W krzywym zwierciadle ryzyka

09 Styczeń 2011
3
W krzywym zwierciadle ryzyka


Ranny i bez szans, ale wciąż groźny Anderson Silva ryzykuje i wygrywa. Czy było warto?

Zastanówmy się przez chwilę jaki zawodnik zdaje się być groźniejszy? Czy jest to ten, który w swym oglądzie trzyma już zwycięstwo w rękach? Czy też ten, którego szanse na wygraną są dramatycznie niskie?

Wyobraź sobie następujące dwie możliwości:

a) Ktoś chce Ci wręczyć 100 zł. za darmo.
b) Możesz zaryzykować i otrzymać 120 zł. jeśli w rzucie monetą wypadnie reszka lub nie dostać niczego jeśli wypadnie orzeł.

Zastanów się dobrze, którą opcje wybierzesz i zachowaj ją jeszcze przez chwilę w swej pamięci. Jeśli już się zdecydowałeś spróbuj odpowiedzieć sobie na kolejne pytanie:

a) Musisz zapłacić 100 zł. kary.
b) Nie płacisz kary jeśli w jednorazowym rzucie monetą wypadnie reszka lub płacisz 120 zł. jeśli wypadnie orzeł.

Tak samo jak we wcześniejszym zadaniu, zastanów się dobrze i zapamiętaj swoją odpowiedź, a następnie porównaj ją z treściami zamieszczonymi poniżej.
W każdym z dwóch powyższych przypadków mamy do czynienia z pewnym ryzykiem. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku można wygrać 120 złoty, jedyna różnica jaka występuje odnosi się do pewnej perspektywy, na tle której inaczej wartościujemy zyski, a inaczej straty. Z tego względu jak dowodzą badania większość ludzi w pierwszej sytuacji skłonna jest raczej wybrać pewne pieniądze niż ryzykować dla dodatkowych 20 złotych, z kolei w sytuacji przymusu poświęcenia pewnego kapitału ludzie zdają się śmielej postępować i częściej decydują się na rzut monetą. Prawidłowość tą odkryło i udokumentowało dwóch amerykańskich psychologów Daniel Kahneman i Amos Tversky (1979), nazywając ją później Teorią Perspektywy. Podsumowując jeszcze raz wnioski jakie płyną z obserwacji poczynionych przez owych naukowców należy uznać, iż ludzie w sytuacji straty stają się większymi ryzykantami, natomiast w sytuacji zysku stają się asekurantami. Koniecznie trzeba też zauważyć jakoby subiektywne poczucie zysku towarzyszące wygranej, było mniejsze od subiektywnie odczuwanej straty jaka towarzyszy porażce. Zależności te w formie graficznej ukazuje poniższy rysunek.

Zastanówmy się teraz, jakie praktyczne implikacje wnosi ze sobą Teoria Perspektywy w świat sportu? Pierwszą rzeczą jaka przychodzi mi na myśl jest podejście zawodnika do doznanej porażki. Każdy start w zawodach wiąże się z subiektywną oceną wartości wygranej i porażki, przy czym w świetle Teorii Perspektywy, porażka w wyższym stopniu wywołuje negatywne emocje niż wygrana jest w stanie wzbudzić emocje pozytywne. Myślę, że nie będzie to nadużyciem jeśli stwierdzę, że w celu wyrównania bilansu zysku i strat sportowiec, który przegrał zawody określonej rangi, musi wygrać dwa lub więcej razy na imprezie ocenianej przez niego równie wysoko jak ta, na której oddał pole przeciwnikowi. Dodatni bilans zysków i poniesionych strat zdaje się być szczególnie istotny we wczesnym etapie rozwoju kariery sportowca, kiedy to występujące procesy mają decydujący wpływ na całokształt osiągnięć i postawę jaką w przyszłości będzie reprezentował ów młody zawodnik. Chciałbym przy tym zastrzec, iż dodatni bilans sportowy nie oznacza prostej sumy przegranej i porażek. Ażeby uchwycić prawdziwy stan rzeczy, należy każdą wygraną oraz porażkę wzbogacić o indeks jej wagi, czyli pomnożyć ją przez subiektywnie ocenianą wartość z przedziału od 0 do 1. W ten sposób otrzymamy wskaźnik bliższy rzeczywistej ocenie swoich dokonań i związanych z nimi stanów psychicznych zawodnika.
Zastanówmy się teraz przez chwilę jaki zawodnik zdaje się być groźniejszy? Czy jest to ten, który w swym oglądzie trzyma już zwycięstwo w swoich rękach? Czy też ten, którego szanse na wygraną są dramatycznie niskie? Jak już zapewne podejrzewacie najgroźniejszy jest ten przeciwnik, który niema nic do stracenia! Postrzegając siebie na przegranej pozycji staje się on skłonny do podjęcia większego ryzyka, w odróżnieniu do swojego przeciwnika, który raczej będzie się starał utrzymać posiadaną przewagę nie wdając się w ryzykowne wymiany ciosów. Myślę, że jest to cenna wskazówka nie tylko dla samych zawodników ale również dla ich trenerów, którzy mogą przygotować swoich podopiecznych pod tym kątem, dzięki czemu debiutujący zawodnik w starciu z bardziej doświadczonym przeciwnikiem ma spore szanse na to żeby zostać czarnym koniem zawodów.

Kończąc ten wpis chciałbym raz jeszcze uwypuklić fakt, iż ryzyko obiektywne i ryzyko subiektywne to dwa różne światy. Pierwszy z nich to świat materii rządzonej prawami bezwzględnej mechaniki, drugi zaś to przestrzeń ludzkiej psychiki swymi kształtami mogący przypominać gabinet krzywych luster i zwierciadeł skrywających mroczne tajemnice duszy. Tylko część spośród nich okazuje się być prawdziwa, a człowiek musi się w nich odnaleźć. Pogląd ten, zdający się dotykać problematyki filozofii Egzystencjalnej zakłada w swej istocie jedną pewną rzecz, tą rzeczą jest nieuchronnie zbliżający się koniec, ale to już zdaję się wykraczać poza obszar naszych rozważań i być zaczątkiem nieco innej teorii, Teorii Smutnej Perspektywy:).

Kahneman D., Tversky A. (1979) „Prospect Theory: An Analysis of Decision under Risk”, Econometrica, XLVII (1979), 263-291.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Sawicki PawełKamilloTD Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pablobjj
Użytkownik
pablobjj
Offline

TD najlepsze walki i tak są w dżapanii, bo tam nie patrzy się na porażki, tylko skomplikowane ‚rytuały’ japońskich wodzów światka MMA nie pozwalają poważnych zawodnikom walczyć

Kamillo
Gość
Kamillo
Offline

Dlatego nigdy nie skreślam nikogo, poza Jamesem Toneyem.

Zmiana zasad opłacania na pewno by sporo pomogła. Co do sędziów to się nie znam, ale kto wie.

Mnie od zawsze zastanawiało – ale niestety nigdy się tego pewnie nie dowiem – co siedzi w głowie Fedora po porażce z Werdumem i jaki to będzie miało wpływ na jego przygotowania i autoprezentację na najbliższym turnieju SF.

W.Mrozowski
Admin

Dlatego właśnie walki Pre-Eliminary są często ciekawsze od tych z głównej karty. Dlatego Strikeforce uznawane za numer 2 ma często ciekawsze walki niż UFC uznane za nr 1. Topowi zawodnicy wiedzą, że mają więcej do stracenia niż do zyskania, stąd zaczyna się era taktyki i walki asekuracyjnej. Nie wiem co może to zmienić, zmiana zasad i regulaminu typowo pod MMA, oraz sędziów którzy wywodzą się z boksu?