Dana White: „Ten rok był dla nas świetny, ale kolejny wyniesie MMA na wyższy poziom.”

11 Październik 2011
Dana White: „Ten rok był dla nas świetny, ale kolejny wyniesie MMA na wyższy poziom.”


Why so (half) serious?

Można powiedzieć wiele, patrząc na osobę Dany White, który jest niezwykle medialny, przez co bliski fanom. Relacje „szef/pracownik” nigdy nie będą wzorowe, pracowników zawsze będzie więcej, a wśród nich wieczni malkontenci. Na szczęście pozycja „prezesa” pozwala często przeforsować przysługujące mu „Veto”. Rezultat jest taki jaki wszyscy widzimy. Na szczęście…

Potężna organizacja, dzięki której możemy wreszcie bez wahania pokazać MMA naszym rodzicom, mówiąc: „Spójrzcie ilu lekarzy, sędziów, zasad.” Całość ma profesjonalną otoczkę, co czyni mieszane sztuki walki do zaakceptowania. Era krwawych i brutalnych walk bez zasad minęła.

Pomyślcie teraz, jak bardzo Wasz dzienny plan zajęć jest napięty. Większość przyjaźni poszła w niepamięć, próby umówienia się na spotkanie ze starym znajomym przeciąga się miesiącami. Brak czasu na proste przyjemności. Związki wydają się już możliwe tylko, jeżeli pracujecie w tym samym biurze. Zastanówcie się jak Dana zarządza miliardową organizacją i ile kosztuje to zdrowia.

„Uwierzcie mi, prędzej umrę niż pozwolę żeby to się nie stało (UFC nie rozwinęło się). Nie obchodzi mnie ile krajów lub miast będę musiał oblecieć w ciągu kolejnych 10 dni lub roku. Jestem skupiony, podekscytowany i gotowy, żeby to zrobić.”
„Ten rok był dla nas duży. Ale kolejny będzie naprawdę dużym rokiem dla mieszanych sztuk walki. Następny rok będzie naprawdę ważny dla MMA. Będzie tym, który zmieni wszystko i zabierze je na kolejny poziom.”

Nowa umowa z największą siecią telewizyjną Fox, plany zwiększenia ilości gal z 27 do 34 i wiele więcej. To wszystko razem, sprawi, że MMA sięgnie tam gdzie wzrok nie sięga.

„To było wariactwo, ale nie zmieniłbym niczego. Kiedy chcesz coś osiągnąć i chcesz robić to co my robimy, to właśnie sposób w jaki to realizujemy i właśnie to chcemy robić.”
„Kocham to. Mamy plan. Następne dwa lata a już na pewno kolejny, wyciśnie ze mnie wszystkie soki. To będzie naprawdę ciężki rok dla mnie. Ale jestem na to skazany. To chcę robić. Mam plan. Wiem jak chcę zrealizować 2012 rok. Ponieważ, wg mnie, następne dwa lata będą decydujące dla tej firmy i dla tego sportu.”

Kiedykolwiek myśleliście o czymś z równą pasją i nie minęło Wam po kilku miesiącach lub nawet kilku latach? Spróbujcie, bo warto.

Komentarze

  • WujekCiasto

    Jak sie kocha to co robi zawodowo to naprawde wielkie szczescie.Szkoda ze tak malo ludzi tak ma :(.

  • TD

    Fakt, masz przerąbane 🙂