Martin Lewandowski o kulisach kręcenia trailera KSW 17 i nie tylko

06 Październik 2011
0
Martin Lewandowski o kulisach kręcenia trailera KSW 17 i nie tylko


Liczymy, że KSW 17 nas „zastrzeli”…

Kiedy dwa dni temu ukazał się oficjalny trailer promujący KSW 17, w świecie MMA zawrzało. Opinie przede wszystkim pozytywne, czemu ciężko zaprzeczyć oglądając najnowszą produkcję teamu KSW.

Popularność MMA w Polsce jest na coraz bardziej przyzwoitym poziomie, ale mógłbym rzec: „wciąż potrzebujemy więcej”. Jeżeli myślicie, że to co jest, wystarczy żeby utrzymać się na powierzchni, czyt. zarobić, potrzebny jest jeszcze spory nakład pracy. Ten niekończący pościg za czymś tak ciężko uchwytnym jak uwaga fanów, prawdopodobnie nigdy się nie zakończy… no chyba, że zapowiadany koniec świata w 2012 roku faktycznie się wydarzy.

Te i inne przemyślenia natchnęły mnie do refleksji, kogo tak naprawdę cieszą takie trailery? Czy docenią je stali fani organizacji, czy może to wszystko jest przede wszystkim dla tych jeszcze nieuświadomionych? Bez chwili namysłu chwyciłem za telefon i zadzwoniłem po raz kolejny do Martina Lewandowskiego, żeby ostatecznie móc przedstawić Wam kulisy kręcenia takich trailerów. Przy okazji dowiedzieliśmy się naprawdę interesujących rzeczy, dlatego „chlebem i solą” zapraszam do środka posta.

Ile czasu kręciliście najnowszy trailer siedemnastej konfrontacji?
3 tygodnie.

Kto go tak naprawdę kręcił, telewizja Polsat lub jakaś firma zewnętrzna?
To nasi ludzie go wyprodukowali. Od pomysłu przez realizację to nasze dzieło. Nie mamy narzuconych schematów, nie jesteśmy ograniczeni czymkolwiek.

Tego typu materiały na pewno pochłaniają sporo środków finansowych, jaki tak naprawdę ma być efekt tego trailera?
Przede wszystkim zainteresować tych, którzy jeszcze nie wiedzą czym jest KSW/MMA. To tak jak np. z filmami. Oglądasz spot i wtedy wiesz czy chcesz na niego przyjść do kina czy też nie. Zainteresowanie cały czas jest, ale oprócz tego chcemy oczywiście zbudować stałą rzeszę fanów i klientów.
Poza tym, dzięki nim dajemy ludziom poczucie bliskości z zawodnikami. Mogą ich poznać z nieco innej strony niż tylko z ringu.

Nie tylko ja zwróciłem uwagę na to, że w trailerze pojawiły się akcenty dwujęzyczne.
Nasza strona zawsze była dwujęzyczna, więc uznaliśmy, że trailery również powinny być i tak było od – bodajże – jedenastej konfrontacji.

Pytając znienacka o takie rzeczy, chciałem pokazać fanom to co zauważalne na pierwszy rzut oka. To właśnie różni zwykłych „gości” od tych którzy faktycznie coś osiągają, to te własne wykończenia, które nadają prawdziwego smaku.
No tak, np. oficjalny plakat powstawał przez miesiąc. Cały czas kombinujemy z czymś nowym, tj. ze światłem, ze sceną. Nie chcemy żeby temat był oklepany jak w boksie. Chcemy zawsze móc zaskakiwać fanów. Na tyle na ile wystarczy nam sił i mocy przerobowej, będziemy to robili.
Patrząc wstecz od czasów pierwszego „eventu” do dzisiaj, oczywiście wygląda to śmiesznie, było mnóstwo niedociągnięć. Dzisiaj mamy spory odzew ze strony zagranicznych menedżerów i innych osób z całego świata, powiązanych z nami i oni mają naprawdę spore doświadczenie w tej kwestii, jednak mówią nam, że mamy najlepszy „back stage” (zaplecze) z jakim się spotkali.

Kiedy poruszyłem kwestię dwujęzyczności (strony i trailera) to zrodziło moje kolejne pytanie. Czy Wy tak naprawdę chcecie podbijać inne rynki?
Nasz rodzinny rynek to oczywiście Polska, ale prowadzimy mini ekspansję na cały świat. Portale internetowe w USA i nie tylko, IPLA TV. Cały świat może nas oglądać w internecie. Prowadzimy rozmowy z takimi stacjami jak HBO czy Spike TV. Jednak rynek amerykański jest bardzo zdominowany przez UFC, Japonia to z kolei bardzo specyficzny rynek. Są jeszcze te różnice czasowe pomiędzy strefami, które są poważną przeszkodą. Dlatego pozostaje przede wszystkim Europa.

A w jakich krajach Europy KSW radzi sobie najlepiej?
Przede wszystkim tam skąd pochodzą walczący u nas zawodnicy. James Thompson bardzo pobudził angielski rynek. Oprócz tego Niemcy i wbrew pozorom Francja. Kiedyś mieliśmy dobrą współpracę z Chorwacją, ale teraz zmieniła się sytuacja, zmieniła się ekipa.

Dla przypomnienia, najnowszy trailer Konfrontacji umieściliśmy TUTAJ.

P.S. Na koniec Pan Martin Lewandowski obiecał zdobyć dla nas statystyki popularności KSW za granicą. Ale o tym wkrótce. Zostańcie z nami.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o