„Robimy mocne MMA” – Roman Siwek po Pro Fight 6

05 Czerwiec 2011
11
„Robimy mocne MMA” – Roman Siwek po Pro Fight 6


zdjęcie: pro-fight-mma.pl

Rozmawiając z właścicielem Pro Fight, dało się odczuć jedno. O ile duet Kawulski – Lewandowski chce wycisnąć ze swoich gal wszystko co się da, zarówno organizacyjnie, sportowo, jak i komercyjnie, Roman Siwek ma do tego o wiele luźniejsze podejście, co dobrze oddaje ten krótki wywiad.

Po pierwsze, chciałbym zapytać się dokładnie o rolę, którą pełnisz przy organizacji gal Pro Fight.
Moja rola polega na tym, że daję na wszystko pieniądze. Menadżer dobiera zawodników, firmy eventowe, całą organizację. Tą osobą jest Piotr Szymanowski. Ja na co dzień zajmuję się czymś zupełnie innym, jestem przedsiębiorcą budowlanym, hoduję konie. Oczywiście konsultuję dobór zawodników i dużo innych rzeczy, ale nie odgrywam tu głównej roli.
Panuje opinia, że na gali MMA jest ciężko, o ile w ogóle możliwe zarobić. Czy na tej gali uda zarobić się choć złotówkę?
Nie, zdecydowanie nie. To jest moje hobby, konie są moją pasją, a to jest moje hobby. Może też kiedyś się stanie pasją, ale jeszcze dużo czasu minie, zanim to się zmieni. W tej chwili to jest tylko dokładanie.
A jak to wszystko się zaczęło?
Kiedyś trenowałem karate, jakieś 4-5 lat temu zgłosiła się do mnie grupa ludzi, którym pomogłem w organizowaniu sparringów, dałem im na maty i tak się zaczęło, poszło tylko w kierunku MMA.
Jak oceniasz poziom sportowy gali? Któraś walka najbardziej ci się podobała?
Nie chcę tutaj nikogo faworyzować. Uważam, że wszystkie walki były dobre. Wiadomo, że początkujący dają inne walki, a zaawansowani inne. My tutaj nie robimy wrestlingu, robimy tak naprawdę mocne MMA, gdzie są pot, krew i na szczęście nie łzy.
Czy tak liczna obecność zawodników ze sportów chwytanych to jakieś wasze zamiłowanie do grapplingu, czy przypadek?
Faktycznie tak wyszło, ale to nie był zamysł. Nie faworyzujemy jednych sportów walki nad drugie.
Czy Pro Fight 7 ma już wstępnie zaplanowaną datę lub miejsce?
Nic nie jest jeszcze pewne, ale chcemy zrobić go jeszcze w tym roku. Może wrzesień lub październik.
Ostatnie pytanie, chciałbym dowiedzieć się jak oceniasz jako osoba, która przeniknęła do branży przyszłość MMA w Polsce? Czy widzicie dla siebie lub kogoś możliwość stworzenia alternatywy dla KSW?
Powiem tak, KSW robi show. Tak naprawdę to powoli podchodzi nawet pod wrestling, Zamiast wystawiać dobrych czy perspektywicznych zawodników to jakieś jaja sobie robią i ja to mówię otwarcie. Także, ja nawet nie chcę się porównywać do KSW, my jako Pro Fight pokazujemy prawdziwe MMA, mocne uderzenie. A KSW to show, na szczęście mają dobrą telewizję Polsat, gdyby nie było Polsatu, nie byłoby też KSW. A na temat przyszłości MMA w ogóle, jest mi bardzo ciężko coś powiedzieć.
W takim razie to wszystko, dziękuję bardzo.
Ja również dziękuję.

To hobbystyczne podejście dało się zauważyć od początku do końca gali. Brak nastawienia na zyski spowodował, że na Hali Mistrzów we Włocławku można było na płycie zmieniać swobodnie miejsca, przestawiać krzesła, tak, by widzieć wszystko jak najlepiej. Tworzyło to swobodną atmosferę, dzięki której można było w pełni skupić się na walkach i myślę, że dobrze odbiło się to na dopingu. Gala w sam raz na weekend, na pewno pojawimy się na Pro Fight 7.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
11 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
PablogludAldoBorutaadamos Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pablo
Gość
Pablo
Offline

nie ma zysków nie ma kasy a dłużnicy czekają

glud
Gość
glud
Offline

buhahaha Pro Fight nie dorasta do piet KSW jesli chodzi o poziom zawodnikow! A gala w Szczecinie to juz wogole byl szczyt profesjonalizmu buhahaha! Kompleksy! Pro Fight sie osmiesza takimi artykulami!

Aldo
Gość
Aldo
Offline

To jest marketingowe gadanie, chcą być zauważeni i jakoś przyciągnąć fanów do siebie.

Boruta
Gość
Boruta
Offline

Tak właśnie poszło bez Naizdupa. Naizdup miał wpływ na popularność marki KSW, a nie sportu MMA.

adamos
Gość
adamos
Offline

Moja mama została fanką MMA jeszcze przed erą Pudziana. Ale gdyby nie KSW, które musiała przeze mnie oglądać, to nigdy by nią nie została 😉

Pancracy i cacy
Gość
Pancracy i cacy
Offline

Ale bez pudziana, by tak nie poszło. KSW 7-11 to już było w miarę coś, ale bez Pudźka nie byłoby tak szerokiego odzewu. Teraz nawet moja mama wie kto jest Mamed jak do niej jadę. W sumie gościu trochę robi siarę takimi gadkami. Nie chce się porównywać do KSW bo nie ma porównania 😉

Boruta
Gość
Boruta
Offline

MMA w Polsce spopularyzowało to, że jest to trend idacy z centrum cywilizacyjnego.

WujekCiasto
Gość
WujekCiasto
Offline

Tak jak napisałem wcześniej bardzo mocno to spopularyzowało mma w Polsce i stworzyło rzesze fanów prawdziwego mma.Sami piszecie ze po kazdym KSW macie nowych czytelników,z których część zostanie na stałe kibicami.A za tym idzie większa kasa,więcej ludzi uprawiających w klubach amatorsko mma co oczywiste.Pozdr

Boruta
Gość
Boruta
Offline

Sorry, ale robienie ze sportu bójek celebrytów nie jest świetną robotą.

adamos
Gość
adamos
Offline

Według tego Pana, to UFC też by podchodziło pod wrestling bo walczył np. Toney i Kimbo Slice… Każdy polski promotor robi pojazd na KSW bo każdy chciałby być na ich miejscu i zarabiać ich pieniądze. I w tym nie ma nic dziwnego(złego)

WujekCiasto
Gość
WujekCiasto
Offline

Troche ten osąd niesprawiedliwy jeśli chodzi o KSW.Fakt że mają jednego freaka,ale poza tym Mahmed,Materla,Jan itp to chyba nie są kelnerzy???Zresztą ja sam się zajawiłem na mma przy pierwszej walce Pudziana,teraz faktycznie to dla mnie freak,ale myślę że bardzo wielu ludzi tak miało.Potem obejrzałem wiele gal w tym archiwalne Pride i UFC i się zajarałem tym.Teraz regularnie oglądam gale i prawie codziennie patrze na takie portale jak ten,więc myślę że Kawul i Lewandowski wykonali świetną robotę dla polskiego MMA i to dla myślącego człowieka chyba nie podlega dyskusji.