Rozbijamy na części nowy main event Strefy Walk

26 Październik 2011
5

Alexander Emelianenko i Rafał Dąbrowski jednak nie pojawią się w walce na Starciu Polsko-Ruskim. W ich miejsce pojawią się Michał Wlazło (0-1) i Denis Komkin (12-6). Zastępstwo to oczywiście nie ma takiego medialnego wydźwięku, ale nas interesuje coś innego – czy warto tę walkę obejrzeć?

Kim w ogóle jest Michał Wlazło, który większości polskich fanów MMA jest raczej nieznany? To zawodnik GKS „Corpus” z Gdyni, który nie jest specjalnie związany ze światem MMA. Jest jednak utytułowanym zawodnikiem muay thai i K-1, w których to dyscyplinach pokonywał wielu znanych zawodników z klubów uderzanych sportów walki w Polsce. Jego atutem są tradycyjne techniki z muay thai (a patrząc na to jak wygląda dzisiejsze muay thai, można to nazwać nawet technikami z muay boran).

O wiele bardziej doświadczony Denis Komkin, jest zawodnikiem znanym M-1 Global, który nie boi się iść na wymianę i posiada dość pokaźny arsenał dźwigni na nogi z sambo. Jego kontrola w parterze jest daleka od bycia doskonałą, ale to może być tylko atut dla widowiskowości walki – jeśli Michał Wlazło będzie w miarę przygotowany pod kątem grapplingowym (niestety, o jego MMA nic nie wiem), będzie w stanie wrócić na nogi przed gongiem.

Sama walka – o ile na fali paniki nagle okaże się, że nie ma kto przyjść na galę i po prostu się ona nie odbędzie – prawdopodobnie będzie dość widowiskowa. Jeśli Komkin przyszarżuje na początku, może dojść do ostrej wymiany, gdzie zadziałają łokcie Michała i może paść jakiś nokaut. Jeśli będzie walczył spokojniej, Wlazło będzie mógł trochę pouderzać i może walka potrwa trochę dłużej. Najgorszym scenariuszem będzie przestawienie się Denisa Komkina na tryb grapplera, co zaowocować może jedynie wyłapaniem low-kicka lub sprowadzeniem, a następnie dźwignią na nogę, które delikatnie mówiąc nie należą do ulubionych technik publiczności. Nie widzę szansy, by walka przebyła pełen dystans.

Czy warto iść na Strefę Walk po odwołaniu main eventu? Powiem tak: na pewno nie warto wycofywać teraz biletów, chyba że faktycznie interesował Was tylko Alexander Emelianenko. Nadal występować będzie tam Jotko, Kołacin czy bracia Shemetov, a nowy main event także może dostarczyć nieco rozrywki. Organizatorzy niestety zawiedli nieco swoich fanów i jeśli nie teraz, to odbije się to na nich w przyszłości. Najgorsze, że pomimo tylu nauczek już rozpuszczają plotki, jakoby zwycięzca walki Komkin – Wlazło miał dostać szansę walki z Bobem Sappem. Może wzorem jedynej polskiej organizacji, która póki co cieszy się powodzeniem, lepiej nie rzucać nazwiskami, póki nic nie jest ustalone?…

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Boruta
Gość

Potwierdzam, Corpus jest z Gdańska. Co do samego Michała, to choć go bardzo lubie i jestem wdzieczny za pomoc jakiej nam udzielił w charakterze sparingpartnera Andrzeja, to ta walka jest bardzo kiepskim pomysłem.

F. Georgiew
Gość
F. Georgiew

Dzięki, Strefa nie wie kogo zatrudnia w takim razie, ale mamy nadzieję, że event się odbędzie i cały ten koszmar będzie za organizatorami, a paru kolesi zarobi parę złotych.

Pudzian88
Gość
Pudzian88

I klub i zawodnik https://www.gkskcorpus.pl/

F. Georgiew
Gość
F. Georgiew

Ale zawodnik czy klub?

Pudzian88
Gość
Pudzian88

nie z Gdyni tylko z Gdańsk