Nieprzewidywalny Nick Diaz

14 Wrzesień 2011
Nieprzewidywalny Nick Diaz

Podwójny Fuck dla GSP… to go nauczy

Kiedy kilka dni temu świat obiegła wiadomość, że nikt Diaz został usunięty z walki wieczoru UFC 137 a następnie przeniesiony do walki z BJ Pennem, można było spodziewać się jakiegoś wyjaśnienia. Jeżeli jednak myśleliście, że Nick powie coś co najmniej sensownego, to chyba w ogóle nie znacie osoby Nicka Diaza. Osobiście, bałbym się być „kumplem” Nicka, bo jest dość nieprzewidywalny. Jego walkę jednak obejrzę z ogromną chęcią.

„Nie wiedziałem nawet, że to będzie konferencja prasowa. Myślałem, że chodzi o jakiś zabieg PR-owy. Ludzie naokoło mówili mi ‚zrobisz ten skit’ i tak właśnie cały czas myślałem, że to np. te urywki kiedy wchodzę do hali, tak jak miał Jake Shields. Pomyślałem wówczas ‚Co do k***y? Żartujecie sobie ze mnie? Pomyślałem, niech ktoś lepiej przygotuje mnie na to, żebym nie wyglądał tam jak jakiś p***b. Tak właśnie się czuję, kiedy robię coś na co nie jestem przygotowany.”
„Nie wiedziałem, że to będzie konferencja prasowa do dnia w którym miałem tam być. Nie podoba mi się to, że ludzie myślą, iż po prostu wycofałem się z tej walki. Po co miałbym to robić?”
„Próbowałem, żeby do niej doszło. Nie rozmawiałem jednak z nikim, nie rozmawiałem z Cesarem Gracie a powinienem. Powinienem mu pozwolić załatwić mi tą walkę, ale postanowiłem załatwić to po swojemu.”

Wielu fanów (w tym my) uważa jednak, że walka „za karę” z BJ Pennem ma nawet większy potencjał niż walka z GSP, która tradycyjnie mogłaby się obrócić w zachowawczą walkę, zgodnie z planem GSP. Zarówno BJ i Diaz posiadają ogromne możliwości parterowe, niemniej wolą walczyć w stójce. Wszyscy pamiętamy zapewne słynną maksymę Nicka, który twierdzi, że nienawidzi swoich przeciwników i nie potrafi się z nimi zaprzyjaźnić.

„Teraz przygotowuję się na gościa, z którym przyjaźniłem się w przeszłości. Teraz nie mamy takiego kontaktu, ale byliśmy przyjaciółmi. Condit i Georges znają się, są przyjaciółmi. Będą starali się walczyć tak, że to nawet nie będzie wyglądało jak walka. Będą próbowali zrobić z tego mecz zapasów, to po prostu śmieszne. To nie jest prawdziwa walka.”
„Nie jestem jak te suki. Nie zamierzam trzymać BJ’a w parterze. Oni byli od niego więksi i silniejsi. Nie zrobię tego, bo nie jestem taką pipą. W innym wypadku przegraliby z nim.”
„Nie boję się BJ’a, nie boję się nikogo. Dowiodłem tego, zdobywając trzy pasy, podczas gdy przeciwnicy próbowali odrąbać mi głowę.”

Prawdziwa bomba wymierzona w GSP przyszła jednak na koniec. Nie powiem, żebym się tego spodziewał.

„Naprawdę nie podoba mi się, że ten sku***l siedział tam na konferencji prasowej i naśmiewał się ze mnie. To prawdziwe skur*****stwo. Siedział tam, śmiał sięze mnie jakby to w ogóle było zabawne. Jeżeli spotkałbym Georgesa na ulicy i nazwał go suką, założę się że nie byłby takim kozakiem. Założę się, że gdybym podszedł i sprzedał mu plaskacza, nie zdziwiłbym się gdyby nic z tym nie zrobił. Nie możesz tego ze mną zrobić, ze mną to nie działa.”
Prawda jest taka, że Georges nie chce ze mną walczyć ani na ulicy, ani w klatce. Wiem kim jestem i wie skąd pochodzę. Niewystarczająco się poświęciłem? Jestem od niego młodszy a mam więcej wygranych na koncie niż on. Pracowałem na to ciężej niż on, żeby być tu gdzie jestem. On zna prawdę, ale nie powiedział nic i nie przyzna się, ponieważ nie chce żebym mu zlał tyłek tak jak zrobił to Jake – kiedy my poszliśmy na konferencję prasową po walce a on do szpitala.”

Komentarze

  • F. Georgiew

    Niech wygra z BJem to dostanie title shota i będzie mógł pokazać GSP swoje uliczne zasady. Póki co, to jest puste gadanie. A z tym plaskaczem to już nie pierwszy raz, czyżby jakieś złe wspomnienia?

  • Beier

    GSP to cipa, taka jest prawda. Boi się strasznie ryzyka i wie, że Diaz jest nieprzewidywalny, jest groźny w parterze i niebałby się walczyć w stójce agresywnie. Z drugiej strony niechciałbym żeby BJ przegrał walkę.

  • Jeffrey

    Diaz to jeszcze wieksza Pizda bo bał sie walczyc z Mayhemem 😉

  • Zenobi

    GSP cipa? Może nie jest ryzykantem ale co miał? Prosić o to żeby Diaz został w main evencie? TO Diaz olał obowiązki jak cipa i nie wyrabiał psychicznie przed walką. I tak jak mówi Jeffrey spękał przed Mayhemem i robi wielkie wydarzenie z tego, że walczy często za duże pieniąze…