Gruba porcja wywiadów przed UFC 131

10 Czerwiec 2011
0
Gruba porcja wywiadów przed UFC 131

To już trzeci event UFC w ciągu zaledwie 14 dni… ci goście chyba nigdy nie śpią! UFC 131 już w ten weekend i zapowiada się bardzo interesująco. Wystarczy wspomnieć takie nazwiska jak: Shane Carwin, Junior Dos Santos, Mark Munoz, Demian Maia czy Krzysztof Soszyńki, żeby wiedzieć że w nocy z soboty na niedzielę będzie ciężko zasnąć. Tymczasem zobaczcie co mieli do powiedzenia zawodnicy przed galą.

Shane Carwin zdradza powody dla których zrzucił 25 funtów a także w jaki sposób poprawił dietę, opartą na owocach, warzywach, mięsie ryb i kurczaka. Poza tym opowiada o swoich odczuciach po skomplikowanej operacji, którą przeszedł kilka miesięcy temu i okresie rekonwalescencji.
Na pytanie nieustępliwego Ariela Helwani w sprawie afery sterydowej, w którą poniekąd był również wplątany zawodnik, odpowiedział krótko acz treściwie: „Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie.”
Amerykanin miał początkowo zmierzyć z Olavem Einemo, jednak nie miał problemu ze wskoczeniem w miejsce Brocka Lesnara. Jeżeli chodzi o część podstawową, czyli pojedynek z dos Santosem, sprawa wydaje się prosta. Wg fightera Brazylijczyk jest szybki ale on uderza mocniej.

Junior dos Santos jednomyślnie stwierdza, że podoba mu się przebywanie w światłach reflektorów i świetnie radzi sobie z presją, która jest z tym związana.
Przyznaje, że oglądał siebie w roli trenera TUF, co oczywiście było dla niego bardzo pozytywnym doświadczeniem. Jako zawodnika widzi siebie walczącego jeszcze przez wiele lat.
Zapytany o swoje umiejętności w parterze czuje się bardzo pewnie. Przede wszystkim za sprawą sparringpartnerów, tj. bracia Nogueira, Anderson Silva i inni. Nie obawia się jeżeli Shane postanowi sprawdzić go w tej płaszczyźnie.
Największa słabość u jego przeciwnika? Zdecydowanie cardio, które przetestuje już w najbliższy weekend. Ma nadzieję, że Carwin będzie przygotowany w 100%, jednak nie wierzy że smuklejsza sylwetka i nowa dieta uczyniły z niego dużo lepszego zawodnika niż w poprzedniej walce.
Plan walki bardzo prosty. Zacznie się od stójki i kiedy Shane poczuje jego pięści, będzie próbował go sprowadzić.

Krzysztof Soszyński opowiada o tym jak bardzo stresujące były dla niego ostatnie dni przed galą, kiedy dowiedział się że jego oryginalny przeciwnik musiał się wycofać z pojedynku. W jego miejsce zgłosił się Mike Massenzio, który był już dosłownie ostatnią, możliwą opcją.
Dla naszego rodaka pojedynek z Mikem będzie wielką niewiadomą, jednak czuje się bardzo pewnie i postanowi sprawdzić jego kondycję.
Krzysztof spędził sporo czasu nad poprawieniem zapasów z Markiem Munozem i dokończeniem części swoich tatuaży.

Kiedy Mark Munoz usłyszał, że Demiana zamierza pójść z nim na wymianę w stójce przyznał, że ta strategia ma sens ale to jest walka przekrojowa a on sam jest zapaśnikiem, dlatego każdy scenariusz jest możliwy. Jeżeli jednak Demian blefuje i postanowi go sprowadzić, to przygotował na niego świetną obronę przed obaleniami.
Jeżeli chodzi o stójkę Brazylijczyka, to uważa że brakuje mu wykończenia techniki, jednak cztero uncjowe rękawice mogą nadrobić brak techniki, dlatego będzie bardzo ostrożny.
Ostatnie walki Demiana wg Munoza, to pojedynki w których nie potrafił skończyć swoich przeciwników, dlatego on sam również bardzo poprawił swoje jiu-jitsu, co prawdopodobnie uchroni go przed porażką przez poddanie.
Przekonanie o swojej przewadze wynosi dzięki współpracy z najlepszymi zawodnikami na świecie, z którymi udało mu się ostatnio zbudować bardzo silny team.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o