Nowy wymiar obrotówki

26 Maj 2011

Kiedy wpadłem ostatnio na Vortal Budo i przy okazji natrafiłem na dyskusję na rzecz kopnięć w MMA, potwierdziło to tylko moje wcześniejsze obserwacje a propos nowych trendów w MMA.
Poniższy przykład pochodzi co prawda z walki kick bokserskiej, ale i tak nasuwa na myśl teorię, iż nietypowe zagrania coraz częściej mogą zadecydować o wyniku walki.

Komentarze

  • HadHod

    Czyli obrotówka to jest dowolne kopnięcie z obrotu ? Z tego co wiem to jest TornadoKick z TKD. 😀

  • F. Georgiew

    Tak, choć to mało precyzyjne określenie.
    Najprecyzyjniejsze są te japońskie z karate/ju-jitsu, ale nie obejmują takich cudów jak jakieś kopnięcia z TKD powyżej jednego obrotu. Swoją drogą nie wierzę w funkcjonalność takich kopnięć 😉 Ale mówiąc np. horse kick nie określasz dokładnie czym i w co trafiasz. Mówiąc „tobi ushiro kakato geri chudan” określasz dokładnie, że wykonałeś horse kicka z wyskoku na korpus z pięty.

  • Boruta

    Nie, nie mogą „coraz częściej zadecydować o wyniku walki”. To są wyjątki potwierdzajace regułę. Ponieważ jest coraz więcej walk MMAS, to i co jakiś czas różne cuda się zdażają. A ponieważ są niezwykłe to robi się o nich głośno. I tyle.

  • F. Georgiew

    Mogę się zgodzić jeśli chodzi o poziom amatorski, czy krajowy, lub średni światowy. Ale kiedy zawodnicy są atletyczni, wyżyłowani, super przygotowani technicznie i doświadczeni, coraz częściej pewnym wygranej można być tylko przez zaskoczenie. Pokazali to Cipek i Mamed, atakując w najlepszej płaszczyźnie przeciwnika, Irokez na WEC, Jon Jones w połączeniu ze swoim atletyzmem i pewnością siebie. Do tego całe UFC 129 było spektaklem takich niekonwencjonalnych końcówek. Korean Zombie wygrał twisterem, Silva i Machida frontalnymi na twarz. W Bellatorze znowu odwrócony trójkąt. Po prostu musisz użyć tego, czego neutralizacji nie opanował przeciwnik.

    Paradoksalnie bez zaskoczenia przeciwnika walka jest bardzo nieprzewidywalna. Nie każdy może sobie na to pozwolić.

  • Boruta

    Ale o czym Ty piszesz? To są normalne techniki.

  • F. Georgiew

    Spinning backfist, jakieś niespotykane wcześniej kombinacje Jonesa przy manipulowaniu dystansem, obrotówki Mameda, front kick w twarz z wyskoku, kopnięcie Pettisa czy odwrócony lub latający trójkąt to nie są takie zwyczajne techniki i myślę, że właśnie takie miał Wojtek na myśli.

  • Uderzenie ręką z obrotu, trójkąt w locie, czy odwrotny trójkat to są normalne techniki. Mee geri tobi, ushiro mawashi geri, czy udawanie ninja biegającego po scianach to z koleji akcje o małym zastosowaniu. Sporadycznie komuś coś takiego wypali i dlatego robi się o tym głośno. Przy czym dwie pierwsze to też normalne techniki, tyle, że w sportach uderzanych, gdzie zaliczenie gleby w trakcie nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. W MMA zazwyczaj kończy się tak: https://mmatrainingworkoutsonline.com/mma-fight-videos/ufc-4/dan-severn-vs-marcus-bossett/

  • Nie mówiąc już o tym, że wcześniej podałes już tylko normalne techniki: twistera, mae geri i odwrotny trójkąt, a udawanie ninjy to jeden odosobniony przypadek. Podobnie jak znokautowanie przeciwnika będacego w dosiadze. Pojedyńcze przypadki nie do uniknięcia w takiej liczbie walk.