Eddie Bravo o swoim jiu-jitsu i UFC

autor:
03 Kwiecień 2011
78
Eddie Bravo o swoim jiu-jitsu i UFC

Eddie Bravo nie opracował najlepszego jiu-jitsu. On opracowuje najlepsze jiu-jitsu pod MMA. Jego znakiem firmowym jest gumowa garda, twister i bongo. Nauczyciel Joe Rogana w wywiadzie dla ‚Tatame’ opowiada o swoim jiu-jitsu i UFC.

Opowiedz nam o swoim stylu jiu-jitsu, jakie są różnice między Twoim, a brazylijskim jiu-jitsu?
Cóż, w moich szkołach uczy się głównie jiu-jitsu bez gi. Trenujemy BJJ, mamy takie same stopnie promocji, ja otrzymałem czarny pas trenując w gi. Kocham jiu-jitsu bardzo mocno, jiu-jitsu jest w mojej duszy, w moim sercu i jest dla mnie najważniejszą sztuką walki. Nie zapasy, nie sambo i nie karate, tylko jiu-jitsu. Co jest dla mnie najważniejsze, to to jak jiu-jitsu wygląda w MMA. Świat ogląda UFC. Jak wygląda jiu-jitsu, gdy ktoś próbuje zmiażdżyć Ci czaszkę, nie ważne, czy na ulicy czy w UFC, to jest dla mnie najważniejsze. To jak surfing: jest wielka deska, krótka deska. Ja wolę krótką. Surfing wywodzi się od długiej deski, ale ja wolę krótką, i to ta deska jest dla mnie ważna, tak samo jak jiu-jitsu i to jak sprawdza się w realnej walce. Właśnie dlatego zdecydowałem się zdjąć gi, uczę swoich studentów jak walczyć bez gi i klinczowania, bo mój styl opiera się na klinczu. Kiedy klinczujesz, Twój rywal nie może Cię uderzyć. Więc, mój styl w ofensywie, nie tylko w obronie, polega na klinczu, na wypracowywaniu sobie pozycji do skończenia rywali z klinczu, na przetaczaniu ich z klinczu.

Jakie są różnice w technikach, których uczysz? Czy są różnice w stosunku do BJJ?
Tak, jest wiele różnic. To tak samo różne jak judo i styl klasyczny w zapasach. Oba style mają te same założenia: obalić rywala. Ale w judo łapią za kołnierz, za rękaw, ogólnie używają kimona rywala. W zapasach musisz mieć klamrę, over-hooki, under-hooki, kontrola karku, inne mięśnie pracują, inaczej zachowujesz się w klinczu. Jeśli chcesz zdobyć złoto w zapasach klasycznych, to nie trenujesz judo, tylko cały czas ćwiczysz zapasy i odwrotnie. Wg mnie, jeśli chcesz być jak najlepszym zawodnikiem i mieć najlepsze BJJ pod MMA, to trenuj bez gi w klinczu.

Jakie są różnice między jiu-jitsu, a submission wrestlingiem?
Nazwy. Możesz mówić, że mój styl to submission wrestling, możesz nazywać to catch wrestlingiem albo jak tam sobie chcesz, ale ja dalej będę nazywał go jiu-jitsu, bo stworzyłem go w oparciu o jiu jitsu. Przed Brazylijczykami, przed tym jak Royce pokazał światy, co można zrobić na ziemi, nikt tego nie robił dobrze. Dopiero Gracie pokazali, jak powinno się prawidłowo walczyć w parterze. Ja natomiast poszedłem krok dalej i nadal robię to dobrze. Zastanówmy się nad japońskim strojem, bo to jest japoński strój, a nie brazylijski, zdejmijmy go, dodajmy uderzenia i mamy idealne jiu-jitsu pod MMA. To mój cel. Ja staram się przystosować jiu-jitsu idealnie do MMA.

W Brazylii jest wiele polemik na temat Twojego jiu-jitsu. Co o tym sądzisz?
Wiesz, ciężko mi jest to zrozumieć, bo to wygląda, że oni są przywiązani do tradycji. Lubię jednak Juniora Pereza, Ricardo Liborio, jest jeszcze wielu innych Brazylijczyków, którzy rozumieją moją filozofię, a ja nie rozumiem, dlaczego inni nie potrafią tego złapać, bo jeszcze skuteczność mojego stylu nie została potwierdzona w 100 procentach. Jednak jiu-jitsu w gi także nie zostało udowodnione. Powinieneś raczej myśleć, że jeśli kochasz jiu-jitsu, to powinieneś uczyć się jak najwięcej nowych technik, i to dziwne, że ludzie nie są zwolennikami mojego jiu-jitsu. Ja to robię dla jiu-jitsu, wszystko robię dla jiu-jitsu. Dlatego powód dla którego ludzie są tak oporni jest żenujący, bo wolałbym, abyśmy wszyscy pracowali nad rozwojem jiu-jitsu. Niestety ten opór jest tak wielki, że postanowiłem pracować z niewielkim odsetkiem społeczności BJJ, zamiast z każdym.

Uważasz, że to nie możliwe, by człowiek trenujący tylko w Gi odnosił sukcesy w MMA?
Nie jest to niemożliwe, ale z pewnością o wiele trudniejsze niż na początku. Royce to prawdopodobnie jedyny Brazylijczyk, jedyny zawodnik jiu-jitsu, który walczył w gi. Nie tylko jedyny, ale i pierwszy. Właśnie dlatego pozostawił takie dobre wrażenie kimona. Każdy sobie wtedy pomyślał: „Stary, też muszę sobie sprawić takie gi”. Gdyby nie Royce, to Rickson zrobiłby to samo na pierwszym UFC, ale pewnie bez gi. Mielibyśmy całkiem inne wrażenie po walkach Ricksona, albo gdyby w oktagonie wystąpił wtedy Renzo, Murilo Bustmante czy Wallid. Wszyscy oni mogli wygrać, ale wybrali Royce’a i Royce wygrał wszystko nosząc gi, pozostawiając po sobie dobre wrażenie i mentalność, by trenować w gi, które czyni z Ciebie mocarza. Wg mnie gi jednak tylko Cię spowalnia. Gdy w 2003 roku otwierałem swoją szkołę, powiedziałem, że będę uczył jiu-jitsu bez gi. Będę uczył jiu-jitsu, które będzie użyteczne w MMA.Wtedy środowisko BJJ zareagowało i zawyrokowało, że nie uczę prawdziwego jiu-jitsu. Wiecie jak zareagowałem? Powiedziałem: pieprzcie się, ja zdjąłem japoński kostium, nie brazylijski, ale japoński. Poczułem, że to będzie z korzyścią dla jiu-jitsu.

Gdyby Helio i Carlos, gdyby powiedzieli w 2003, że moje jiu-jitsu ma sens. Dlaczego ciągle nosimy japońskie stroje? Tak bardzo ewoluowaliśmy, tak bardzo zmieniliśmy nasz sport, ale ciągle nosimy japońskie stroje. Dlaczego? Wtedy powiedzieli by, zdejmujemy gi. W tej chwili jiu-jitsu jest miażdżone przez zapaśników, i powodem dominacji zapaśników, and zawodnikami BJJ jest to, że oni uczą się kontroli przeciwnika bez gi. Właśnie dlatego zapaśnicy wygrywają, właśnie dlatego Royce został zdominowany przez Matta Hughesa. Royce trenuje w gi od zawsze, Matt nigdy nie założył gi, i właśnie dlatego pokonał Royce’a tak łatwo, ponieważ kontrolował ciało bez trzymań. Nawet Roger Gracie wydał publiczne oświadczenie, do czego ja doszedłem 8 lat temu, że 80 procent brazylijskiego jiu-jitsu jest bezużyteczne, gdy doda się do walki ciosy. On to powiedział, a ja to mówiłem od bardzo dawna. Ta kwestia byłą przemilczana, ale dla mnie to wielka wiadomość.

Oczywiście nie chodzi o to, że jiu jitsu jest nudne, i że nikt nie wprowadza jego elementów podczas walk. Wiesz co się stało? To dlatego, że nawet jeśli nie masz rozwiniętej walki w klinczu, jeśli Twój klasyk jest słaby, to kiedy ktoś jest trafiony, to klinczuje, nawet jeśli nie potrafi, to klinczuje, bo to nie pozwala Ci trafiać rywala ciosami.

Ale to nie jest ich styl, ale jeśli codziennie będziesz to ćwiczył, zamiast ćwiczyć trzymanie za kołnierz i tego typu rzeczy z jiu-jitsu, jeśli dzień poświecisz na treningi klinczu, będziesz to robił codziennie, to kiedy ktoś zacznie Cię uderzać, to będziesz robił, to co codziennie trenowałeś. To nie będzie zmiana taktyki. Wszystkim mówię, żeby ćwiczyć to, czego będą używać podczas walki MMA.

Myślisz, że udowodniłeś swoje założenia w walce z Roylerem w Abu Dhabi?
Ty wiesz, ja nie. Oczywiście nie udowodniłem tego, bo ludzie mogli uwierzyć. Nie wiem zresztą.

Myślisz, że dzięki tamtej walce Twoje nazwisko stało się bardziej rozpoznawalne?
Możliwe, że pokonanie jednego z Graciech było najlepszą rzeczą w moim życiu. To dało mi rozgłos. Przed tym cały czas mówiłem te same rzeczy, ale nikt nie wiedział, kim jestem. Pokonanie go sprawiło, że ludzie zaczęli mnie słuchać. Mam teraz 29 szkół i nie narzekam, moje życie ejst wspaniałe, ale moją misą jest utwierdzić wszystkich, że moja filozofia jiu-jitsu jest idealna pod MMA. Nie staram się zmusić innych do zdjęcia kimona. Niektóre z moich szkół uczą jiu-jitsu zarówno w gi, jak i bez gi. Ja chcę, by społeczność BJJ zdała sobie sprawę, że judo i styl klasyczny w zapasach to dwa całkiem odmienne sporty. Chcę być w planach każdej szkoły jiu-jitsu, która będzie uczyła klinczu przystosowanego do MMA.

Dlaczego uczysz jiu-jitsu w gi, skoro uważasz, że jest ono gorsze niż jiu-jitsu bez gi?
Nie, nie, ja uczę jiu-jitsu idealnego do MMA, ale nadal wielu ludzi nie chce walczyć w MMA, więc oni o to nie dbają, więc lubią dusić kołnierzem, lubią to i nie ma w tym dla mnie nic złego. Ja nie nienawidzę gi. Są ludzie, którzy lubią gi i w nim trenują. Są surferzy lubiący długą deskę i są tacy, którzy lubią krótkie deski, wiesz o co mi chodzi? Jeśli chcesz trenować na długiej desce, proszę bardzo, trenuj na długiej, ale ja koncentruję się na krótkiej. Nie musisz ćwiczyć obu desek, ale jeśli chcesz to nie będę Ci robił w tym przeszkód. Ostatecznie ja jednak chcę, abyś wybrał jedną specjalizację, czyli gi lub no gi i to wszystko. Nie staram się zmusić kogoś do zdjęcia gi.

Przez długi czas współpracowałeś z UFC. Czy wyobrażałeś sobie wtedy, że MMA i UFC staną się tak ogromne, jak dzisiaj?

Nie pracuję już z UFC. Pracowałem z nimi przez 8 lat, ale wyczerpywały mnie podróże, było ich za dużo. Teraz skupiam się na swoich szkołach, trenowaniu swoich zawodników i robieniu muzyki, która jest moją największą pasją. Jiu-jitsu to poznałem w ogóle przez przypadek (śmiech). Ćwiczyłem jiu-jitsu, by pozostać w formie i nie wyglądać jak spasiona klucha na scenie. Zacząłem trenować BJJ w wieku 24 lat. Trenowałem jiu-jitsu, by trzymać formę, byłem w tym dobry, poddałem Roylera i spodobało mi się. Jiu Jitsu jest wielką pasją dla mnie, ale na pierwszym miejscu zawsze będzie muzyka. Teraz, gdy moje jiu-jitsu się poprawiło, poprawiła się także moja muzyka. Nie byłem zaskoczony takim awansem UFC. Już gdy obejrzałem ich pierwszą galę, to wiedziałem, że oni będą kiedyś wielkimi. Po prostu czekałem, aż to się stanie. Czekałem, aż ktoś przejmie interes SEG i wyprowadzi UFC z podziemia na salony. I to bracia Fertitta okazali się tymi ludźmi.


Myślisz, że w przyszłości moglibyście ponownie współpracować?

Prawdopodobnie tak się nie stanie. Skupiam się teraz na utworzeniu ogromnej filii szkół, tak ogromnej jak to jest tylko możliwe, udowodnienie mojej filozofii odnośnie MMA i tworzenie swojej muzyki. Ponadto chcę mieć gromadkę dzieci i trochę więcej zwierzaków, czyli chcę być szczęśliwy.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] się teraz jednak na tej pierwszej, wokół której narosło tyle legend i dyskusji, między innymi ta, w której z coraz większym napięciem dyskutowaliście na temat użyteczności gi w […]

Daniel
Gość
Daniel

Oczywiście zwracając się w swoich wpisach do Pawła, miałem na uwadze Pawła Ziółkowskiego vel Boruta. Wybitnego specjalistę, w wielu, bardzo wielu dziedzinach.

Nogueira. Gi czy bez Gi.
https://www.youtube.com/watch?v=-5p_Aetye7M

Boruta
Gość

🙁

Paweł
Gość
Paweł

Paweł i Boruta to dwie inne osoby. Paweł, czyli ja, autor tłumaczenia,

dino
Gość
dino

Zgadza się. To co tu robisz jest żałosne.

Boruta
Gość

żałosne

dino
Gość
dino

I tak padają autorytety.

Boruta. W którym miejscu Cię obraziłem, że zacząłeś mnie wyzywać i epatować kozactwem o wybijaniu zębów?

Chciałem podyskutować na temat ciekawego artykułu i ciekawego podejścia Eddiego Bravo, ale nie potrafisz podjąć rękawicy.

Niniejszym cofam to co napisałem o Tobie jako o autorytecie- uznaję Twoje doświadczenie trenerskie, ale nic ponad to, w mojej opinii jesteś klasycznym przykładem człowieka któremu ideologia zawężyła horyzonty myślowe.

Daniel
Gość
Daniel
Czyli już nie chcesz wybijać nam zębów? Cóż za resocjalizacja. Cieszy mnie to. A i twój wpis jakościowo się poprawił w stosunku do poprzednich. Gratuluję! Widzisz, jak chcesz to potrafisz. Tak, wiem, znasz się na wielu, bardzo wielu dziedzinach- prawdziwy człowiek renesansu z ciebie Paweł. Przeczytałem przed momentem w jakieś twojej biografii, że studiowałeś psychologię. Skoro już poruszyłeś tę kwestię, to czy skończyłeś uzyskując tytuł magistra psychologii? Pytam z ciekawości, tak na marginesie naszej dyskusji. A wracając do niej, po tak celnej i dogłębnej analizie psychologicznej, którą mnie rozbawiłeś, to według ciebie, ile- tak mniej więcej- procentowo czasu powinien poświęcać… Czytaj więcej »
Boruta
Gość
Jesteś klasycznym przykładem zakompleksionego małolata. Zapewne zapracowani rodzice nie mieli czasu dla ciebie, więc realizowałeś się przez zgrywanie kozaka w necie. W momencie w którym, w temacie, w którym chcesz zabłyszczeć napotykasz na kogoś kto dysponuje faktyczną wiedzą, staje się on dla Ciebie wrogiem i starasz się go atakować i dezawuować. Robiac to w dalszym ciągu chcesz zabłysnąć i zwrócic uwage na swoją elokwencje i rzekomą wiedzę. Problem w tym, że tak naprawdę nie rozumiesz o czym piszesz. I pechowo dla ciebie znowu ja w odróżnieniu od Ciebie o psychologii pojęcie mam. Jedyne twoje szczęście to to, że ja nie… Czytaj więcej »
Daniel
Gość
Daniel
No tak, typowe Paweł. Teraz mianowałeś się mesjaszem polskiej sceny mma i bjj, tak? Boruta Samozwaniec? Archetyp Cienia? Jesteś oblężoną twierdzą- Nowe Jeruzalem- a wokół sami wrogowie, którzy w sposób chamski cię atakują? Ale u siebie chamstwa, impertynencji i pyszałkowatości nie dostrzegasz wcale, zgadza się? Stawiasz się w pozycji ofiary, pragniesz wzbudzić sumienie publiczności? Wzbudzić poczucie straty? Iście grecka tragedia. Paweł, nikt cię nie atakuje, nikt cię nie chce obrażać, nikt cię nie wygania! To ty sam wprowadziłeś inwektywy do tej rozmowy i to ty- nikt inny- sprowadziłeś dyskusję na poziom pyskówki. Stworzyłeś problem, z którym próbujesz walczyć i bohatersko… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Własnie z powodu takich ludzkich odpadków jak ten normalni ludzie nie moga liczyć na pomoc, porady, czy wyjaśnienia ze strony czołowych osób zajmujących się, czy to MMA, czy Bjj w Polsce. Po prostu nikt nie chce być znieważany i obrażany, tak jak ja tutaj. Kiedyś mogliście na necie spotkać prawie wszystkich liderów tych sportów. Z czasem mieli dość. Pozostał tyklko Wasz etatowy Don Kichot, ale i mnie cierpliwość zaczyna sie kończyć. Podziękujcie chamskim trolom pokroju daniela, dino, niezorientowanego.

Boruta
Gość

Wasza głupota siegnęła dna.

Daniel
Gość
Daniel
Masz problem w relacjach z otoczeniem, prawda Paweł? Napastliwy i obraźliwy język, megalomania, brak krytycyzmu, syndrom urojeniowy oblężonej twierdzy. Uwierzyłeś, że jesteś krzyżowcem- lub jak wolisz talibem- w świętej wojnie o dogmaty, które sam sobie wymyśliłeś i zaciekle, bezrefleksyjnie ich bronisz. Profesor astronomii, Mikołaj Kopernik świata sportów walki, którym sam się mianowałeś. Do tego jeszcze ta emanacja agresji językowej oraz smutku spowodowanego brakiem możliwości wyrządzenia fizycznej krzywdy swoim oponentom- to wszystko daje pewien obraz ciebie. Chciałbym jednak abyś zrozumiał Pawle, że świat ludzi dorosłych to świat ludzi odpowiedzialnych, odpowiedzialnych za swoje decyzje i czyny. Realia życia to nie mata ani… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

W żeczywistym swiecie za taki pokaz chamstwa cała trójka zęby by zbierała.

Boruta
Gość

Załosny jesteś. Tybowa banda internetowych troli. Nie potraficie zaakceptowac rzeczywistosci i tylko obrażacie innych bezpiecznie schowani w internecie. 🙁

dino
Gość
dino

Daniel, nic dodać, nic ująć, zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Zdrówko!

dino
Gość
dino
Paweł napisał: ”@dino Zagalopowałeś się z tym, że wkrótce czas zweryfikuje wszystko. ROGER GRACIE to człowiek, który samym BJJ wygrywa, a kimona nie zdejmuje prawie wcale.” Nie zagalopowałem się bynajmniej. Jest dokładnie jak piszę. Jeszcze niedawno wszyscy adepci MMA zasuwali trening w kimonach, a teraz jest masa trenujących bez i osiągających sukcesy. Ci trenujący w gi też odnoszą sukcesy, nie neguję tego, ale rosnąca liczba zawodników i klubów od no gi pozwala mi przypuszczać, że to do nich należy przyszłość i to wkrótce ulegnie weryfikacji, jeśli się pomylę przyznam to, ale teraz jestem przekonany o słuszności tej tezy. Paweł napisał:… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Nawet nie wiedzie jak bardzo żalosni jesteśie. Weźcie siędzieci za trening zamiast obrażać i pomawiać 🙁

niezorientowany
Gość
niezorientowany
Nie rozumiem tego „na siłę” przypisywanie sobie zasług rozwoju BJJ i MMA na rynku w PL. Że co się należy za to? Nie ten to kto inny byłby jednym z pionierów. Mówię „jednym z” bo Panów pokroju Boruty, czyli mających ogromny potencjał było wielu. Wystarczy wspomnieć kontrowersyjną osobą Mirka Oknińskiego. Właśnie tak, Boruta wpisuje się w trend ludzi „kontrowersyjnych”, którzy chcieliby aby im przyklaskiwać i składać dary w podziękowaniu za niby sprowadzenia BJJ/MMA do PL. Szacunku się nie doprosisz, kogo interesuje cała historia ten się dowie kto, co i za co. Ale czemu szacunek i laury chcesz od ludzi wyrwać… Czytaj więcej »
Daniel
Gość
Daniel
Szybciutko puszczają ci nerwy, oj szybciutko. Mniej emocji. Uspokój się. Ochłoń. Przeczytaj, zastanów się, pomyśl, napisz, nie na odwrót. Taka rada astronomie. Twoje wypowiedzi przybierają formę „sałaty słownej”, a to nie wróży dobrze. Jeszcze chwila i napiszesz, że ćwiczy się w gi, żeby uniknąć chorób skóry. Po tak skonstruowanej wypowiedzi nasuwa się wniosek, że niestety nie przebrnąłeś przez fazę edukacji, na której uczą rozumienia kontekstu znaczeniowego wypowiedzi jako całości. Trudno. Myślę jednak, że dobrze wiesz, iż pikujesz w kierunku absurdu, ale to twoje ego… jednak do rzeczy. Myślę, że może Boruta w treningu zapaśniczym też powinienś ubierać się w gi.Będziesz… Czytaj więcej »
Boruta
Gość
Szczyt chamstwa smarkaty anonimku. Jeśli masz problem, że zrozumieniem słowa pisanego, to poproś kogoś dorosłego o wytłumaczenie. Albo weź korepetycje. Nigdy nie pisałem o rzadnym „upadku technicznego Judo, w którym nie było podziału na kategorie wagowe na rzecz siłowego z kategoriami”. Tu jest mój artykuł o paradoksie (nie syndromie) Kano i każdy może sobie sprawdzić, że bzdury wypisujesz. A raczej, że znowu nie rozumiesz słowa pisanego: https://akademiasarmatia.com/Paradoks_Kano.htm Tak samo na łamach Budokanu nie mogłeś przeczytać, „że trzeba trenować tak, aby trening był jak najbardziej zbliżony do formy, w której będziesz się konfrontował”. Przynajmniej nie w artykułach ludzi go tworzących, bo… Czytaj więcej »
Daniel
Gość
Daniel
Boruta, dziecko drogie, nie podpieraj się proszę autorytetem tłumu, przywołując te wyimaginowane i bezimienne setki trenerów i zawodników, bo to pseudo argument i rodzaj myślenia życzeniowego. Tak oczytana osoba jak Ty na pewno zdaje sobie z tego sprawę, ale górę wzięło ego. Wracając do rzeczy, jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. Samo mma jako dyscyplina się rozwija, pojawiają się nowe metody treningowe, nowe koncepcje. Młodzi ludzie, którzy trafiają do renomowanych w świcie klubów nie zakładają gi. Nie przechodzą już nawet tej samej ścieżki treningowej co ich starsi koledzy, którzy zaczynali od jednej bazowej dyscypliny. Teraz po prostu ćwiczą przekrojowo od samego… Czytaj więcej »
Kamillo
Gość
Kamillo

A kto jest numerem jeden na polskiej scenie MMA? Drwal? Jewtuszko? Nastula? Błachowicz?

Paweł
Gość
Paweł
Nie wiem czy Panowie na D zauważyliście, że BJJ to nie te wszystkie Karate, gdzie wszystko stanęło na Gracie i nikt tego nie rozwija. Co roku niemal można usłyszeć o nowej technice, nowy sweepie czy wariancie, i to nie tylko z wykorzystywaniem kimona. BJJ się rozwija i rozwijają je ludzie, którzy ćwiczą w gi i oni adaptują te wszystkie techniki pod MMA. Eddie poza gumową gardą i kolców skuna na karku nie przedstawił nic innowacyjnego. Zresztą jego uczniowie w MMA też nic nie osiągnęli. Shields ma genialne BJJ, ale obejrzyj Jussiera Formigę czy GSP. Obaj trenują w gi i kurwa… Czytaj więcej »
dino
Gość
dino

Boruta. Nic nie wyjaśniłeś, ani mnie, ani Danielowi, ani nikomu innemu. Nie podjąłeś dyskusji, zasłoniłeś się tylko swoim autorytetem, co nie jest żadnym wyjaśnieniem.

Ja zgadzam się z Danielem, że przyszłość MMA to no gi, a fakt, że wielu doświadczonych trenerów i zawodników trzyma się dalej gi to ich przyzwyczajenie które zostanie zweryfikowane w niedalekiej przyszłości- moim zdaniem na niekorzyść gi.

Boruta
Gość

Dziecko drogie, jako instruktor czołowego klubu MMA w tym kraju już Ci to wyjasniłem. No ale rozumiem, ze Ty jestes mądrzejszy ode mnie i setek zawodników i trenerów. Od George’a St. Pierre’a najwyraźniej też, bo tu sobie możesz przeczytac jak trenuje najlepszy zawodnik z teamu Jacksona o którym bzdury wygadujesz: https://www.mixedmartialarts.com/news/321373/GSP-Brazilian-JIu-Jitsu-is-my-favorite-sport/

Daniel
Gość
Daniel
Masz rację Paweł- napisałem nieprawdę- jednak nieświadomie. Już prostuję. Jeke Shields jednak trenował w gi- 4 GODZINY W ŻYCIU 🙂 Sam podał taką informację na swoim Twiterze: „Ive trained gi about 4 hours of my life lol RT” Ta liczba godzin mogła się o kilka zwiększyć, bo w styczniu trenował z Marcello Garcia jeden dzień (dwa treningi) w gi, choć jak wynika z jego wypowiedzi, następne treningi były już bez gi. Co do Pan Ams, to wygrał je nie trenując w gi. Ale temat traktuje o MMA, a dokładniej o treningu grapplingowym pod tę formułę. W topowych klubach, np. u… Czytaj więcej »
Paweł Sawicki
Gość

@Daniel

Jake Shields wygrał Pan Amsy w GI, i wątpię, patrząc na Caio Terrę, że on nigdy nie trenował w GI, pewnie chodziło mu o to, że przygotowując się do walki w MMA nie używał kimona

Daniel
Gość
Daniel

Taki mały wtręt. Jake Shields. Czarny pas BJJ pod Cezarem Gracie. Czołowy zawodnik MMA. Nigdy nie trenował w Gi. Można to usłyszeć od niego samego:
https://www.youtube.com/watch?v=9uv16W7n9lA
Współcześnie, w czołowych klubach mma przygotowujących zawodników właśnie pod mma, nikt nie trenuje w gi. To nie lata `90. Takie są fakty, a reszta to mitomania i zaklinanie rzeczywistości.

Boruta
Gość

ROTFL

dino
Gość
dino

Boruta.To do Ciebie nie dociera prosta analogia. Ale jakbyś to Ty ładnie ujął: to już Twój problem.

Boruta
Gość

Przygotowanie do walki a trening „dnia codziennego” to osobne sprawy.

F. Georgiew
Gość
F. Georgiew
Nie można się dać zwariować z tymi czarnymi pasami. Polacy zawsze coś mieli z tym, że wymagania nawet na te niższe stopnie były dużo wyższe niż za granicą – tyczy się to tak samo BJJ, jak i innych SW. Owocuje to tym, że nasz średni poziom jest dużo wyższy, ale jeśli porównać ilość czarnych pasków u nas, do tych zza granicy, to wypadamy gorzej niż Wybrzeże Kości Słoniowej. A tak przyglądając się tej dyskusji, jestem w stanie zrozumieć użyteczność gi do poprawienia swojego BJJ, poprawienia myślenia w walce itd. Ale po co przygotowywać się w gi tuż przed walką, kiedy… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Dino. Cały czas pokazujesz, ze nie wiesz o czym mówisz karate i kung fu poległo w walce. Jesli nie dociera do Ciebie rzeczywistość, to Twój problem.
Paweł Sawicki. O tym kto zasługuje decyduje ten co nadaje. Z Aroną nic nie pokazał, bo Arona to jeden z najlepszych zawodników i sędziowski wałek w drugiej walce z Silwą tego nie zmieni.
Tym niemniej Wanderelei jak najbardziej ma umiejetnosci czarnego pasa.

Paweł Sawicki
Gość

Na czarny pas zasługuje człowiek, który potrafi poddać przeciwnika. Armbar na Fujicie czy którymś tam skosie to było straszne, że on tego nie skończył. Ponadto te jego gilotynki. Dobry parter pokazał tylko z Aroną, ale z Aroną każdy pokazywał dobry parter.

Ja zresztą nie widzę u Wanderleia umiejętności, które pozwalają mu nosić czarny pas, co najwyżej brązowy. Zawodnik używający ciągle MT i VT, a nie potrafiący skończyć rywala balachą, nie przekonuje mnie, by był prłnoprawnym posiadaczem czarnego pasa.

dino
Gość
dino
Widzisz, problem jest taki, że ten artykuł, podobnie jak Budokany i vademecum…, ma już parę ładnych lat, a tu wszystko cały czas ewoluuje, o czym sam pisałeś na łamach Budokanu. Wspomniane przez Ciebie artykuły dowodzą jasno, że w czasach pierwszej fali wolnej walki trenujący w szmatach podbili świat. Ale teraz rodzi się pytanie, czy to na pewno trening w szmatach stał się przyczyną tego sukcesu. Bo w pierwszym momencie zadziałał sam parter, a pózniej bjj w gi poszło na fali tego sukcesu. Pojawił się element komercyjny- czemu nie można zaprzeczyć- a tymczasem MMA ewoluuje równolegle z bjj i ich drogi… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Tak, unikam polemiki. Wybacz, ale mogę wytłumaczyć o co biega, co uczyniłem tym artykułem, ale polemiki mnie nie interesują. I nie, to nie jest przedszkole. Raczej uniwersytet. Profesor mówi studentowi „oblał pan” i tyle.
Żródłami są tysiace informacji i wywiadów w sieci i prasie. W tym i te robione swego czasu przez nas na potrzeby Budokanu i Vademecum Vale Tudo.

dino
Gość
dino

Boruta- właśnie wychodzi na to, że Ty nie rozumiesz.
Twój artykuł który zalinkowałeś jest mi znany, już się do niego odnosiłem. Ty mój wywód skomentowałeś lapidarnie: ”Dino przykro mi, ale bzdury piszesz.”

Ok, nie zgadzasz się z moją opinią i to jest jasne, ale unikasz polemiki ograniczając się do negowania moich słów. To jest właśnie coś, co kolokwialnie określa się ”przedszkolnym przegadywaniem”.

”Brutalna szczerość” mnie nie razi, piszesz prosto z mostu ale z kulturą więc nie obrażam się jak panienka.

Możesz podać zródło info o tym, że w Chute boxe trenują w gi?

Boruta
Gość

Dino. Niczego nie rozumiesz. Przeczytaj link, który podałem. Masz wszystko wyjaśnione. Dalej nie zrozumiesz – nic na to nie poradzę. Wybacz proszę brutalną szczerość, ale niespecjalnie mnie obchodzi do ilu młodych pasjonatów sportów walki docieraja fakty, a do ilu nie.
Tak, w Chute Boxe trenują w gi. Wanderlei też.
Paweł Sawicki. Z rzadnego urzędu i jak najbardziej zasługuje. Nie patrz na czarny pas przez pryzmat mistrzów świata czarnych pasów. Oczywiste jest, że Wanderlei nie jest tego typu zawodnikiem.

dino
Gość
dino

O, dzięki za info, tak właśnie przypuszczałem, ale nie byłem pewny.

A nie wiesz jak to jest w Chute boxe z treningami w gi?

Paweł Sawicki
Gość

Wanderlei ma czarny pas z urzędu i wcale na niego nie zasługuje. Shogun jest jedynym czarnym pasem z Chute Boxe, który reprezentuje umiejętności czarnego pasa, a dawali im pasy podobno za wyugrane z innymi czarnymi pasami (Arona, Nogueira)

dino
Gość
dino
Ok, to może tak zamiast przegadywać się jak dziecko w przedszkolu napisz mi czego wg Ciebie nie rozumiem, będzie bardziej konstruktywnie. Jak na razie to ja stwierdziłem, że to kiepski argument, że Mamed trenuje z ćwiczącymi w gi, ponieważ każdy zawodnik niezależnie od preferowanej opcji ma partnerów treningowych wywodzących się z gi, które dotychczas było uważne za niezbędny element w przygotowaniu ground game w MMA. Teraz pojawiają się inne głosy, ale każdy na zasadzie Mameda ma choćby pośrednią styczność z gi. Niemniej masa klubów wystawiających zawodników w pierwszej lidze rezygnuje z gi i dalej gra w tej lidze. P.s. Czy… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Nie, nie rozumiesz. 🙁

dino
Gość
dino

Rozumiem bardzo dobrze.

Boruta
Gość

Skoro nie rozumiesz co sie do Ciebie mówi, to nic na to nie poradzę. 🙁

dino
Gość
dino
Hm, no to jest prawda, że trener parteru Mameda ćwiczył w gi, ale z jakiegoś powodu nie zaordynował Mamedowi ćwiczeń w szmatach i efekty są znakomite, przykład to pojedynek Mameda z Cipao o którym wspominałem czy inne jego walki. Właściwie to chyba każdy ćwiczący bez gi ma okazję ćwiczyć z trenującymi w gi, więc ciężko tu jakieś wnioski wyciągać. Roger to prawda, jest niesamowity, poczekajmy na jego walkę z którymś z zawodników nowej amerykańskiej szkoły zapaśniczej,gdzie nie używają kimon (Randelmana z oczywistych względów nie liczę). Nasi najlepsi zawodnicy trenujący w gi polegli ostatnio za oceanem z zawodnikami nie trenującymi w… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Błachowicz w gi ćwiczył bardzo długo. Drwal to samo. Nota bene pierwszy sukces miał we wzmiankowanych bytomskich zawodach Full-contact Jiu-jitsu Mamed prawdopodobnioe gi na treningu nigdy nie miał, ale mieli jego klubowi koledzy, a o to chodzi.
Eddie podważać sobie może. W submission fighting jego opinia jest istotna. W MMA proszę sobie Rogera obejżeć.

dino
Gość
dino
Nie poczułem się dotknięty, z czego to wyniosłeś? Mój wywód o Tobie miał na celu zaznaczenie, że przyjmuję do wiadomości, że Cię nie przekonałem, ale nie zmieniam mojego stanowisko tylko dlatego, że autorytet -którym jesteś- ma inne. Błachowicz w gi ćwiczył krótko i obecnie nie ćwiczy wcale, Mamed miał na sobie kimono ze dwa razy w życiu o czym sam wspomina w archiwalnym wywiadzie dla SdW. Drwal ćwiczył w kimonie przed walką z Bagim, potem sobie kimono darował. Co do artykułu to owszem, przytaczasz tam opinie wielkich bjj, niemniej Eddie podważa ich opinię o przydatności gi w MMA i jego… Czytaj więcej »
Boruta
Gość

Błachowicz akurat jak najbardziej ćwiczył w gi. Nie wiem jak teraz, co tam robia u Nasstuli, ale w klubie któremu zawdzięcza swoje umiejetnosci ćwiczy się w gi. Podobnie i Drwal i Mamed zaczynali od treningu z gi.
Wybacz, ale się nie zrozumielismy. Ja nie mam zamiaru z Tobą dyskutować. Po prostu Cię informuję jak sprawy się mają. Przykro mi jesli poczujesz si edotkniety, czy, ze sie wywyzszam, ale nic na to nie poradzę. A wypowiedzi ludzi którzy się na tym znaja masz w moim artykule.

dino
Gość
dino
Paweł, jeśli zauważyłeś, to w dyskusji staram się- jak to jest ogólnie przyjęte- nie podnosić argumentów typu „bo ja ćwiczę bez kimona i…”, za to operuję przykładami ogólnie znanymi na podstawie których doszedłem do takich wniosków. Boruta jest autorytetem w kwestii bjj/MMA, ja to uznaję i z tym nie dyskutuję, jednak w omawianej kwestii mam inną opinię i jej bronię, ponieważ uznaję tu wyższość racji Eddiego Bravo. Tak samo szanuję doświadczenia osobiste Franka i innych osób które zalety kimon w MMA poczuły na własnej skórze, a swoje zdanie będę podpierał nie swoimi doświadczeniami-bo to prowadzi zwykle do licytacji kto dłużej… Czytaj więcej »