Vitor Belfort: „Chciałbym ubić Sonnena do nieprzytomności.”

29 Wrzesień 2011
Vitor Belfort: „Chciałbym ubić Sonnena do nieprzytomności.”

Bardzo podoba mi się nowy Vitor Belfort. Przede wszystkim jego siła pochodząca z jakiejś wewnętrznej przemiany, który mimo wzlotów i upadków, wciąż pcha go do przodu. Ciało jednak nie zawsze nadrabia za umysłem i dokładnie tak było już kilkukrotnie w przypadku występów popularnego Brazylijczyka. W najnowszym wywiadzie dla Tatame.com, Phenom opowiada o kontuzji, który wykluczyła go z pojedynku z Cung Le oraz o pragnieniu walki z Chaelem Sonnenem, ku chwale ojczyzny.

Jak nabawiłeś się tej kontuzji?
Miałem kontuzję, która o włos uniemożliwiłaby mi występ w mojej ostatniej walce (Akiyama) a teraz rozpocząłem ponownie treningi i wówczas to poczułem ponownie. Poszedłem do lekarzy w Brazylii a mój łokieć był trochę spuchnięty, jednak to stara kontuzja w innej części ciała bardziej mnie martwiła. Zalecił mi cztery tygodnie bez treningów i wówczas dopiero wrócę do treningów.
Złapałem to w pojedynku z Sakurabą i nigdy nie było z tym dobrze. Dzięki Bogu jestem w dobrym momencie mojej kariery i nie muszę walczyć na 20% czy 50% możliwości. Nie mogę podejmować ryzyka, zwłaszcza w tej rewelacyjnej dla mnie fazie kariery. Muszę być gotowy w 100%. Jedna rzecz to doznać kontuzji podczas obozu przygotowawczego, ale ja rozpocząłbym go już mając tą kontuzję. Lekarze tak zadecydowali i będę gotowy już na grudzień.

Jak zapatrywałeś się na pojedynek z Cung Le? Czy byłeś niż zainteresowany?
Nigdy nie wybieram sobie przeciwników a ten pojedynek zdecydowanie byłby dobry i na pewno nie nudzilibyśmy się w ringu. Podjąłem słuszną decyzję, żeby walczyć w grudniu. UFC i moi fani chcą mnie zobaczyć gotowego w 100%, nikt nie chce mnie oglądać przygotowanego w połowie.

Zastąpi cię Wanderlei Silva. Jak widzisz ich walkę?
Świetnie dla niego… wraca po przegranej i będzie walczył z gościem, który lubi uderzać. To dobry moment dla Wanderleia, ma spore szanse. Jest rewelacyjnym atletą i przez tą zamianę Brazylijczyka na Brazylijczyka, pokazujemy, że dobrze sobie radzimy w UFC. To dobra walka dla Wanderleia, który wygrał dwie walki spośród ośmiu ostatnich, świetny powrót. To dobra motywacja dla niego żeby dalej walczył.

Czy myślisz już o kimś następnym z kim miałbyś się zmierzyć w grudniu? Na swoim twitterze pisałeś, że chciałbyś walczyć z Chaelem Sonnenem.
Mam nadzieję, że będę się mógł z nim zmierzyć. Weźmy się za tego mówiącego bzdury gościa… Myślę, że to idealny czas, jest dobrym przeciwnikiem a to jest walka którą każdy chciałby zobaczyć. Nawet jeżeli Anderson Silva chce tej walki, wierzę, że z chęcią podaruje mi ją w prezencie. Jeżeli Sonnen chce walki z Silvą, będę dla niego dobrym testem.

Chael ma bardzo dobre zapasy. Jak twoja obrona przed sprowadzeniami i sama walka w parterze?
Chciałbym go ubić do nieprzytomności… Mam nadzieję, że wygra kolejną walkę w UFC a oni wystawią go ze mną. To starcie, które każdy chciałby zobaczyć.

Komentarze

  • eddek

    ja tez bym tego chcial 😀 🙂

  • ponawiacie post czemu? Vitor nic nie pisał i nie mówił o ubiciu sonnena ,czemu przekręcacie wszystko

  • F. Georgiew

    Panie ziomku, proszę merytorycznie. Padła taka wypowiedź, cytuję poniżej, nie przypominam sobie też żebym coś przekręcał.

    „I?d pound him out,” he said. „Let?s hope he wins this fight and the UFC puts him against me. That?s the fight everybody wants to see.”

    Swoją drogą Wojtku, zawsze podajesz źródło, chyba że wywiad jest z TATAME. Nie lubisz ich, czy co?

  • TD

    o co chodzi z ponawianiem? To wywiad z Tatame i Vitor wyraźnie powiedział to co Franek napisał.
    To co prawda wywiad sprzed kilku dni, ale go nie było u nas wcześniej. Ciężko przetłumaczyć wszystkie te zwroty z „pound” i czasami trzeba zaimprowizować po swojemu. Sens jest zachowany.

  • TD

    Franek,
    podałem źródło przecież. Było Tatame a teraz dodałem .com