Greg Jackson nie będzie trenował GSP ani Condita do ich najbliższej walki

08 Wrzesień 2011
Greg Jackson nie będzie trenował GSP ani Condita do ich najbliższej walki


jak zawodnicy Grega Jacksona poradzą sobie bez Grega Jacksona?

Kiedy wczoraj informacja o zastąpieniu Diaza przez Carlosa Condita gwałtownie obiegła świat MMA, szybko pojawiło się pytanie – czy obydwaj panowie będą trenować w tym samym gymie? Byłoby to dość kuriozalne. Wygląda jednak na to, że obydwaj fighterzy będą trenować w akademiach Grega Jacksona, tyle że w różnych miastach, a sam trener mówi, że żadnemu z nich nie zaoferuje prywatnych lekcji oraz nie będzie układał gameplanu.

Ariel Helwani zapytał Grega Jacksona o to, jak zorganizowane będą treningi do tej walki. Ten widzi to w następujący sposób: samemu nie przykłada ręki do rozwoju żadnego z nich, a robią to jego inni trenerzy. Ułatwieniem będzie to, że GSP trenuje w Montrealu, a Condit w Albuquerque.

Wbrew pozorom, trening obydwu w zasadzie się nie zmieni. Jedyna różnica to fakt, że St. Pierre prawdopodobnie nie weźmie udziału w obozie w Nowym Meksyku, udając się w tym czasie Renzo lub Rogera Graciech, gdzie spędza zawsze część swoich przygotowań. U Condita raczej nie nastąpią żadne istotne zmiany. Jedyna znacząca różnica to brak mitycznych gameplanów Jacksona, które jak wiele osób wierzy, wprowadziły tych zawodników na szczyt. Problem w tym, że jeden z nich musi teraz z niego spaść.

Jak mówi Greg Jackson, nie podoba mu się idea dwóch podopiecznych walczących przeciw sobie, ale nie ma ku temu innej opcji. Obydwaj muszą bowiem zarabiać pieniądze na utrzymanie i walczyć o swoją pozycję. Dlatego nie ma powodu, by bawić się w jakieś zbędne ograniczenia. On sam spróbuje wymknąć się z gali po tym, jak stanie w narożniku pozostałych podopiecznych. Jak mówi, liczy na to, że dostaną „Fight of the night”, by wyżywić swoje rodziny. Biorąc pod uwagę to, czym jeździ i jak je GSP, co mieliśmy okazję zobaczyć w ostatnich miesiącach, myślę że da radę i bez tego bonusu 😉

Komentarze