Maciej Sikoński wystąpi na MMA Attack

08 Wrzesień 2011

Wśród dużych nazwisk zakontraktowanych przez MMA Attack znalazło się jeszcze jedno mniejsze. Jak poinformowali organizatorzy gali, z początku mający wystąpić w prefighcie Maciej Sikoński „wskoczył” na transmitowaną w telewizji kartę. Maciej legitymuje się rekordem 3-0, jest zawodnikiem wywodzącym się z karate i jiu-jitsu, a jego zauważalnym atutem są wysokie kopnięcia w stylu kaiten, ushiro czy mawashi geri. Praca dystansem jeszcze nie taka, jak u Machidy, ale idzie w dobrym kierunku. Powyżej ciekawe wideo z walki nadesłane przez organizatora (Maciej na biało-czerwono), a w środku posta druga walka, równie niedługa.

Komentarze

  • Francis Kimono

    Fajnie że ta federacja daje szansę utalentowanym zawodnikom do występów na ich gali i z chęcią zobaczę walkę tego chłopaka, co nie zmienia faktu że w amatorskim MMA jest wielu lepszych od niego zawodników. Ale to tylko moje zdanie i nie mogę dokładnie ocenić trafności moich spostrzeżeń po dwóch krótkich zamieszczonych wyżej walkach.

  • F. Georgiew

    Franek Kimono było zarezerwowane, hm? 😛

    Zgadzam się, na 90% wchodzą tu w grę po prostu znajomości. Ważne, że chłopak reprezentuje jakiś poziom i dostaje szansę żeby walczyć, co może zmotywować go do jeszcze większej pracy.

    Teraz to, co jest najważniejsze w związku z MMA Attack to przeciwnicy dla tych zawodników. Póki co jest super, byleby tylko nie poszło w kierunku kelnerstwa 😉

  • Gustlik

    Znajomości znajomościami , walczy efektownie ,więc dostał szansę ,żeby się pokazać – teraz albo ją wykorzysta albo nie .

  • TD

    @F. Georgiew… hie hie :]

    P.S. Ale cepy w pierwszym filmie.

  • Yeri

    Świetnie, Maciek ma już trzy wygrane walki zawodowe za sobą, wszystkie efektowne, byłem sędzią punktowym na gali gdy Maciek high kick’iem odprawił rywala w 17 sekund.

    Dobra inwestycja w tego zawodnika. WAR Centurion!!

  • Riro

    To widocznie jestes strasznie stronniczym sedzia punktowym.

  • F. Georgiew

    Ma luki przede wszystkim w grapplingu, ale jak na rekord 3-0 jest ok. Pokazał, że umie wychodzić z trudnych sytuacji, nawet jeśli sam się w nie wpakował.

    Oczywiście, że jedno środowisko będzie promować swoich, a drugie swoich. Nastula będzie promował Strusa, Okniński Jotko, a Ty swoich. Każda gala zakorzeniona jest w jakimś środowisku – Pro Fightowi blisko do Mirka, KSW z kolei w zupełnie innym kierunku. Każda gala daje możliwości promowania się „swoim”. I tylko od nich zależy, czy je wykorzystają.

    Ja uważam, że to dobry zawodnik na otworzenie gali. Szybko kończy walki, ale jest też ryzykowny, więc może szybko przegrać. Podgrzeje atmosferę na walki doświadczonych kocurów. I super.

  • Zapewniam Cię, że jak najbardziej promuję Jotko, bo to dobry zawodnik. Podobnie jak promuję wielu innych dobrych zawodników i jesli tylko jest okazja pomagam im załatwić walki. Bez wzgledu na to czy są moi, czy nie. O Strusie już się kiedyś wypowiadałem, chłopak jest młody, zapowiada się ładnie, ale na razie jedyna walka z zawodnikiem, co do którego można miec pewnośc, że reprezentuje odpowiedni poziom to porażka z Naruszczką.
    Wymieniłeś trzech zupełnie różnych zawodnik. Z posród nich Jotko ma na koncie sukcesy amatorskie i zawodową wygrana z bardzo przyzwoitym przeciwnikiem – Sadeckim. To w tej chwili solidny dobrze sie zapowiadający zawodnik z krajowej czołówki. Pozostali tego nie mają. Strus ma niezbyt udane występy amatorskie, i zwycięstwa nad znacznie mniejszego formatu przeciwnikami, w których ładnie się prezentował. To młody obiecujacy zawodnik, na którego warto zwrócic uwagę. Sikoński ma trzy wygrane zawodowe nad kompletnymi leszczami i start zawodach co do których do dziś nie wiadomo tak do końca czy były zawodowe, czy amatorskie, gdzie jedna walke wygrał „rozpaczliwcem”, a druga przegrał popełniajac szkolny błąd*. Być może ma jeszcze jakieś starty amatorskie (zwłaszcza, że mi się kołacze jego nazwisko w kontekscie takowych), ale bez żadnych sukcesów. Reasumując to początkujacy o niskim poziomie umiejętności.
    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale to nie jest zawodnik „na otworzenie gali”, tylko z głównej karty. Zreszta nawet na otworzenie trzeba dobierać z głową. Piszesz, ze promuje swoich. Otóż mam kupę „swoich” zawodników, którzy reprezentują lepszy poziom, a ich nie pcham do walk zawodowych, bo jeszcze do nich nie dojrzeli.
    *) Obejrzyj ostatni filmik i zastanów się, czy oddanie pleców (i to po jednym ciosie) z bocznej to jest „pokazanie że umie wychodzić z trudnych sytuacji”? Na rekord 3-0 może to byłoby ok, gdyby to był rekord amatorski.

  • Glfun

    @Boruta Zaczekajmy na tego chłopaka i zobaczmy co pokaże. Nie każdy rodzi się odrazu mistrzem UFC a nie wiem czy wiesz on nie trenuje w żadnym super Teamie typu Berserkes czy Arachion i sam musi do wszystkiego dochodzić, czemu go odrazu skreślać?

  • Glfun

    abstrachując odnośnie oddawania pleców po jednym ciosie z bocznej, czyli że co? lepiej przyjąć 10 ciosówi dopiero później próbować uciec? czy 20 ? 🙂

  • Jakie uciec? Od kiedy to wpakowanie się ze złej pozycji w bardzo złą jest ucieczką?
    Nie trenuje w żadnym super teamie? A dlaczego?
    Czekać? Na co? Pięc walk nie wystarcza?
    Skreślać? A co przez to słowo rozumiesz?

  • Glfun

    Ja tam nie jestem znawcą ale myśle że gorszą pozycją jest ta w której obrywa się bez gardy po głowie. Wiec uważam, że dobrze zrobił wychodząc z bocznej. Nie trenuje może w żadnym super teamie bo nie jest z miasta gdzie takowe są, pewnie jedyny powód lub też kasa.

  • Jakie wychodząc? Przestań bredzić. Nie było żadnego „wychodząc”.
    W XXI wieku widzisz problem we współpracy z zespołem z innego miasta? A jaki?

  • Gustlik

    Boruta współpracować można,nawet trzeba , ale przygotowania kosztują(dieta, wyjazdy na wspólne treningi) i nie każdy nie mając sponsora ma zapewne na nie fundusze – przykre ale prawdziwe. Radzić jest łatwo. Szkolny błąd – zgodzę się, jak wychodził z bocznej to mógł próbować uciekać do nóg, a nie oddawać plecy – ale myślę, że zdaje sobie z tego sprawę i nad tym pracował. A co do „rozpaczliwca” to niewielu taki rozpaczliwiec potrafi zastosować w walce i to z premedytacją.
    Znasz lepszych zawodników … sam znam wielu lepszych, o których nikt nigdy nie słyszał, albo nie mają za wielu szans bo nie mają siły przebicia (np chciałbym zobaczyć walkę Jotki, którego promujesz z rankingiem 8-0 z Salim Touhari 1-0 z Krakowa i nie sądzę żeby ten 2 był słabszy – bo według mnie jest lepszy w każdym elemencie od Jotki- nie wiem tylko czemu jeszcze nie walczy na żadnej dobrej gali, czy ma za duże wymagania czy nie chce)-podobnie łatwo i za mniejsze pieniądze można by znaleźć do k-1 lepszych zawodników od zarówno Najmana jak i Salety, ale niewiele osób przyszłoby obejrzeć taką galę bo nic by im te nazwiska nie mówiły.
    Podsumowując nie zawsze umiejętności sportowe decydują przy wyborze zawodników na galę i nie zawsze zawodnicy z najlepszymi umiejętnościami dają najlepsze walki- wcale bym sie nie zdziwił jakby Sikoński i Malinowski dali naprawdę fajną walkę. Pozdrawiam