Nick Diaz: „W tym sporcie są za małe pieniądze.”

30 Październik 2011
6
Nick Diaz: „W tym sporcie są za małe pieniądze.”


Panowie, tu też szukałem. Nie ma żadnych pieniędzy…

Pomimo całego zachwytu i uwielbienia, które Dana White wyraził względem obu zawodników walczących w „main evencie”, Nick Diaz nie był zadowolony. Bad Boy ze Stockton powiedział coś, o czym wielokrotnie mówiłem głośno. MMA to owszem, niezwykle widowiskowy i mocno rozwijający się sport, ale wciąż mało płatny – zwłaszcza dla zawodników.

Spójrzcie na mnogość organizacji i ile spośród nich zostało ostatnio sprzedanych lub upadło, ewentualnie ma przejściowe kłopoty. Łatwiej byłoby wskazać osoby lub organizacje, które faktycznie zarabiają właściwe pieniądze. Dlatego Nick to Nick, zawsze powie to co myśli, nawet jeżeli nie każdemu to w smak.

„Uważam, że dałem marne wystąpienie i nie walczyłem mądrze. W ogóle nie jestem z siebie zadowolony, nie byłem w 100% sobą. Czułem się dobrze, jednak przeszedłem do momentu spotkania z BJ’em.”
„Nie miałem w ogóle takich przygotowań jak w przeszłości. Wyszedłbym 10 razy lepiej niż dzisiaj, to pewne. Nie przyjmuję tylu uderzeń, kiedy trenuję z zawodnikami takimi jak Andre Ward, czy osobami, które trenują z Andym. Gdybym tylko mógł mieć takie sparringi jak w przeszłości, byłbym bardziej pewny siebie tylko dlatego, że wiedziałbym, że trenowałem z najlepszymi.”


W tym momencie do rozmowy wtrącił się Cesar Gracie, menedżer i jeden z trenerów Nicka:

„Mieliśmy trenować z Andre Ward’em. Goście, profesjonalni bokserzy, nie będą z nami jednak trenowali. To właśnie część problemu. Wszyscy chcieli określoną sumę pieniędzy jako rekompensatę poświęconego czasu. Nick nie miał bokserskiego przygotowania do tej walki. To jedna z rzeczy z których Diaz nie był zadowolony.”

Najlepiej jednak podsumował to sam zwycięzca dzisiejszego main eventu:

„W tym sporcie są za małe pieniądze. Masz takich zawodników jak Floyd Mayweather, zarabiających 25 milionów dolarów za walkę. On nie potrafi zatrzymać nawet wejścia w nogi. Musiałem iść do szkoły, żeby nauczyć się jak to robić. Musiałem ciężko pracować i studiować każdy aspekt gry. To właśnie to co tu robimy cały czas. Gdybym zarabiał zaledwie mały kawałeczek tego co inni, wiem, że każdemu wówczas zrekompensowałbym jego pracę. Moja drużyna musi być opłacona, jak i ludzie wokół mnie. Nie dostają tylu pieniędzy ile powinni. Moi sparring partnerzy również nie otrzymują tyle ile im się należy. Dlatego nikt nie chce brać w tym udziału. Nikt nie chce mi pomagać jeżeli nie otrzymają czegoś w zamian i ja ich za to nie winię.”

Dzięki Nick, potwierdziłeś moje słowa, bo mnie i tak nikt nie słucha.

Nie obawiajcie się, wciąż będziemy robili MMAnews! Ale pamiętajcie co powiedział Nick Diaz a ma przynajmniej 2 silne argumenty, żeby mu wierzyć: lewą i prawą pięść.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość
Artur
Przypomina mi to brednie oburzonych i okupantów z WallStreet, że ci parszywi bogaci dyrektorzy nie dzielą się pieniędzmi z nami. My też mamy swoją godność i zasługujemy na piętrowy domek z basenikiem. Nie podobają się stawki, w boksie są lepsze? To dlaczego nie zajmie się boksem? Diaz sugerował, że może przejść na boks. Dużo też płacą maklerom, dyrektorom finansowym…. Nie rozumiem takiego biadolenia nad własnym losem. Jakby to miał milion za walkę, a nie 100tys to byłoby inaczej. Pewnie, że tak! Jakby chłopaki z mmanews dostawali 10razy tyle za reklamę co teraz, to też jeździliby na gale do USA i… Czytaj więcej »
Oskar
Gość
Oskar

Ot takie pieprzenie o kasie. Inni płacili więcej i już dawno padli. A bogaci gwiazdorzy np boksu nawet nie pierdną za darmo.
Oczywiście, że chłopaki powinni dostawać lepszą kasę, szczególnie ci z mniej znani. 200- naksów za walkę w ufc to strasznie mało. Ale z drugiej strony skonczyłoby się to pseudogwiadorstwem i zamiast 3 walk Silwy o tytuł w roku mielibyśmy 1 na 2 lata.
Pomysłem Dany na UFC nie jest klon boksu, tylko zawodowych lig futbolu czy koszykówki, gdzie jest wysoki poziom, ale konieczne są występy regularne. Wiąże się to z mniejsza kasą, ale przekłąda się na większy respekt u fanów…

F. Georgiew
Gość
F. Georgiew

Tak, jak wspominałem w rozmowie z Wojtkiem, nie ma facebooka i wyraża siebie przez MMANews 😉

HadHod
Gość
HadHod

WTF przedostatni akapit?!