Josh Koscheck karmi się nienawiścią fanów

05 Luty 2012
Josh Koscheck karmi się nienawiścią fanów


gest Kozakiewicza w wersji 2.0

Zgodnie z zapowiedzią, Josh Koscheck miał przejechać się po swoim przeciwniku Mike’u Pierce, który przyjął wyzwanie w ostatniej chwili, wręcz prosząc o szansę walki z Joshem. To był co prawda ekscytujący, ale bardzo wyrównany pojedynek i wygrana zaledwie większością głosów. Pamiętajmy jednak, że przeciwnik jakże wymagający.

Dzisiejsza wygrana Josha Koschecka stawia go w pozycji jednego z najbardziej znienawidzonych zawodników i podnosi jego rekord do 17-go wygwizdania przez fanów. Tradycyjnie, pewny siebie Amerykanin, zdaje się jednak nie przejmować opinią innych.

„Hehejj, o tu” – rzucił bez oporów Josh Koscheck, pokazując wygwizdującym go fanom środkowy palec. Pomimo błyskotliwej kariery, efektownych walk i pewności siebie, która powinna spasować amerykańskim fanom, ci zdają się jedynie nienawidzić zawodnika z każdą kolejną walką coraz mocniej.

Nie mogąc walczyć z tym trendem, Josh zdaje się poddać temu trendowi i po prostu czerpać z tego korzyść. Dla swoich antyfanów ma tylko jedną radę:

„Wy ludzie buczycie na mnie za każdym razem. Jestem najbardziej znienawidzonym facetem w MMA. Zgadnijcie co? Pogódźcie się z tym! Wygrałem, znalazłem sposób na wygraną.”

Walka – w rzeczy samej – trudna i bardzo wyrównana. Wg Joe Rogana i samego zawodnika, zadecydowała umiejętność sprowadzenia pojedynku do parteru. Czy zawodnik dostanie trzecią szansę walki o tytuł? Czas i Dana White/Joe Sila pokaże.

Komentarze