Przemyślenia po gali, czyli „samotny w tłumie”

27 Listopad 2011
19
Przemyślenia po gali, czyli „samotny w tłumie”

Między mną, a publicznością na Atlas Arenie powstał konflikt. Pierwszy raz w historii MMAnewsowych wyjazdów na polskie gale bardzo negatywnie nastawiłem się do kibicujących na gali ludzi i byłem zniesmaczony ich zachowaniem. Może odczuliście to samo, sprawdźcie sami o co chodzi, niezależnie czy byliście na miejscu, czy przed telewizorami. Uwaga: dużo negatywnej energii!

Nigdy nie przeszkadzało mi specjalnie to, że na gale przychodzi dużo osób, które znają 2-3 nazwiska z karty i traktują to jako ciekawą rozrywkę. To dobrze, że MMA dociera do kółek matematycznych z Raciborza (prawdziwa historia), zwykłych rodzin i grup znajomych, które szukają emocjonującego sposobu na spędzenie weekendu. Sport musi zataczać coraz szersze kręgi.

Cała draka rozeszła się o kibicowanie. Kiedy do ringu wchodził James Zikić, pomimo dwóch dobrych występów na poprzednich galach, powitała go cisza. No cóż, publiczność najwyraźniej się nie rozgrzała po mało efektownej walce Saidova z Moksem. Po walce Antka Chmielewskiego, z której werdyktem osobiście się nie zgadzam, nie czułem też specjalnego niesmaku ze względu na głośny aplauz. „Chmielu” pokazał nowe umiejętności, serce do walki, świetną kondycję, a większość tych osób może nawet nie wie, jak punktuje się walki MMA. No i ktoś mógł się po prostu z moimi obiekcjami nie zgadzać. Może werdykt nie był najlepszy, ale Antek zasłużył zdecydowanie na brawa.

Potem przyszedł czas na Matta Horwicha, który wybrał naprawdę świetny kawałek na wejście, jako jedyny przybijał wszystkim piątki, podnosił ręce do publiczności, a ja naprawdę – słowo honoru – słyszałem tylko moje i kolegów obok klaskanie. Następnie jeszcze Sokodjou, który rozniósł jedną z nadziei polskiego MMA na KSW 15, jednak nawet to nie dało kibicom najdrobniejszego pretekstu do dopingu. Przecież to nic wielkiego, co nie?

Wszystko we mnie pękło, gdy doszło do Pudziana. Pudzian to jak zawsze moment zwrotny, kiedy świetna gala zamienia się w festyn. Dziki aplauz przy niesłusznym werdykcie o zwycięstwie Mariusza bardzo mnie zniesmaczył. Spojrzałem po ludziach, by zobaczyć, czy ktoś kręci może głową, albo wyraża swój brak aprobaty dla tego ewidentnego błędu sędziowskiego, ale nie – wszyscy z radością stali i machali rączkami w górze. Mało tego, ich miłość do Pudzilli była tak wielka, że z równym entuzjazmem wygwizdano Jamesa Thompsona tak, że musiałem wrócić do domu, żeby na spokojnie usłyszeć co tak naprawdę powiedział. James rzucił po pucharem w kierunku publiczności niedługo po tym, jak przerwano transmisję i [chyba] odłączono mikrofon, do którego mówił. To chyba najbardziej pozytywny aspekt tego zajścia. Podoba mi się ten bezkompromisowy gest.

Czasem ludzie mówią, że PRIDE FC to przeszłość i nie warto tego przypominać. Ja zamknąłbym Atlas Arenę i nie pozwolił ludziom wyjść, aż nie obejrzą całych ostatnich trzech lat tej organizacji. Może wtedy zrozumieją, że można kibicować ludziom nie tylko ze względu na to skąd pochodzą, ale też ze względu na umiejętności i serce do walki, które prezentują. Na PRIDE nie ignorowano Fedora, Minotauro czy Overeema, bo nie mieli skośnych oczu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
19 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
dontpanic81gruby_wrbPatrykTomekF. Georgiew Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dontpanic81
Gość
dontpanic81
Offline

polowa z tych kibicow nawet niebardzo wiedziala w jakim celu tam przybyli.Stojac pod atlasem o godz 18ej popijajac shaka z Maca,do mojego uszu dolatuja teksty typu…Ty ja dostalem bilet z pracy a co do za wydazenie
..podobno pudzian bedzie sie bil
..aha
..a kto jeszcze bedzie sie bil?
niewiem dokladnie ale tam napisane jest ze ten z czeczenii
grupka okolo 12 osob
NO KUZWA rece opadaja musialem odejsc

gruby_wrb
Gość
gruby_wrb
Offline

Bardzo ładnie napisane, to zwycięstwo Pudziana to jakiś śmiech na sali… ludzie też nie potrafili kibicować, James wyszedł powiedzieć całą prawdę, a popatrzyli na niego jak na najgorszego, a miał rację. I brawa dla Kornika!

Patryk
Gość
Patryk
Offline

W pełni się z tobą zgadzam wstyd mi za tych tępych polaczków na gali, ci pseudo kibice zniszczyli to wydarzenie w równym stopniu co pseudo sędziowie. Pudzian przegrał z kretesem i to go powinni wygwizdać.

Tomek
Gość
Tomek
Offline

Nic dodać nic ująć, wałek i tyle.

Gomi
Gość
Gomi
Offline

„Nie pozwolił ludziom wyjść” coś ci się w główce autorze pomerdało, nie ma co tak przeżywać.

pz
Gość
pz
Offline

Dobrze napisane, żal było to oglądać…

Patryk
Gość
Patryk
Offline

Świetnie napisane !!!

WujekCiasto
Gość
WujekCiasto
Offline

Ludziska co sie dziwicie?Mma jest cholernie trudne do poprawnego zinterpretowania,to nie jest pilka nozna i jak sedziowie daja zwyciestwo to publika klaszcze i tyle.

ViCeK69
Gość
ViCeK69
Offline

Większość polaków na pytanie czy wie co to MMA odpowiada (i tu niestety ale muszę zacytować): Tak, widziałem walkę Pudziana i Najmana… Boli mnie że organizacja KupSobieWalkę buduje wizerunek polskiego i światowego MMA na Pudzilli. No ale ktoś musi na nich zarabiać kokosy. Brawo dla twórcy tego artykułu. Oddaje w 100% świadomość 95% polskich „fanów” MMA. Pozdro dla kumatych.

Kazik
Gość
Kazik
Offline

zgadzam sie z autorem w 100%. Na gali nie czułem się swojsko, dużo nawalonych typów i pseudo gangsterów z ich dziwkami…. dużo buractwa…. ogólnie padaka, w porównaniu do KSW 14 które też odbywało się w łodzi, to straszna lipa…….

petanorech
Gość
petanorech
Offline

Zgadzam się w 100%! KSW to po prostu USTAWKA pod Pudziana, maszyna która zarabia na nim pieniądze. Brawa dla sędziów – róbcie tak dalej, to żaden obcokrajowiec do nas nie przyjedzie.

Mateusz
Gość
Mateusz
Offline

W Gdańsku jakieś pajace w środku gali krzyczeli „Lechia Gdańsk” jakby miało to coś wspólnego z galą KSW :// Publika jest jaka jest i większość przyciągają nazwiska Pudziana i Mameda. Gdyby Mariusz przegrał, to zainteresowanie nim jako zawodnikiem MMA mogłoby znacznie spaść. Nie chce tutaj snuć teorii spiskowych, ale zdecydowanie zastanawiam się gdzie w tej walce byli sędziowie? Bo chyba nie przy ringu Mariusz zrobił postępy było to widać w kondycji chociażby. Trafił też Thompsona kilka razy, jednak parter jest na bardzo niskim poziomie, wierzę, że Mariusz nad tym popracuje. Wróci do American Top Team i coś jeszcze z niego… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł
Offline

Przychodzą takie ciecie na gale to co się dziwić. Jest to strasznie irytujące, ale nie zapowiada się nawet na to, aby miało się to zmienić.

Ja zauważyłem jedną pozytywną zmianę w porównaniu z poprzednimi galami, a mianowicie mniejsze przerwy między walkami. Wcześniej przecież były to nawet półgodzinne przerwy, a teraz szło to w miarę płynnie.

Nita
Gość
Nita
Offline

Ja niestety nawet tej swietnej kondycji nie zobaczylem u Antka Chmielewskiego wałek za wałkiem na tej gali szkoda mi Irokeza mam nadzieje ze szybko wruci i sie odkuje

lukglo
Gość
lukglo
Offline

Fucking true… Ja myślę, że wiekszość Polaków nie dorosła do MMA, pokazałbyś im Pride z nazwiskami największych kozaków tamtych czasów, a zabrakło by w karcie walk Pudziana bądź Khalidowa to gala byłaby marna, oglądalność zerowa itd. Czytając dzisiaj komentarze na portalach zauważyłem, że znów wyrastają jak grzyby po deszczu „pro fighterzy/ znawcy tematu. Sam będąc na KSW 15 siedziałem chyba koło ww kółka matematycznego z Raciborza 🙂 – co któryś zawodnik trzymał pozycję w parterze przez więcej niż 5 sekund to gwizdy i narzekanie, więc wiem o czym mówisz. Co do kontrowersyjnych decyzji sędziów: w Pride też Japończycy mieli łatwiej,… Czytaj więcej »

W.Mrozowski
Admin

Dokładnie to samo chciałem zapytać, to znaczy byłem ciekawy kto i jak.

Yeri
Gość
Yeri
Offline

Franek, można Cię prosić o małe śledztwo dziennikarskie w sprawie sędziów punktowych tych walk o których pisałeś powyżej?
Bo ciekaw jestem, kto tak posędziował…

cymes
Gość
cymes
Offline

Dobre!