Dana White: „Punktowanie i sędziowanie w MMA doprowadza mnie do szaleństwa.”

08 Luty 2012
Dana White: „Punktowanie i sędziowanie w MMA doprowadza mnie do szaleństwa.”


Po pierwsze Primo, po drugie Primo i po trzecie Primo Ultimo…

To, co wielu fanów błędnie kojarzy z UFC, to system punktowania i sędziowania w trakcie walk, a który tak naprawdę jest całkowicie poza wpływami tejże organizacji. Chcą wypłynąć do tzw. main streamu i uczynić z MMA pełnosprawnego sportu, największa organizacja na świecie nie miała wyjścia i jak każda inna, musiała poddać się regulaminom oraz zasadom, które często bywają krzywdzące.

Jeżeli wymienić szybko trzy nazwiska największych fanów MMA na świecie, Dana White bezapelacyjnie byłby w czołówce i jak każdy z nich, on również ma własne przemyślenia na temat sędziowania i punktowania walk.

„Mówiłem to wielokrotnie. W procesie ewolucji tego sportu (MMA), jednym z największych problemów jest sędziowanie i punktowanie walk. To jedna z tych rzeczy, które doprowadzają mnie do szaleństwa.
Do sędziowania i punktowania powinna być przykładana większa uwaga. Po pierwsze dlatego, że to wpływa na kariery tych zawodników, zwłaszcza im dalej zajdą. Jon Jones powinien być niepokonany w tej chwili a posiada przegraną na swoim koncie. Poza nim jest masa takich gości w UFC, którzy mają podobny problem. Są fighterzy, którzy bezapelacyjnie wygrali swoje pojedynki ale przegrali je na kartach sędziowskich.
Nikt nie jest doskonały i problemy zawsze będą, ale sędziowanie i punktowanie w MMA jest beznadziejne, doprowadza mnie i fanów do szaleństwa. Te komisje stanowe naprawdę muszą się spiąć i zacząć edukować swoich sędziów.”

Powyższe słowa zostały wypowiedziane przez prezydenta UFC wczoraj, na wizji kanału Fuel TV. To oklepane i niesprawiedliwe, ale zawsze pozostaje opcja, aby „nie zostawiać decyzji w rękach sędziów.”

Komentarze

  • F. Georgiew

    UFC ma na tyle solidną pozycję, że może spokojnie przeforsować każdą zmianę, zlecić dowolnemu zespołowi stworzenie dowolnych zasad. Oczywiście, musieliby to zrobić delikatnie, żeby nie zostać oskarżonymi o manipulacje przy niezależności sędziów, ale dla chcącego nic trudnego. Nie ma żadnego kontraktu na X lat, że trzeba używać Unified Rules.

  • Oskar

    Z Jonem Jonesem to chlapnął jak mało. Walił Hamilla jak złoto. A, że nie legalne, to przegrał. Tak jak lubie Jonesa to w sumie mam dość gości którzy w nieskończoność są mistrzami UFC tylko dlatego, że Dana tak ustawia walki.

  • F. Georgiew

    Nie lubię Jonesa, ale nie zauważyłem żeby tak ustawiano mu walki. Ma ciężkich rywali, którzy dość naturalnie wychodzą jeden po drugim przeciwko niemu.

  • Halucynogen

    Zasady PRIDE byly najlepsze. Ale zaraz pojawia sie glosy ze to barbarzynstwo heh. Wlasnie w tych minimalnych ograniczeniach byl caly urok MMA.

  • Paweł

    Halucynogen dokładnie, zbijam Ci pjątkę! Z tym, że nie wierzę, aby UFC chciało pójść w tą stronę. Teraz to już jest mainstream pełną gębą. Fox i te sprawy. Zamieszanie z mma w New York City. To pójdzie niestety w stronę jak największej ilości zasad tak żeby żaden zwykły Kowalski nie był zaszokowany. Wydaje mi się, że w UFC będzie coraz to więcej nudnych walk.