Jacek Wróbel po GA 2

autor:
21 Wrzesień 2010
2
Jacek Wróbel po GA 2

(Jacek z córką Weronika po GA 2)

Bycie sędzią to ciężki kawałek chleba, wie coś o tym najlepszy sędzia grapplingow w kraju, Jacek Wróbel, instruktor Copacabana Konin, organizator Pucharu Polski BJJ i sędzia zawodów grapplingowych. Przeczytajcie jak wszystko wygląda z perspektywy sędziego.


Witaj Jacku! Na początek chciałbym zapytać co u Ciebie?
Dziękuję, jak na razie powiedzmy, że wszystko ok.

Słyszałem, że niedawno byłeś promowany na purpurowy pas BJJ. Kiedy czarny?
Na początku września otrzymałem nominację na purpurowy pas z rąk Braulio Estimy, który jest opiekunem naszego teamu (Copacabana Konin) Jak sam powiedział Braulio, droga do czarnego pasa wydaje się być krótka, ale tylko dla tych, którzy już mają czarny pas. Ja wierzę, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że będę mógł z dumą nosić czarny pas BJJ i będę na to pracował, ale wiem, że nie przyjdzie to ani łatwo, ani szybko.

Sędziowałeś na Grappling Arena 2. Myślisz, że poradziłeś sobie z Tą niewdzięczną pracą? Kibice nie krzyczeli z trybun ‚sędzia kalosz’?
Organizatorzy GA 2 zaprosili mnie do sędziowania w tych zawodach. Bardzo im za to dziękuję, bo choćby z tego powodu mogłem oglądać grappling wg zasad ADCC w najlepszym wykonaniu. Praca jak wspomniałeś może i niewdzięczna, za to nikt nie zasłania Ci pola walki, chyba, że sędzia maty się zagapi. Myślę, że nasza praca nie budziła zastrzeżeń, bo kibice nie krzyczeli na nas, a jedynie do zawodników zachęcając ich do walki i nagradzając brawami za ciekawe akcje. O ile na poprzedniej GA były dwie sytuacje budzące wątpliwości między sędziami i zawodnikami co do interpretacji i oceny, w tym roku taka skomplikowana sytuacja była jedna. Było to podczas walki Piotra Bagińskiego ze Zbyszkiem Tyszką. Walki bardzo trudnej do oceny i sędziowania. Dwóch bardzo dobrze znających się zawodników, mających między sobą własny ranking wygranych i przegranych, uważających na każdy ruch. Ta walka właściwie toczyła się nie na punkty czy poddania, bo zawodnicy mocno się pilnowali, a na pasywności, a co za tym idzie na punkty karne. Decyzje stolika były jakie były tj. ostrzeżenia zarówna dla Piotra jak i dla Zbyszka za pasywność, bo tak żeśmy je widzieli z naszych miejsc. Piotr otrzymał ich więcej i miał zastrzeżenia co do ich zasadności co głośno wyraził. Ale nie chciał złożyć oficjalnego protestu, więc wynik został utrzymany. Zadziałały emocje i adrenalina. Przez chwilę zrobiło się trochę ciężko i nerwowo ale emocje opadły i w przerwie przed finałami spokojnie usiedliśmy i wyjaśniliśmy sobie co mogło wpłynąć na rozbieżność oceny tego co działo się na macie i jak to ocenił stolik.

Jakie warunki musi spełnić sędzia, by móc sędziować tak ważne imprezy jak np: Grappling Arena.
Sędziwie powinni mieć doświadczenie w tym co robią, bo to daje zawodnikom pewność, że ktoś prawidłowo zinterpretuje ich akcje. W polskich warunkach nie organizowane są szkolenia czy kursy sędziowskie, dlatego sędziowie spotykają się na zawodach gdzie mogą wymieniać się doświadczeniami lub omówić kwestie budzące ich wątpliwości. W ubiegłym roku zaproponowałem organizatorom Grappling Areny przygotowanie dla sędziów materiałów video z wszystkich walki połączonych ze skanami kart walk. Po zawodach na spokojnie można było obejrzeć jeszcze raz walki i zweryfikować przyznane punkty. Mam nadzieję, że w tym roku zrobią podobnie, o co ich proszę.

Czy jako sędzia miałeś czas oglądać walki? Która z nich Ci się najbardziej podobała?
Jako sędzia musiałem oglądać wszystkie walki. Na tych zawodach było sporo bardzo dobrych walk, jednak najbardziej podobała mi się walka Jędrzeja Loski z Robertem Trzcionką. Była to dynamiczna, szybka walka, której tempo nie spadało ani na chwilę a kibice mogli oglądać wiele prób poddań. Warto zauważyć, że nie była to pierwsza walka tych zawodników na zawodach, ale finałowa, co daje obraz ich bardzo dobrego przygotowania fizycznego. Tej walce niewiele ustępowała walka Marcina Helda z Grzegorzem Klocem.

Jak ocenisz poziom organizacyjny zawodów w Gdynii? Możesz porównać go z poziomem PP BJJ, który sam organizujesz?
Grappling Arena to zawody o zupełnie innym wymiarze. Ograniczona liczba zawodników, jedna mata, zawody rozplanowane właściwie co do minuty, nagrody pieniężne, mniejsza sala. Przygotowanie takich zawodów z punktu widzenia: miejsca, czasu i technicznych aspektów ich przeprowadzenia jest łatwiejsze niż zawodów BJJ rangi np. Pucharu Polski. Jednak jeśli spojrzymy na GA przez pryzmat eliminacji, które je poprzedziły oraz nagród finansowych jakie otrzymali zwycięzcy wówczas zdecydowanie musimy docenić trud organizatora w ich przygotowanie i złożyć mu specjalne podziękowanie.

Który zawodnik wywarł na Tobie największe wrażenie podczas turnieju?
Zdecydowanie i bezapelacyjnie było to Jędrzej Loska. Technika, czucie, siła i wytrzymałość skumulowana w jednej osobie.

Kiedy zobaczymy Ciebie na macie?
Jako sędziego, jeśli nie będzie innych przeszkód już podczas XII Ligi BJJ w Konstancinie. Jeśli chodzi o zawodniczą stronę stania na macie, to zostawiam to już moim wychowankom. Mój dzienny grafik, obejmujący pracę zawodową, pracę instruktorską, obowiązki zarządzania klubem (Copacabana Konin) i życie rodzinne zostawia tak niewielki skrawek wolnego czasu, że nie starcza go już na treningi typowo zawodnicze.

Jeśli mogę podziękować, to przede wszystkim mojej kochanej żonie Ani i córeczce Weronice, za to że dzielnie mnie wspierają w tym co robię.

Rozmawiał Paweł Sawicki

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Sawicki PawełTD Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
W.Mrozowski
Admin

Dobry pomysł na wywiad. Zupełnie z innej beczki. Paweł, czekam na więcej 🙂