Łukasz Jurkowski dla MMAnews.pl

autor:
11 Wrzesień 2010
1
Łukasz Jurkowski dla MMAnews.pl

łukasz jurkowski

Po gali Fighters Arena Łódź mieliśmy przyjemność porozmawiać z zawodnikiem KSW team, komentatorem, trenerem, a także bez wątpienia wielkim kibicem mieszanych sztuk walki, jednym słowem najbardziej wszechstronnym człowiekiem polskiego MMA. O wszystkich tych aspektach mówiliśmy z Łukaszem Jurkowskim (rekord MMA 15-9). Poza tym, między nami mmanewsowcami,  popularny Juras jest osobą, z którą przeprowadzanie wywiadu to sama przyjemność. Zapraszam do środka posta!

Cześć Łukasz! Kolejny wieczór, kolejny w charakterze komentatora. Powiedz nam, co sądzisz o dzisiejszych zawodach i przerwaniu walki w pojedynku wieczoru?

Witam, zacznę od końca. Wydaje mi się, że decyzja była słuszna, bo Nastek trafił prawym. Japończyk wylądował na plecach, kilka ciosów ze strony Pawła doszło celu. Oczywiście Japończyk mógł kontynuować pojedynek, ale myślę, że lepiej przerwać jeden cios wcześniej niż kilka ciosów za późno. Myślę, że Japończyk nie został skrzywdzony, z resztą sam powiedział, że zgadza się z decyzją sędziego. Fajnie, że Nastek wrócił, wrócił efektownie i wygrał bardzo szybko. Miejmy nadzieję, że będzie bił się częściej niż raz na dwa lata.

Gala odbyła się na tej samej hali, na której już niedługo odbędzie się czternasta impreza spod szyldu KSW. Publiczność nie dopisała, jak myślisz, co było tego powodem?

Nie chciałbym dociekać powodów organizacyjnych, bo przyjechałem tutaj w charakterze komentatora i zajmuję się tylko i wyłącznie swoją branżą. I tak było więcej ludzi, niż wszyscy się spodziewali. Rzeczywiście ludzi nie było tyle, ile jest na galach KSW. Słabym rozwiązaniem marketingowym jest według mnie robienie imprezy dwa tygodnie przed takim wydarzeniem, jakim jest KSW. KSW zrobiło już kilkanaście gal, to była pierwsza gala Fighters Arena Łódź, gdybym ja tym się zajmował, na pewno wybrałbym mniejszą salę, którą można by było zapełnić i wyglądałoby to zdecydowanie lepiej. Z podobną oprawą, z podobnym main eventem i też byłoby dobrze. Budowanie marketingu na tym, że za dwa tygodnie ma tu być KSW, okazało się nie do końca trafione. Polak nie jest głupi i ciężko go oszukać. Poza tym nie każdy ma możliwości finansowe, żeby wydać dwa razy w miesiącu sporą sumę pieniędzy na bilety. Po przekalkulowaniu ludzie wybrali na pewno KSW i ludzie, którzy przyjdą tutaj 18 września, to będą te osoby, których nie udało się pozyskać organizatorom Fighters Arena Łódź. Mniejszymi krokami do dużych eventów. Ja tak to widzę, jako osoba, która widziała tych gal już kilka. Mniejszymi krokami i będzie dobrze. Fajnie, że jest kolejna gala na rynku, że Nastula walczył. Fajnie, że kilku młodych, perspektywicznych zawodników pokazało się na ringu. Super walki, szybkie, przejrzyste. To się dobrze ogląda i na pewno doceni to widz, który na co dzień nie ma styczności z MMA.

Co w takim razie powiesz o poziomie sportowym zawodów? Jakaś walka lub zawodnik szczególnie Ci się podobał?

Dobrym pomysłem było to, że tutaj zawodnicy nie mieli jakichś wyśrubowanych rekordów, że nie ma wielkich nazwisk i promują lokalnych bohaterów, zawodników. Jest Jordan Błoch, który pokazał, że jego doświadczenie z zawodów amatorskich i kilku walk zawodowych, to niesamowita różnica w porównaniu z debiutantami. Bartosz Kopera ? 18-letni zawodnik. Duży spokój, chociaż to jest dopiero 18 lat. Co prawda te lekkie kategorie wagowe nie mają w Polsce zbyt dużych możliwości rozwoju, ale miejmy nadzieję, że wskoczy na siedemdziesiąt kilka kilogramów i w przyszłości będzie się bił. Magda Jarecka, jej problemem jest to, że jest jedyna w Polsce. Ciężko ją z kimś porównać, bo jest mało zawodniczek, które startują zawodowo. Magda ma niewątpliwie fajny potencjał, na to żeby być dobrą zawodniczką europejską. Myślę, że to pompowanie ją na gwiazdę kobiecego MMA w Polsce nie jest dla niej dobre. Opieram mój osąd tylko na dzisiejszej walce. Ma niesamowity warsztat, charakter, wolę walki. Dzisiaj uwierzyła, że wygra walkę przed czasem i bardzo się męczyła z zawodniczką, która nie mogła jej zagrozić w żadnej płaszczyźnie walki, tylko tyle, że była zdecydowanie cięższa. Życzę Magdzie, żeby spojrzała na tę walkę na spokojnie i zobaczyła, że tą walkę można było skończyć wcześniej, udowodnić klasę, o której wszyscy naokoło mówią.

Wypowiadałeś się już na temat większości walk na KSW 14. Co z turniejem wagi lekkiej? Kto jest w nim Twoim faworytem?

Z kurtuazji wypadałoby, żebym powiedział, że Maciek Górski. Razem trenujemy, razem się przygotowujemy do tej walki. Znam Maćka, więc znam jego potencjał. Jest Kornik, którego walki zawsze są widowiskowe. Z Rybnika jest dobry wariat, więc na niego trzeba będzie mocno uważać. Jest Puhakka ? doświadczenie. Jest Japończyk, o którym nic nie wiadomo, a może okazać się dobrym grapplerem. Szukałem jakiejś przebitki. Nie ma zdecydowanego faworyta turnieju. Kto trafi formę dnia, ten dojdzie do finału. Ja chciałbym, żeby do finału doszedł Maciek Górski. Niech Polacy spotkają się w finale, to będzie optymalne dla mnie i myślę, że neutralne. Ja jako komentator będę się tym turniejem cieszył, bo jest to najciekawszy turniej wagi lekkiej od wielu, wielu lat.

W Internecie przeczytałem, że od obozu KSW rozpocząłeś przygotowania do kolejnej walki. Powiedz nam coś więcej na temat Twojego treningu i etapu przygotowań, na którym się znajdujesz.

Od obozu rozpocząłem tak naprawdę przygodę z ruchem. Po majowej walce skoncentrowałem się na pracy poza ringowej. Ja tak naprawdę robię formę w 7-8 tygodni. Dłuższy okres przygotowań dobija mnie i męczy psychicznie. To jest optymalny czas. Jestem cały czas w treningu, to nie jest tak, że wstaję i nagle zaczynam trenować. Dużo mam pracy przy tym KSW, prowadzę kilku zawodników, którzy tam mają wystartować. Mnóstwo czasu spędzam nagrywając różne komentarze związane z MMA To pokazuje jak wysoko poszedł ten sport w górę i jakie jest zainteresowanie, jeżeli chodzi o media. Od tego tygodnia zacząłem zbijanie wagi, lekki rozbieg, lekką siłownię. Na ostro będę trenował dopiero po KSW.

W telewizji kolejna produkcja z Twoim udziałem. ?W kręgu MMA?. Możesz powiedzieć kilka zdań na temat tego programu?

W ostatnią środę była pierwsza emisja. To jest impreza Bodog Fight z 2006 roku. To jest bardzo fajnie ograne, bo przez kilka pierwszych odcinków jest wyłaniania reprezentacja Stanów Zjednoczonych na mecz z rosyjskim Red Devils. W każdym, 50-cio minutowym odcinku jest jedna walka. Mogę zdradzić, że pierwsza walka była najgorsza pod względem poziomu sportowego. Fajnie ograne, fajne gale. Nazwiska, które dzisiaj znaczą wiele, a wtedy dopiero zaczynały. Fajna inicjatywa, że telewizja Puls, która wydawałoby się, że jeszcze długo, długo, nie będzie miała niczego wspólnego, już wchodzi z MMA.Tym bardziej, że jest telewizją naziemną i dociera w każdy kąt Polski. A wiem, że są stacje, które rozważają dodani do swojej ramówki jakiekolwiek zawody MMA, bo wiedzą, że to jest modne, Ja jako zawodnik cieszę się i myślę, że wszyscy związani z tym sportem również. ?Kręgów MMA? będzie dużo, zapraszam do oglądania.

Dzięki wielkie za czas jaki nam poświęciłeś. Życzymy powodzenia w przygotowaniach!

Dzięki!

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Sawicki Paweł Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mastafu
Admin
Mastafu
Offline

Po wywiadzie na K-1, w którym rozmawialiśmy o walce Głogowski vs Morkevicius łukasz podszedł do Michała i powiedział

‚Kurwa Michał, jak jeszcze raz Cię wychujają to ja sam wejdę na ten ring”

świetny facet