Royler Gracie vs. Eddie Bravo II jednak niepewne

07 Czerwiec 2011
10
Royler Gracie vs. Eddie Bravo II jednak niepewne

Bardzo liczyłem na rewanż Royce Gracie vs. Eddie Bravo, choćby po to żeby zobaczyć jaką formę prezentuje teraz Eddie i jak poradziłby sobie przygotowany na niespodzianki z arsenału „10th Planet” Royler. Jak się jednak okazuje, jeden z czołowych reprezentantów legendarnej rodziny Gracie poczynił pierwsze kroki, by wycofać się z walki.

ADCC zaoferowało obydwu panom 25 tys. dolarów, a więc bardzo dobre wynagrodzenia jak na imprezę grapplingową. Royler Gracie twierdzi jednak, że przygotowania uniemożliwią mu prowadzenie seminariów i zażądał 50 tys. + 25 tys. za ewentualne zwycięstwo. Wszystko byłoby w porządku, gdyby ktokolwiek był skłonny spełnić takie żądania. Jednak taka kwota w praktyce uniemożliwia jego występ.

Royler twierdzi, że jego występ został ogłoszony zanim się z nim skontaktowano. Stoi to nieco w sprzeczności z wywiadami, których wcześniej udzielał. Poza tym wielokrotnie nazywał wygraną Bravo „przypadkiem”. Skoro tak, dlaczego przygotowywanie się do walki z nim wymaga tylu poświęceń?

Żeby było jasne – nie widziałbym wielkich szans dla Eddiego Bravo w tym superfighcie. Ale jeśli przez lata uznaje się zwycięstwo nad jakimś człowiekiem za niefortunne zdarzenie, to może warto kiedyś to zdarzenie wyprostować? Tym bardziej, że pieniądze są godziwe, a Eddie Bravo raczej nie jest wyczynowym zawodnikiem czy legendą sportu. Royler Gracie nadwyręża dobre imię swojej rodziny, tym bardziej, że jest w swoich kolejnych wypowiedziach niekonsekwentny. A szkoda, bo w erze zapasów w MMA warto byłoby nieco odkurzyć dawną chwałę familii Graciech.

Miejmy nadzieję, że do walki jednak dojdzie, ale jeśli padły już wzajemne oskarżenia, może być to mało prawdopodobne.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
10 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
BorutaadamosPancracy i cacyF. Georgiewapostrof Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Boruta
Gość
Boruta
Offline

W lżejszych wagach większe znaczenie ma szybkość, dynamika i sprawność. Te atrybuty najszybciej przemijają. W wyższych większe znaczenie ma siła, a ten atrybut najdłużej jest do dyspozycji.

adamos
Gość
adamos
Offline

Boruta, a dlaczego zawodnik ciężki może dłużej kontynuować karierę?? Czym to jest konkretnie spowodowane? Tak z ciekawości pytam.. pozdr.

Pancracy i cacy
Gość
Pancracy i cacy
Offline

Randy walczył z Machidą a jeszcze rok temu mówiło się o „Machida ERA”. Nie porównywać mi tu Edzia do Machidy

Pancracy i cacy
Gość
Pancracy i cacy
Offline

Ale Eddie Bravo to zaćpany karzełek. On jara tyle trawy, że strach o jego cardio. Poza tym Royler jest na tyle dośiwadoczny, że powinien sobie bez problemu poradzić. Helio nakurwał ludzi nawet po 50.tce a tutaj takie problemy i wykręcanie.

Boruta
Gość
Boruta
Offline

Sugeruję wziąć do łapy kalendarz i kalkulator, potem sprawdzić w necie daty urodzenia. Dla niekumatych wyjaśniam, że im niższa waga, tym wiek ma większe znaczenie. Wielkiej przenikliwości aby teraz się domyslić, że czterdziestosześcioletni facet, który jest legendą i nie potrzebuje nic nikomu udowadniać, bo dość razy wygrał chociażby samo ADCC, o innych zawodach nie wspominając, może wziąć taką walkę dla kasy, a nie dla wyrównywania rachunków sprzed lat. Przy okazji sugeruje też sprawdzic ile lat maja Rickson i Royce. Randy Couture, który zakończył juz karierę, a był traktowany jako fenomen z racji wieku jest młodszy od Ricksona, a niewiele starszy… Czytaj więcej »

apostrof
Gość
apostrof
Offline

Zaćpany karzełek bo pali marihuanę? Idź pan w las bo żal słuchać takich pierdół, jak nie masz na dany temat pojęcia to się nie wypowiadaj, opis do rodziny Gracie też gruby, chyba masz bardzo nieszczęśliwe życie

Pancracy i cacy
Gość
Pancracy i cacy
Offline

Żenada. Gracie to już nie to samo co kiedyś. Helio nie żyje, choć też nieźle świrował na starość, Rickson odpłynął w jakieś bajki, Royler boi się zaćpanego karzełka, Royce jest jakiś przymulony i nie bierze walk bo wie że dostanie wciry, Kron to jakieś aroganckie gówienko, reszta to jakaś piąta woda po kisielu. Roger Gracie jest nową nadzieją, ale jak on wygląda…

dino
Gość
dino
Offline

Hehh, a ja się już podjarałem…

W.Mrozowski
Admin

Brazole… typowe