Akiyama coraz mniej „Sexy”

28 Luty 2012
Akiyama coraz mniej „Sexy”

Przegrywanie nie jest „sexy” i doskonale zdaje sobie z tego sprawę Yoshihiro „Sexyama” Akiyama, który w sobotę miał swój debiut w wadze pół średniej UFC. Japoński judoka potrzebuje czasu do zastanowienia się nad swoją karierą, która i tak pewnikiem wisi już na włosku.

„Z chęcią powalczyłbym jeszcze w nowej wadze, ale dajcie mi trochę czasu do namysłu.”

Niezwykle popularny w kraju kwitnącej wiśni Akiyama, ma za sobą niezbyt imponujący „losing streak” bo aż cztery przegrane z rzędu. Wydaje się, że Yoshihiro nie potrzebuje już ani chwili więcej do namysłu, lecz jedynie błogosławieństwa UFC, które i tak wykazało się niezwykłą cierpliwością, biorąc pod uwagę średnią dwóch przegranych z rzędu innych zawodników, dającą zwykle pretekst do rozwiązania kontraktu.

Fani już teraz apelują o to, by pozostawić Akiyamę w dywizji półśredniej na co najmniej jeszcze jedną walkę.

Komentarze

  • F. Georgiew

    Akiyama mógł wygrać tę walkę, gdyby był bardziej aktywny w stójce i choć chwilę trzymał pozycje w parterze. Wyglądał bardzo dobrze i szczerze liczę na to, że go jeszcze zobaczymy. Jego judo po MMA jest naprawdę skuteczne i mógłby dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju tego sportu.

  • marius

    Te rzuty w tej walce to perelki, zawsze lubilem jego styl ale wiek chyba juz odciska swoje pietno, a i tak najbardziej z tej gali szkoda mi Kida Y.

  • Halucynogen

    Zgadzam sie z Frankiem. Taka postawa nie wygrywa sie walk. Rozumiem ze obawial sie parteru Shieldsa ale po obaleniu mogl przytrzymac pozycje by zapunktowac tylko po czym wstac. W stojce powinien wywierac wieksza presje i poszukac nokautu.

  • cymes

    Akiyama ma warunki żeby boksowac, obalac i robic zamieszanie gnp. Nie wiem jak on chciał wygrać te walkę ale zatrzymał się na utrudnianiu życia Shieldsowi. To za mslo