Wywiad z Gomim – część pierwsza

autor:
24 Grudzień 2010
0
Wywiad z Gomim – część pierwsza

Ach te święta, człowiek usiądzie przed komputerem, znajdzie ciekawy wywiad z zawodnikiem, a kobiety z kuchni i salonu już krzyczą „Gdzie Ty *** jesteś?… Tak więc dzisiaj tylko pierwsza część wywiadu z byłym mistrzem Pride, w której się dowiecie, jakie piwo pija Takanori Gomi i ile jest prawdy w tym, że starał się o kartę zawodowego surfera. Zapraszam do lektury.


Derek Bolender: Wiem, że wolny czas spędzasz surfując. Jak zainteresowałeś się tym sportem? Jak często surfujesz?

Takanori Gomi: Surfuję dwa razy w tygodniu, wtedy kiedy nie walczę. Zaraziłem się od przyjaciół z sąsiedztwa. Surfujemy w Ibaraki i Chibia. Spędzamy czas na jedzeniu i piciu w domku letniskowym jednego z moich kolegów. Jest też kilku zawodowych surferów na Hawajach: Nick Mita i Hideyoshi Tanaka. Bawimy się niedaleko nich.

Derek Bolender: Chodziły pogłoski, jakobyś starał się o licencję zawodowca. Masz już licencję pro surfera? Jeśli nie, to czy zamierzasz ją zdobyć?

Takanori Gomi: Ja surfuję tylko dla przyjemności. Nie myślę nawet o zostaniu zawodowcem. Po prostu rozkoszuję się surfingiem jako hobby.

Derek Bolender: Oprócz surfowania co robisz w wolnym czasie?

Takanori Gomi: Piję (śmiech).

Derek Bolender: Po jaki trunek najczęściej sięgasz?

Takanori Gomi: Lubię Bud Lighta i whiskey z sodą. W Japonii to popularny drink. Ale po wszystkim, bardzo lubię pić ze swoimi przyjaciółmi, wtedy nie jest ważne co.

Derek Bolender: A w czasie przygotowań do walki pijesz?

Takanori Gomi: Na jakieś dwa miesiące przed walką odstawiam alkohol.


Derek Bolender: Bywałeś już w USA. Znasz się mniej więcej na amerykańskiej muzyce, telewizji, albo filmach, które możesz polecić?

Takanori Gomi: Lubię wasze filmy i muzykę. Uwielbiam słuchać hip hopu. Kupiłem sobie album Eminema. Podczas zbijania wagi często chodzę do kina, wszystko po to, by zabić czas i zapomnieć o głodzie. Zdarza mi się oglądać nawet 3-4 filmy dziennie. Widziałem niemal wszystkie produkcje z Leonardo DiCaprio i Johnny’m Deepem.

Derek Bolender: Zmieńmy temat. Z którego zwycięstwa jesteś najbardziej dumny i dlaczego?

Takanori Gomi: Zwycięstwo nad Hayato Sakuraiem w Sylwestra w 2005 roku. Nie tylko dlatego, że udało mi się pokonać znakomitego zawodnika, ale także z powodu, że zostałem mistrzem Pride.

Derek Bolender: W debiucie w UFC przegrałeś z Kenny’m Florianem. Byłeś zdenerwowany przed walką?

Takanori Gomi: Tak, byłem zdenerwowany. Ale jak teraz patrzę na tą walkę to myślę, że nie byłem na nią przygotowany mentalnie.

Derek Bolender: Czułeś się dobrze w klatce? Masz może ją w swoim gymie?

Takanori Gomi: Nie, nie mamy klatki w gymie. Gdy wychodziłem do oktagonu to powiedziałem sobie, że zawsze chciałem tego doświadczyć. To było bardzo ekscytujące.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x