Dr. Analiza radzi – rękawice bokserskie KING

15 Wrzesień 2011
Dr. Analiza radzi – rękawice bokserskie KING

Mamy dla Was sporo nowości w najbliższym czasie i wkrótce na portalu powieje świeżością. Nowe działy, nowe opcje i nowe możliwości. Przyznam jednak, że początkowo dział recenzji sprzętu miał się nazywać „dr. analIZA radzi”, ostatecznie doszliśmy do wniosku, że serce niektórych „ortodoksów” może nie wytrzymać i zachowaliśmy mniej kontrowersyjną wersję. Powinniśmy zrobić ankietę na ten temat!

Dzisiaj rozpoczynamy więc co tygodniowy cykl recenzji sprzętu sportowego, który prawdopodobnie będzie się pojawiał we wtorki lub czwartki. Na pierwszy ogień, na części pierwsze rozłożymy rękawice bokserskie a może raczej powinienem powiedzieć rękawice do Muay Thai tajlandzkiej marki King.

Na początek pewna kwestia, którą należy wyjaśnić. Na rynku dostępne są produkty KING i od niedawna również TOP KING. Z tego co wiem, pierwszy był KING, który założyli dwaj bracia w Tajlandii. Jak to często bywa, tam gdzie pieniądze (oraz kobiety) dochodzi do kłótni i drogi braci rozeszły się. Żeby nie stracić wiele, jeden z braci dodał człon „Top” do nazwy, jednak z potwierdzonego źródła dowiedzieliśmy się, że jakość TOP KING pozostawia wiele do życzenia oryginalnemu KING. My właśnie pozostajemy przy oryginalnym KING, które przez pewien czas były podobno nawet oficjalnymi rękawicami K-1, ale to niepotwierdzona informacja.

Bardzo ciężko znaleźć cokolwiek na temat jakiejkolwiek z tajlandzkich marek. Z moich doświadczeń, największą część rynku zaskarbiły sobie TWINS i KING, które mieszczą się w tej samej fabryce w Tajlandii, z kilkuset pracownikami na pokładzie.

Zdecydowaliśmy się zrecenzować KING, choć to TWINS jest tą „najpopularniejszą” marką do Muay Thai. Jednak KING na pewno posiada lepsze rozwiązania techniczne i ładniejszy design. Skupiliśmy się na dwóch modelach, tradycyjnym i AIR Solution, które różnią się jedynie specjalnym patentem, zapewniającym lepszą wentylację rękawicy. Do analizy użyliśmy modeli 10 Oz, 12 Oz i 16 Oz (OZ = uncja)

Zostańmy przy rozwiązaniach technicznych:

1. Kształt.

Część górna, czyli ta którą uderzamy lub blokujemy uderzenia, jest nieco szersza niż tradycyjne rękawice bokserskie, co może pozytywnie wpłynąć na ochronę przed uderzeniami.

Wewnętrzna część dłoni posiada specjalne zgrubienie, którego prawdopodobnie spełnia funkcję pomocną przy zaciskaniu pięści i utrzymaniu ich w takiej pozycji, zwłaszcza kiedy dłonie są już zmęczone.

Jeden z moich ulubionych patentów, czyli charakterystyczne wycięcie przedłużające rękawice i chroniące przedramię przy próbie bloku, np. przed kopnięciami. Nieoceniony patent jeżeli chcesz zyskać minimum przewagi nad przeciwnikiem, a przy tym dozwolony.

2. Rzep.

Dobrze dobrany rozmiar rzepu (długość 29 cm i 8 cm szerokości) zapewnia niezłą ochronę nadgarstka. Rękawice nie wyginają się w trakcie pracy, trzeba się raczej mocno postarać.

Sam rzep od wewnętrznej strony jest wykonany z przyjemnego, nie tak mocno drapiącego, materiału.

Na rzepie jest wyszyte logo marki.

3. Kciuk.

Kciuk jest chroniony grubą wyściółką, co zapobiega popularnym wybiciom kciuka. Jego konstrukcja jest dodatkowo wentylowana od wewnętrznej strony i co ważniejsze, czubek kciuka jest przytwierdzony specjalnym materiałem do całości rękawicy. To również pomaga w utrzymaniu go we właściwej pozycji i tym samym zapobiega kontuzji.

4. Wnętrze.

W środku miłe zaskoczenie. Miękki materiał i bardzo ciasne ułożenie na dłoni. Tak się składa, że mam te rękawice rok czasu i nadal dobrze leżą. Wypełnienie nie odkształciło się znacząco, wręcz dopasowały się do dłoni.

Jak pisałem, skupiliśmy się na dwóch, bardzo podobnych modelach, które różni jedynie system wentylacji. Model tradycyjny posiada białe, skórzane wnętrze, natomiast model AIR SOLUTION posiada specjalnie wyprofilowaną siateczkę, która lepiej wentyluje jej wnętrze.

Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie dla przebiegu walki/treningu. Być może niektórym przeszkadzają nagrzewające się dłonie w „tradycyjnych” rękawicach. Wówczas model AIR SOLUTION może im pomóc, ale są nieco droższe. Podejrzewam jednak, że spełniają raczej funkcję higieniczną. Nic tak bowiem nie wykręci nosa, jak wyleżane i przepocone rękawice. Dlatego zawsze, ale to absolutnie za każdym razem po treningu, zalecamy wystawienie rękawic z torby i zapewnienie dostępu powietrza do ich wnętrza.

5. Waga.
I tym razem, KING wygrywa, pokazując, że są prawdziwym majstersztykiem. Moje rękawice RAJA 10 Oz wagą bagatela 740 gram i TWINS 12 Oz, również 740 gram. Spójrzcie jak przedstawia się waga KING, co niewątpliwie wpływa na szybkość uderzeń i szybkość zmęczenia od machania, było nie było, małymi ciężarkami. Przy dużym zmęczeniu znaczenia nabierają najmniejsze szczegóły i tu KING wpasowuje się idealnie.

Tradycyjne rękawice KING:
10 Oz = 500 gram
12 Oz = 560 gram
16 Oz = 800 gram

King Air Solution:
10 Oz = 540 gram
12 Oz = 600 gram
16 Oz = 780 gram

Zdziwiłem się, że tradycyjny model jest lżejszy od Air Solution, ale różnica ta jest naprawdę niewielka. Być może wynika to z faktu, że rękawice KING to „ręczna” robota.

6. Wymiary.
10 Oz = 30 cm x 15,5 cm (w najszerszym punkcie)
12 Oz = 31 cm x 16 cm (w najszerszym punkcie)
16 Oz = 33 cm x 18,5 cm (w najszerszym punkcie)

7. Design.
Na koniec pozwoliłem sobie ocenić wygląd, za który rękawice otrzymują solidny Plus. To jakie są, każdy widzi na załączonych zdjęciach. Rękawice robią miłe wrażenie wizualne a dla pragnących czegoś więcej, pozostawiam model Fantasy.

8. Wykonanie.
Swoje rękawice KING mam od około roku. Do tej pory nie odkształciły się, nie ubiły w żadnym miejscu. Nie zauważyłem również, aby gdzieś puściły szwy.
Co prawda w międzyczasie używałem również moich pozostałych rękawic, ale i tak były nieźle eksploatowane w sparringach, na worku i na tarczach. Jeżeli gdzieś miałbym się doszukiwać słabych punktów to ewentualnie pkt. 9, ale to pojęcie względne.

9. Cena.
Tak jak łatwo odgadliście, cena nie należy do najniższych ale z punktu widzenia osoby trenującej dłuższy okres czasu, taki zakup się zwraca. Przyjęło się mówić, że sprzęt TWINS czy KING kupuje się na lata a nawet dłużej. W dobie zalewu sprzętem tanim w produkcji (Chiny, Pakistan) pamiętajcie, że są kraje, tj. Tajlandia, które prawie zawsze oferują towary wysokiej ceny. Oczywiście to się niestety kiedyś zmieni. Najprawdopodobniej wtedy, gdy kraj się wzbogaci a produkcja przestanie się tam opłacać. Póki co, korzystajcie!

Rękawice dostaliśmy do testów od sklepu www.takedown.pl gdzie ceny kształtują się na poziomie:
315 zł za model tradycyjny (czarny, biały, czerwony, niebieski i inne)
365 zł za model AIR Sulution
399 zł za model Fantasy (dodatkowe wzory)

Komentarze

  • Blade

    Rękawice są raczej miękkie jak np. rękawice Manto, czy twarde?

  • TD

    Nie mam porównania do Manto, bo nie używam rękawic produkowanych w Pakistanie. Stawiam na to, że bardziej twarde niż miękkie.

  • sila

    Fakt są świetne!
    Moglibyście jeszcze napisać dobór rękawic do wagi ciała.

  • TD

    @siła

    Kłopot w tym, że nikt nie ma takich tabel i można to zrobić na podstawie osobistych doświadczeń. Przy 179 i 75 kg mam 10 Oz i 12 Oz. Z powodzeniem mógłbym też mieć 16 Oz czysto treningowo. Bardzo ciężkie zadanie postawiłeś.

  • Naprawilibyscie w końcu zakładke „kontakt”, a tak macie newsa tutaj: https://forum.fight-club.pl/topics16/turniej-o-zawodowe-mistrzostwo-pomorza-mma-w-wadze-67-kg-vt5755.htm

  • F. Georgiew

    Bardzo mi się podoba idea dokładnego obfotografowania sprzętu. Wiesz, co jesz przynajmniej. Parę razy przejechałem się na sprzęcie, a parę razy pozytywnie zaskoczyłem. Ludzie – zwłaszcza kompletni nowicjusze – często wywalają grubą kasę w błoto. Mam nadzieję, że Dr Analiza choć trochę to zmieni 😉

  • DanteV

    Wojtku wszystko fajnie tylko dlaczego dr Analiza……mój kolega Jaro cały czas koleżanke Magdę na „analizę” namawiał :)……

  • TD

    To już trzeba zapytać o to prawdziwego doktora Analizę, ale ja się boję bo coś dziwnie na mnie patrzy rozmarzonym wzrokiem…

  • TD

    P.S. ale umówił się z tą Magdą w końcu?

  • dantev

    ta i nawet parkowali tyłem 🙂

  • siła JEST
    • TD

      Miałem na myśli, że KING nie ma. W ogóle nastała taka tendencja, że robią to jedynie nieliczne jednostki. Jeżeli już , to ktoś na własną rękę. Poza tym tamta tabela nijak się ma do KING, może być podobna ale na pewno nie 100% pewna.