Dana White czyli jak dobić leżącego

01 Sierpień 2011
7
Dana White czyli jak dobić leżącego

Kiedy na ostatnim Strikeforce Mauro Ranallo nazwał Fedora Emelianenko „Michaelem Jordanem MMA”, popularny komentator rozjuszył tym samym ogień. Kim że byłby Dana White, gdyby choć raz ugryzł się w język i nie odpowiedział uszczypliwym komentarzem?

W wolnym tłumaczeniu:

„Michael Jordan MMA!? Najdurniejsza rzecz kiedykolwiek powiedziana!!! To takie głupie.”

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fred kakihara
Gość
fred kakihara

dana ma racje, jebac ruska

sztukmistrz
Gość
sztukmistrz

Facet zdominował światowe mma na początku XXI wieku. Bił Cro Copa w stójce i Noga w parterze. Nokautował i poddawał szybciutko pozostałych mocarzy w krolewskiej wadze.
Teraz cieniuje tak jak MJ ktory postanowił powrócić do koszykówki po przerwie.
Najlepsze lata minęły ale nalezy oddać
cesarzowi co cesarskie
papierzowi co papieskie
polecam

saku
Gość
saku

Obiektywizmu brak zarówno psycho-fanom Fedora jak i jego wrogom. Więc można stać z boku i uśmiechać się pod wąsem – polecam.

sztukmistrz
Gość
sztukmistrz

Hehe.
Dana jest fajny ale jak kogoś nie lubi to nie jest obiektywny

saku
Gość
saku

Więcej szacunku dla osoby która rozkręciła ten sport, otworzyła wielu osobom oczy oraz że umie nazwać rzeczy po imieniu.

dsa
Gość
dsa

Dana White to gbur, cham i prostak – nie warto gościa słuchać

Fedor E.
Gość
Fedor E.

GRUBY
ŁYSY
GEJ
i w dodatku go rodzona matka nie lubi.

Dana, Ty łysy odbycie, żebyś się tak kiedyś hamburgerem zadławił.