Nowy rekord frekwencji na 4-ej edycji Młodzieżowej Ligi Spartan Wear

03 Sierpień 2011
0
Nowy rekord frekwencji na 4-ej edycji Młodzieżowej Ligi Spartan Wear

Podczas gdy ja walczę z serią pechowych zdarzeń w dniu dzisiejszym, ktoś jednak ma się dobrze. Oto mała porcja pozytywnych wiadomości zaserwowana przez organizatora MLS:

Mamy nowy rekord Młodzieżowej Ligi SPARTANWEAR. Do tej edycji zgłosiło się już 83 zawodników! Uczestnicy sierpniowej edycji reprezentują 23 kluby z 11 miast Polski. Walki odbędą się w formułach: MMA, K1, low-kick, grappling oraz boks.

W środku wywiad przeprowadzony z organizatorem Ligi + 2 dodatkowe wywiady z osobami, które miały swój wkład w jej rozwój.

Tadeusz Kopciński: Starzejemy się Piotr. Ja, Ty jak również SPARTANWEAR. W sierpniu nasza młodzież, po raz 24 wejdzie do ringu odziana w barwy MLS. Aby nie zardzewieć trzeba się ruszać, dlatego przynajmniej dwie z kolejnych edycji Ligi zorganizujemy ?na wyjeździe?. Nie dla tego, że nie chcą do nas przyjeżdżać zawodnicy. Po prostu idziemy w Polskę, dlatego tylko, że chcemy sporty walki pokazywać w coraz to nowych miejscach, nowych środowiskach celem promocji dyscypliny. Być może zaowocuje to stworzeniem nowego pola pod zasiew naszej drugiej marki ? ANGELS of FIRE (AoF). Jeśli mowa o terminach i konkretnych miejscach to jeszcze chwilę się wstrzymam z odpowiedzią.

Liga powstała, jako ?poletko? dla kick-boxingu?. Teraz rozgrywany jest tu już nawet grappling. Nie musieliście przecież reagować na rosnącą popularność tych sportów. Dołożyłeś sobie kłopotów. Dlaczego?
Tadeusz Kopciński: Prawdą jest, że zarówno w kraju jak i w świecie nasza grupa jest kojarzona bardziej z K-1 niż z MMA, ale prawdą jest też to, że od samego początku, kiedy zaczęliśmy organizować zawody sportowe, łączyliśmy oba style, tylko różne były ich proporcje w karcie walk. Czy dołożyłem sobie obowiązków? Zapewne tak, ale w zamian otrzymuję więcej zadowolenia i radości.

Okej, ale wprowadzając na przykład walki MMA ? nie musicie kombinować nowych przepisów! Zresztą ja nie ukrywam, że je akceptuję i wiem, że pracowali nad nimi doświadczeni trenerzy. Jednak to już zakrawa na tworzenie nowej dyscypliny lub przynajmniej nowej jej odmiany. Czy nie obawiasz się zamieszania?
Tadeusz Kopciński: Liga ma opracowane przepisy dla wszystkich stylów walki, które są u nas rozgrywane, również dla MMA. Nim weszły one w życie bardzo dużo czasu poświęciłem na rozmowy o nich z bardziej doświadczonymi ode mnie osobami, które z MMA są związane czynnie od wielu lat: Paweł Ziółkowski (Akademia Sarmatia Gdańsk), Sławomir Cypel (Dragon Sochaczew), Krzysztof Gerke (MMA Grudziądz) oraz Renata Naczaj (TNT Kobyłka). Każda z wymienionych osób to duża część polskiej historii MMA. Biorą pod uwagę ich doświadczenie, wiedzę czy też sugestie opracowaliśmy regulamin rozgrywek. Życie nie stoi w miejscu. Cały czas idzie do przodu a z nim również sport. Są kluby, zawodnicy a my im dajemy ring i wszystko się kręci. Jedną z naszych dewiz jest ? ?Im więcej uczestników ma SPARTANWEAR tym miej ma ich ulica?, i jeśli czegoś bym się mógł obawiać to tego by te proporcje nigdy się nie odwróciły.

Teraz kilka pytań natury historycznej. Kto z zawodników biorących udział w Lidze Spartanwear zaszedł najdalej na obecną chwilę?
Tadeusz Kopciński: Nie czas jeszcze na takie statystyki, SPARTANWEAR to nie bieg na „setkę” to jeden z najdłuższych maratonów świata. Większość z uczestników Ligi ma przed sobą całą karierę sportową. To, że warto trenować i startować w naszych zawodach może posłużyć, jako przykład, weteran AoF ? Rafał Dudek (Halny Nowy Sącz). Kiedy pierwszy raz ten chłopak walczył na AoF, nikt go nie znał w Polsce, a mało kto, w rodzinnym Nowym Sączu. Dziś Rafał jest jedynym Polakiem, który walczy dla najlepszej organizacji K-1 na świecie. Jak by tego było mało, to w czerwcu tego roku Rafał pokonał zawodnika Nr.1 w Polsce w tej kategorii wagowej ? Michała Głogowskiego. Ile to razy musiałem wysłuchiwać uszczypliwych uwag od „znawców” tematu, dlaczego właśnie Dudek walczy na AoF? Dlaczego taką „miernotę” zapraszam do Płocka. A tu proszę, po latach mamy gwiazdę formatu światowego, jaką bezsprzecznie jest Rafał Dudek. Prawa jest taka, że Dudek napracował się jak mało kto, aby przebyć tą drogę. Był pracowity, cierpliwy i całym sercem oddany sportom walki. Ja tylko dorzuciłem do jego sukcesu małą cegiełkę.

Jaką rolę spełnia Liga Spartanwear w szkoleniu ? zapytałem dwoje trenerów uczestniczących w rozgrywkach. Renata Naczaj, Szefowa TORSTAR NACZAJ TEAM Kobyłka uczestniczy w Lidze od początku projektu i jest jedną z pierwszych, która „przywiodła” na płocki ring Mieszane Sztuki Walki.

Jak oceniasz Ligę?
Renata: Po pierwsze mamy blisko do Płocka, po drugie, nie ma tu opłat startowych, a po trzecie można dobrać przeciwników na podobnym poziomie i stopniowo w kolejnych zawodach zwiększać swojemu zawodnikowi skalę trudności. Terminy są znane z dalekim wyprzedzeniem, można, więc planować te starty, jako kontrolne, spełniające konkretne cele szkoleniowe.

Jak ma się Twój klub na nowym miejscu, pod nowym adresem?
Renata: Mówiąc krótko ? lepiej, niż w poprzednim miejscu!

W Twojej ekipie jest dużo zawodników z Czeczenii. Jak pojawili się w klubie?
Renata: W okolicy Kobyłki jest duże skupisko Czeczenów. Spodobały im się zajęcia, a że w większości przywieźli ze sobą dobre przygotowanie zapaśnicze to nic dziwnego, że teraz znakomicie odnajdują się w MMA.

Co dobrego słychać u Oskara Ślepowrońskiego, który fajnie pokazał się na poprzednich edycjach Ligi?
Renata: Oskar cały czas trenuje, jest w formie i na pewno jeszcze nie raz zobaczymy go w Płocku.

Dzięki i do zobaczenia na kolejnej Lidze.
Renata: Do zobaczenia.

Z Grudziądza swoich zawodników przywozi Krzysztof Gerke, reprezentują klub Gerke MMA Grudziądz. Krzysztof jest bardzo doświadczonym trenerem MMA i jednym z pierwszych Polaków, który stoczył walkę w tej formule.

Krzysztof, jak widzisz starty na Lidze Spartanwear w swoich planach treningowych?
Krzysztof Gerke: To jest dla nas rodzaj poważnych, zadaniowych walk, rodzaj ?powtórek? poszczególnych założeń w walce, takie próby generalne. Moi zawodnicy wystartowali dziś nie tylko w MMA, ale też w K1.

Czy takie inicjatywy, jak Liga są Twoim zdaniem potrzebne?
Krzysztof: Ta, konkretna Liga ma już swój dorobek, tradycję i ja traktuję starty w Płocku, jako stały element przygotowań i wprowadzania zawodników ?na szerokie wody?.

Dziękuje i do zobaczenia w sierpniu lub wrześniu.
Krzysztof: Do zobaczenia.

Autor: Piotr Szymanowski

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o