ADCC 2011 – niepokorny Rousimar Palhares

20 Październik 2011

Sam fakt wyraźnego sygnału od sędziego o przerwaniu akcji, plus niepotrzebny gest Palharesa, mówi sam za siebie. Wszystko widoczne od 2:06 minuty nagrania. A wy co myślicie o tym restarcie?

Komentarze

  • Koczot

    Wszyscy wiedzą jaki jest Palhares sam mówił, że kilka razy go oszukali i teraz dopóki sędzia nie zainterweniuje ciągnie. Big John mówił BJ Pennowi na którymś UFC: „nie martw się gongiem, ja zadbam o to”

  • Artur

    Z tego co widziałem, to poprzedniemu swojemu przeciwnikowi na tych zawodach także rozwalił nogę. Cóż to jest sport na wysokim poziomie, tu się walczy na 100%, bo inaczej może to kosztować zwycięstwo.
    Dziwią mnie wynurzenia zawodników, że mają pretensje bo noga się złamała i to jest skandal! Mówię o filmiku Avellana, który wraz z uczniami obrabia Pieńka. Pretensje to mogą mieć kumple z klubu, którzy przyszli po ciężkim pracy na trening a tu nagle jeden, poniesiony ambicją, uszkodził coś drugiemu. Świadczy o tym, że Avellan nie dorósł mentalnie do profesjonalnego sportu.

    Co do gestu; nie napluł, nie uderzył go w twarz, nie ugryzł. Nieco mocniej palnął go w kark; cóż można powiedzieć: „Nie znoszę tych co myślą, że na wszystko najlepszy jest cios w pochylony kark.”

    Decyzja sędziego dość dziwna. Nie wiem co przepisy mówią dokładnie, ale zagrożenie wynikające ze znajdowania się poza matą w tej sytuacji na 90% nie występowało. Sędzia z obawy przed obrażeniami zawodników wznowił walkę na środku, czego owocem był zwichnięty staw kolanowy. „Po owocach ich poznacie”