Anderson Silva chciał otworzyć myjnię

autor:
15 Luty 2011
3
Anderson Silva chciał otworzyć myjnię

Oto nieznana historia z życia Andersona Silvy, którą opowiedział Rodrigo Nogueira:

W 2003 roku, nieznany jeszcze Anderson Silva odwiedził mój gym w Kuritibie. Anderson był już nieco znany w świecie sportów walki, walczył przecież w Japonii i w Brazylii, jednak nie był to wówczas dla niego dobry okres. Właśnie odchodził z Chute Boxe, gdzie trenowali Shogun i Wanderlei i był bardzo zawiedziony sportem.

Anderson został przyjęty przez kuzyna, Marcio Mama. Pająk powiedział, że podobały mu się moje walki w Pride, największej organizacji MMA tamtej epoki. Mówił też o swoich marzeniach walki jako zawodowy fighter i finansach. Nawet spekulował o możliwości zapytania mnie, czy nie pożyczył bym mu trochę pieniędzy na otwarcie swojej myjni samochodowej, na przedmieściach Kuritiby.

Kiedy dowiedziałem się o tym, że Anderson odwiedził mój gym z myślą rzucenia sportu, od razu zareagowałem. Wysłałem mojego kuzyna, by poszedł wybić mu z głowy myśli o otwarciu myjni samochodowej i by zaprosił go do wspólnych treningów ze mną w Rio. Reszta jest już wam znana.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
TDdino Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
W.Mrozowski
Admin

Dino, to przecież mogła być myjnia z paniami w bikini, jak w USA… podwójna strata

W.Mrozowski
Admin

Hehe

dino
Gość
dino
Offline

No pięknie, i tak przez Noguerę poszła się jechać najlepsza myjnia samochodowa w okolicach Kurityby. Żal.