DREAM 17 – walki

26 Wrzesień 2011

Jeśli nie macie czasu oglądać całych walk, zobaczcie chociaż ostatnie trzydzieści sekund z tej. Naprawdę godne zachowanie ze strony obydwu zawodników. Pozostałe walki w środku posta.

Shinya Aoki kolejny raz pokazuje, że szkoda mu czasu na dobieranie się do szyi, kiedy można po prostu rozkwasić komuś twarz przedramieniem.

Niektórzy twierdzą, że to przedwczesne zatrzymanie walki. Moje odczucie jest dokładnie odwrotne – trzeba chronić zdrowie zawodników i nie dopuszczać do ground and pound na półprzytomnym (lub nieprzytomnym!) zawodniku. Tak czy inaczej, pod koniec walki wiemy już po co było to dziwne tupanie.

Masukazu Imanari nie mógł się powstrzymać przed kolejnym skontuzjowaniem przeciwnika. Dobra walka, dużo pewności siebie w wykonaniu Japończyka.