„Mogłoby być o wiele lepiej” – dos Santos o MMA w Brazylii

autor:
18 Luty 2012
0
„Mogłoby być o wiele lepiej” – dos Santos o MMA w Brazylii

Wreszcie znalazłem chwilę żeby przetłumaczyć dla Was wywiad z Juniorem dos Santosem, który przeprowadziło TATAME. Junior mówi między innymi o tym jak odbierany jest sport w Brazylii, jakie są zarobki na lokalnych galach, komu brakuje wiary w MMA i przede wszystkim co trzeba zrobić, by zrobić jeszcze jeden duży krok do przodu.

Jak oceniłbyś rozwój MMA w Brazylii?

Dzięki Bogu MMA przechodzi teraz przez specjalny moment i to jest świetne przede wszystkim dla nas, zawodników, ale też każdego kto pracuje w tym sporcie. Debiut TUFa w Brazylii także stworzy wiele szans dla zawodników, którzy marzą o walce w UFC. Teraz dzieci nie marzą o byciu piłkarzami, chcą zostać zawodnikami MMA. Jestem bardzo szczęśliwy, że to zaczyna się dziać z naszym sportem.

Czy wierzysz w to, że Brazylia jest gotowa na jeszcze dalej idący rozwój MMA?

Jestem pewien, że tak, trzeba tylko żeby ludzie w to uwierzyli. To nie ma znaczenia jak dużo mówimy o tym w wiadomościach, nie ma znaczenia, że to się staje naprawdę poważne – wciąż jest bardzo niewielu managerów, którzy w to wierzą. Może to tak nie wygląda, ale jest wciąż uprzedzenie do MMA, które wynika z opinii, że jest ono brutalnym i pełnym agresji sportem. Mogę wam zagwarantować, że nie ma czegoś takiego, ponieważ dobrze przygotowani sportowcy zawsze doskonale wiedzą co się dzieje. Musimy zrobić ten skok i pokazać ludziom, jakie MMA jest naprawdę, żeby wreszcie w nas uwierzyli. Wiem, że jest dobrze, ale mogłoby być dużo lepiej.

Jak zapatrujesz się na popularność fighterów w Brazylii w porównaniu do płac, które otrzymują?

Dzięki Bogu jest teraz lepiej, ale musi być o wiele lepiej. Walczyłem za 300 realów [ok. 550 złotych], ale zwycięzca dostawał 1000 realów bonusu. Dzięki Bogu wygrałem dwie walki i zarobiłem ich 2300. Warunki w Brazylii są wciąż złe, mam wielu przyjaciół, którzy walczą za 500 realów co jest niczym w porównaniu do pieniędzy, które wkładają w przygotowania.
To jest nie do zaakceptowania w przypadku tak wspaniałego sportu, który wymaga tyle poświęcenia. MMA nie jest dla każdego. Fighter musi mieć ogień w oczach i to musi być doceniane. Często w piłce nożnej widzisz piłkarzy bez zaangażowania, którzy wygrywają mnóstwo pieniędzy, pomimo tego, że nie przynoszą dla Brazylii nic dobrego. Wielu pije i daje zły przykład, podczas gdy fighterzy poprawiają wizerunek Brazylijczyków na całym świecie. Pomimo tego cały czas muszą się zmagać z trudną sytuacją żeby w ogóle przetrwać. To wstyd.
Ale sytuacja się zmienia, dzięki temu Anderson Silva, Jose Aldo czy ja możemy żyć ze sportu. Musimy dostrzec i docenić wkład Andersona Silvy w to, co zrobił dla sportu i za wszytkie drzwi, które przed nami otworzył. Anderson to najlepszy zawodnik P4P i nikt nikt nie może temu zaprzeczyć.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o