UFC jedzie na masę

08 Październik 2011
UFC jedzie na masę

Niewiele jest rzeczy, którymi zajmuję się w ostatnich latach. Praca, trening, praca, chwile przyjemności, praca, trening, praca, praca, i jeszcze trochę pracy. W przerwach sen, jedzenie, prysznic. Czytając najnowsze doniesienia ZUFFY, obawiam się, że będę musiał z czegoś zrezygnować, żeby nadgonić za ich ambicjami.

Kolejny rok przyniesie spore zmiany w szeregach UFC. Kiedy mówię „spore” ma na myśli „spore”… w ilości 25% więcej eventów niż w roku 2011. Liczba planowanych eventów wzrośnie z 27 do 35. Niemożliwe?

Też tak myślałem, ale ogłoszony ostatnio pomysł zorganizowania dwóch eventów jednego dnia w Japonii i w Las Vegas pokazują, że dla chcącego nic trudnego.

Do tego cztery gale odbędą się w gorącej Brazylii, która może okazać się czarnym koniem tych zawodów. Zapomniałem jeszcze wspomnieć o brazylijskiej edycji TUFa.

Do tego powrót do Irlandii, oraz pierwsze show w Szwecji, które mogą się okazać strzałem w sam środek tarczy. A jak nie one, to pozostaje pierwsza, planowana gala w kraju kwitnącej wiśni, która na razie jest wielką niewiadomą, ale najwyraźniej goście z ZUFFY dostali cynk i wiedzą co robią.

Komentarze

  • Blade

    Bardzo liczę na te gali w Brazylii oraz TUFA in Brasil. Mam nadzieję, że nie będzie to jednorazowa impreza jak w przypadku AbuDhabi oraz Niemiec.

  • Beier

    W niemczech z tego co wiem byłt już 2 gale.

  • Artur

    Jaki jest sens z finansowego punktu widzenia robienia dwóch gal w LV jednego dnia?
    Rozumiem w Japonii, to ogromny rynek, a strefa czasowa jest czymś nie do ominięcia, ale w LV? Może ktoś wie?

  • F. Georgiew

    Tak, w Niemczech były dwie.

    Artur: oni myślą nad połączeniem tego w taki sposób, że będzie to połączone – najpierw w Japonii będzie fajna gala, a potem na koniec dadzą trailer PPV i Japończycy kupią PPV na galę Amerykańską. Oczywiście jedna z nich będzie musiała odbyć się w dziwnej godzinie i o ile pamiętam, to japońska będzie chyba w miarę wcześnie. UFC nie wydaje kokosów na oprawę gali, więc nie muszą to być dwa wielkie sukcesy finansowe.