Saga „Miller vs Diaz” dobiega końca… i nie spodoba wam się rezultat

23 Grudzień 2010
0
Saga „Miller vs Diaz” dobiega końca… i nie spodoba wam się rezultat

Wygląda na to, że jeden z najbardziej oczekiwanych pojedynków (dodatkowo podgrzewany sporą dawką nienawiści po obu stronach) nie dojdzie do skutku. Na łamach mmafighting.com, jeden z uczestników całego zamieszania – Jason „Mayhem” Miller, wyznał że walka z Nickiem Diazem „o włos” a odbyłaby się. Kolejne niepowodzenia w negocjacjach spowodowały, że Jason już niechętnie podchodzi do całego tematu.

„Wydawało mi się, że zrobiłem wystarczająco dużo hałasu, aby przyniosło to rezultat. Wiedziałem, że mogą się stać dwie rzeczy. Albo będę walczył z Diazem i pokażę, że nie jest nie do zatrzymania, albo – druga opcja – pokażę wszystkim, że jest gościem który wybiera sobie pasujące dla niego walki.”

Wg Jasona, rywalizacja była niemalże faktem dokonanym. W ostatnią sobotę, w trakcie kolejnych negocjacji, Miller zaproponował Diazowi pojedynek w wadze catchweight do 181 funtów (waga przejściowa pomiędzy kategoriami wagowymi). Nick, który walczył już w kategorii 180 funtów (w 2009 roku), postanowił że tym razem nie będzie walczył mając więcej niż 178 funtów.

„Powiedzieliśmy 181 funtów. Oni właśnie tego ode mnie oczekują, że wyjdę tam kompletnie wyschnięty, gdyż musiałbym zbijać kolejne kilka funtów. Oni to wiedzą i tego właśnie chcą, abym jak najbardziej zmizerniał robiąc wagę. Tymczasem, Diaz wyzywa na pojedynek Andersona Silvę żeby zrobić z siebie twardziela.”
„Na razie kończę z tym. Oglądaliśmy cały ten cyrk i to już na zawsze pozostanie nierozwiązane. Jeżeli kiedykolwiek Nick zawalczy kategorię wagową wyżej, wtedy wszyscy będziemy mieli niezły ubaw z tego, jak to uchylał się od pojedynku ze mną.To tyle na temat, teraz każda strona Gracie Jiu-Jitsu może sobie pisać co tylko im się podoba, ale wszyscy obserwowaliśmy rozwój sytuacji na żywo. Wystarczająco długo uganiałem się za nim.”

Tymczasem piłeczka po stronie Millera. Jestem jednak niemal święcie przekonany, że „koniec” w tym wypadku nie oznacza wcale definitywnego końca sagi „Miller vs Diaz” a jedynie koniec pewnego rozdziału. Nikt chyba nie spodziewa się, że Nick i jego obóz, zostawią to bez komentarza.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o