ohio.”

Wpływ MMA na zapaśników jest ogromny.Wielu znakomitych zapaśników, zamiast czekać na starty na olimpiadzie decyduje się za większe pieniądze niż w zapasach, ale za mniejsze niż gaża olimpijczyka, wejść do klatki.

Przykładem takiego zawodnika jest Joe Warren, zwycięzca ostatniego turnieju wagi piórkowej Bellatora. Warren powiedział, że chciałby wystąpić na Igrzyskach w Londynie, ale nie chce rezygnować ze startów i dlatego wybrał MMA, które jest jednocześnie bardziej opłacalne. Ale to nie jedyny przykład takiego zachowania.

Zapasy zawsze miały swoich, licznych przedstawicieli w MMA. Zapaśnicy zawsze odgrywają znaczącą rolę w MMA. W dzisiejszych czasach wygląda na to, że przeznaczeniem dobrego zapaśnika, jest zmienić matę na klatkę.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o