UFC 135: Jones vs. Rampage – wyniki

25 Wrzesień 2011
UFC 135: Jones vs. Rampage – wyniki

Wyniki w środku posta, uwaga na spoilery na facebooku.

Jon Jones pok. Quintona Jacksona przez poddanie (duszenie zza pleców) w rundzie 4
Josh Koscheck pok. Matta Hughesa przez KO w 4:59 rundy 1
Mark Hunt pok. Bena Rothwella jednogłośną decyzję (29-28, 29-27, 30-27)
Travis Browne pok. Rob Broughton jednogłośną decyzją (30-27, 30-27, 30-27)
Nate Diaz pok. Takanoriego Gomi przez poddanie (balacha) w 4:27 rundy 1
Tony Ferguson pok. Aarona Rileya przez TKO w 1 rundzie
Tim Boetsch pok. Nicka Ringa jednogłośną decyzją (30-27, 29-28, 29-28)
Junior Assuncao pok. Eddie Yagin jednogłośną decyzją (30-26, 30-26, 30-27)
James Te Huna pok. Ricardo Romero przez TKO w 0:47 rundy 1
Takeya Mizugaki pok. Cole’a Escovedo przez TKO w 4:30 rundy 2

Komentarze

  • KnockOut

    Co do Jonesa – zrobił to co musiał… Main Event mało pociągający, bardzo jednostronny ale nie z racji „przepaści” obu fighterów, tylko wyłącznie ze względu na aktywność. Bones zasłużenie wygrał, Rampage tak jak się spodziewałem nie zrobił nic w tej walce poza kilkoma nieprzemyślanymi akcjami które i tak do niczego nie doprowadziły. Zasięg miał zasadniczą rolę w tej walce ale warto podkreślić sposób w jaki potrafi korzystać z niego Jon. Respect

  • F. Georgiew

    No marnie Rampage zawalczył, w zasadzie zrobił to, co Shogun, tylko mniej odważnie atakował. Szkoda. Jak nie Machida, to nie wiem kto (swoją drogą, to by była najnudniejsza walka na świecie :P)

  • Artur

    Evans nie ma kompletnie szans na papierze. Nie jest tak szybki, silny, długi i co najważniejsze nie umie dostać po mordzie. Jones bije mocno zwłaszcza na ziemi. Oczywiście w praktyce wszystko może się zdarzyć i to Evans może wylądować na górze albo znokautować Jonsa.

    Kto go może pokonać? Davis! Jak na moje oko to taki klon Jonsa. Wysoki, długie łapy świetne zapas, nietypowy styl. Gdyby nie kontuzja to mam wrażenie, że Sugar nie byłby już pierwszy w kolejce do walki o tytuł.

  • TD

    Jak dla mnie gala świetna. Byłem spięty jakbym to ja walczył.
    Wbrew wszystkim, podobał mi się main even bo widziałem, że im dalej tym ciężej Jonesowi wymyślić coś co by zadziałało. W końcu jednak dał radę…

  • KnockOut

    Artur – z jednej strony się z tobą zgadzam, z drugiej zaś zupełnie nie. Uważam że Evans jest w tej chwili jedynym zawodnikiem który może sprawić kłopoty Jonesowi. Davis jest dobrym zawodnikiem, prezentuje się bardzo ciekawie ale nie miał jeszcze walk z topowymi zawodnikami tej wagi i myślę że jest dla niego jeszcze za wcześnie na tą walkę. Co do Machidy to chętnie bym go zobaczył z Jonesem bo jestem pewien że dostałby ciężkie KO. Nie lubię jego stylu walki a cały hype na jego osobę moim zdaniem jest wielce przesadzony

  • Artur

    KnockOut – przesadzony, może i tak, ale to samo było z Jonsem. Też nie było wiadomo ile z jego czarów zostanie przy walce z gościem takim jak Rua. Co do Evansa to za każdym razem jak pojawia się jego osoba mam przed oczyma jego marny występ Vs Machida. Wiem, że Machida to nie jakiś kelner, ale to jak przez cały czas dyktował walkę i to jak ją skończył odcisnęło takie piętno, że trudno o tym zapomnieć. Tylko rewanż może to zmienić.