Bas Boon o odejściu Overeema z Golden Glory

20 Wrzesień 2011
Bas Boon o odejściu Overeema z Golden Glory

Jak zawsze gdy chodzi o sprawy związane z Golden Glory, nie trzeba było czekać długo na odpowiedź Basa Boona. Zajął on oficjalne, dość gorzkie stanowisko w sprawie odejścia Alistaira z teamu.

Jak mówi Bas, zła atmosfera nie jest niczym nowym. Na takie wydarzenia zanosiło się od dłuższego czasu.

Tak naprawdę nie byłem zbyt zaskoczony. Przez ostatnie trzy miesiące Alistair miał wiele nowych, innych niż stare pomysłów jak dzielić się zyskami, a to, jak robiliśmy to kiedyś nagle przestało być normalne. Myślę, że sprawę między nami rozstrzygnie sędzia, a kiedy to zostanie zdecydowane okaże się, kto miał rację, a kto nie ma.

Boon mówi też o nowym porozumieniu z UFC.

Umowa z UFC to moje dzieło. To był wspaniały układ z bardzo trudnej sytuacji. Cztery osoby z Golden Glory zostały wyrzucone przez Zuffa, a ja zająłem odpowiednie stanowisko i wynegocjowałem w dobrej wierze bardzo, bardzo dobry kontrakt z UFC. Za całą sytuację nie ma co winić UFC, rozumiem, że chcieli bezpośredniego płacenia zawodnikom. Ustanowili swoje zasady bardzo jasno, podporządkowaliśmy się nim i nie mamy z tym żadnych problemów. Myślę, że w chwili obecnej może być to dla nas korzystne.

Holender nie jest zadowolony z tego, jak potoczyły się sprawy.

Współpracowaliśmy z Alistairem przez 12 lat. Spał w moim domu, traktowałem go jak prawdziwego przyjaciela. To trochę smutne, że może wpływ innych ludzi sprawiły, że odszedł, zwłaszcza podczas umowy życia. To bardzo rozczarowujące.

Także Martin de Jong, jeden z głównych trenerów Overeema, uważa, że chodzi tu tylko o kwestie związane z managmentem.

Utkwiłem gdzieś w środku.