Rener Gracie tym razem na Hawajach

03 Październik 2011

Po takim ciężkim dniu oglądanie Renera Gracie jest prawie jak kara. Facet znów odwiedza słoneczne miejsca, je zdrowe, świeże i smaczne rzeczy, zarabia dobre pieniądze na swojej pasji i jest w świetnej psychicznej i fizycznej formie. Oczywiście, nie chcę żeby ktokolwiek mu zazdrościł, czy się dołował – nawet jeśli nie urodziliście się w czepku, też kiedyś możecie być na ich miejscu, czy to przez sport, czy odważne decyzje. Wybaczcie to moralizatorstwo, ale wziąłęm się w garść ostatnio i wiedzcie, że warto czasem się spiąć i nie marnować cennego czasu.