Typowanie KSW 18

autor:
24 Luty 2012
0
Typowanie KSW 18

Przed nami 18-sta odsłona największej polskiej organizacji – KSW. W akcji Różalski, Overeem, Błachowicz, Jewtuszko, Sowiński i wielu innych. Cała redakcja mmanews.pl już w Płocku i gotowa do wytężonej pracy. Rzec jasna w całej tej gorączce nie zapomnieliśmy o stałym elemencie naszej pracy redaktorskiej – typowaniu. Nasze prognozy na sobotnią przygodę z polskim MMA w rozwinięciu.

Marcin Różalski vs. Valentijn Overeem

Łukasz: Straszna szkoda, że z rozpiski wypadł Le Banner. Overeem to chimeryczny zawodnik, znacznie słabszy w stójce niż Le Banner, z dużo lepszym parterem od Francuza. Nie lubi być uderzanym – wielu z Was zapewne pamięta jego porażkę z Rafałem Dąbrowskim na BOTE w 2009 roku. Różalski musi utrzymać tą walkę w stójce, najlepiej unikać też klinczów, ponieważ w momencie kiedy walka trafi do parteru zostanie z łatwością poddany przez starszego z holenderskich braci. Jeśli uda mu się ta sztuka, jest wielka szansa na odprawienie Valentijna przed czasem. Do tego wielką niewiadomą jest forma fizyczna „Pytona”, który nie należy do tytanów pracy. Obawiam się jednak, że walka nie pójdzie po myśli Polaka i zakończy się jak występ innego zawodnika K-1 Ray’a Sefo podczas turnieju wagi ciężkiej Strikeforce Overeem wygrał wtedy przez neck crank). Overeem przez poddanie w 1 rundzie.

Franek: Sam już nie wiem co myśleć o tej walce. Różal ma swoje atuty, ale póki co nie pokazuje ich w MMA. Valentijn ma dobre walki, ale ma też walki iście tragiczne. Przewaga w stójce i nokautującym ciosie należy do Różala, zapasy i parter do Holendra. Czy to będzie łatwiejsza walka niż ta z Le Bannerem? Prawdopodobnie jest trochę większa szansa na zwycięstwo Płocczanina przed czasem. Jak będzie wyglądał ten pojedynek? Prawdopodobnie dość ostro, bo długie wymiany nie są na rękę ani przeziębionemu Różalowi, ani walczącemu niedługo Overeemowi. W tej walce delikatnie wskazywałbym na Overeema, który ma dużą szansę wygrać przez TKO w parterze w 2 rundzie.

Jan Błachowicz vs. Mario Miranda

Łukasz: Kolejny naprędce zestawiany pojedynek. Game plan Janka nie powinien odbiegać od tego, jaki należało przygotować na Brancha. Miranda to utytułowany parterowiec z przyzwoitą stójką, który jedyne trzy porażki w karierze poniósł w UFC. Pytanie jednak takie samo jak w przypadku Overeema: w jakiej formie fizycznej będzie Brazylijczyk? W ciemno można brać odpowiedź, że w gorszej niż Błachowicz. Polak ciężko pracował po porażce z Sokoudjou, co udowodnił zwycięskim starciu z Toni Vatlonenem i udanym rewanżu z „Afrykańskim Zabójcą”. Nasz reprezentant powinien wykorzystać przewagę w stójce i tam spokojnie kontrolować walkę. W momencie, gdy Miranda zacznie słabnąć Błachowicz zapewne pokusi się o skończenie. Błachowicz przez KO/TKO w 2 rundzie.

Franek: Janek Błachowicz pokazał się od bardzo dobrej strony w walce z Sokoudjou. Mocne uderzenia i sprawne mieszanie ich z obaleniami doprowadziły go do zwycięstwa. Co więcej mogę napisać o tej walce? Myślę, że zobaczymy podobną taktykę ze strony Janka i zaowocuje ona TKO na jego korzyść w 3 rundzie.

Artur Sowiński vs. Curt Warburton

Łukasz: Jestem zadowolony, że KSW udało się zakontraktować Warburtona. To solidny zawodnik, inteligentnie walczący, co udowodnił wygrywając chociażby z Maciejem Jewtuszko. Jego zapasy będą ciężkim orzechem do zgryzienia dla Sowińskiego. Polak będzie musiał wykazać się dużą konsekwencja w trzymaniu dystansu i nękaniu Brytyjczyka dynamicznymi kombinacjami. W tym jego szansa. Serce podpowiada zwycięstwo Artura, rozum wygraną Warburtona. Warburton przez decyzję.

Franek: Warburton to solidny zawodnik, jednak nigdy nie zrobił na mnie większego wrażenia. Co prawda posiada zwycięstwa m.in. nad Irokezem czy Pearsonem, trenuje w Wolfslair Academy, ale myślę, że eksplozywność i determinacja Kornika poiwnny stanowić klucz do zwycięstwa nad tym zawodnikiem. Sowiński dysponuje odpowiednim przygotowaniem mentalnym do takiej walki – nie będzie za dużo rozmyślał, wyczuwał przeciwnika, tylko zawalczy ostro, zrobi swoje i wyjdzie z tej walki zwycięsko. Oczywiście istnieje ryzyko, że Artur będzie miał problemy ze zneutralizowaniem zapasów Anglika, albo też odstąpi mu inicjatywę, ale spodziewam się, że wypunktuje go dynamicznymi atakami, a może nawet wygra przez TKO po wyprowadzeniu odważniejszej kombinacji. Sowiński przez decyzję.

Karol Bedorf vs. David Oliva

Łukasz: Jak już wszyscy myśleliśmy, że David Oliva zakopał się pod ziemię i nie ma szans na jego powrót do Polski, włodarze KSW przygotowali miłą niespodziankę. Styl w jakim Amerykanin wygrał turniej wagi ciężkiej KSW był imponujący. Nie tak dawno znalazł się dziesiątce najbardziej obiecujących ciężkich na świecie według Bloody Elbow (poza UFC). Sylwetką nie przypomina atlety, ale to mylące pozory – to świetny zawodnik dysponujący zapasami na poziomie niedostępnym dla polskich ciężkich. To będzie spory problem dla Karola Bedorfa. Polak pewnie będzie szybszy, swojej szansy powinien upatrywać w stójce i jak ognia unikać klinczu, bo jak zostanie obalony to pewnie Amerykanin przeleży na nim do końca rundy. Można się zastanawiać jak zawodnik z Chicago poradzi sobie kondycyjnie z trudami tego pojedynku – nie walczył przecież od lipca 2010 roku. Jak przywiezie ze sobą dobre cardio to upora się z naszym fajterem. I na to postawię. Oliva przez decyzję.

Franek: Osobiście najbardziej czekam na ten pojedynek i uważam, że jest najciekawszy na karcie pod względem sportowym. David Oliva to zawodnik stosunkowo jednopłaszczyznowy i przewidywalny, ale na tyle dobry i przekonujący w tym, co robi, że ciężko przeciwstawić mu jakikolwiek zestaw umiejętności. Karol Bedorf to z kolei zawodnik w tej chwili raczej kompletny, który pracował nad swoją stójką (którą chyba za bardzo chciał pokazać w walce z Lloretem) w Golden Glory, rzeźbił zapasy między innymi w Ankosie, a jego parter zawsze mówił sam za siebie. Czy to wystarczy na „Mayan Assasina”? Wiele zależy od tego czy Polak zachowa złoty środek pomiędzy ostrożnością a chęcią zadawania obrażeń. To nie jest pojedynek, który można spokojnie wypunktować, bo obalenie na początku rundy może zaważyć o całkowitym jej zawaleniu. Zbytnie szarżowanie w wadze ciężkiej także może skończyć się oddaniem dominującej pozycji i koniecznością znoszenia dobrego ground and pound Amerykanina. Ale jeśli Bedorf będzie cały czas w ruchu, będzie okopywał nogi rywala, a do trzymania go na lewy prosty doda pojedyncze kolana i dirty boxing w klinczu, spokojnie powinien zwyciężyć w tej walce, a może nawet zdobyć plecy i zadusić Olivę. Bedorf przez decyzję.

Maciej Jewtuszko vs. Dean Amasinger

Łukasz: Pora na przerwanie złej passy Irokeza. Zadanie to łatwe jednak nie będzie, bo Amasinger to nie kelner i na polskiej ziemi już wygrywał – w 2009 roku na KSW 12 poddał Macieja Górskiego. Wierzę, że Jewtuszko wyjdzie do tej walki bardzo zmotywowany i dużo ostrożniejszy niż w starciu z Sowińskim. Polak to kreatywny uderzacz umiejący wykorzystywać swój zasięg. Nie popełni już głupiego błędu i postara się odprawić Anglika przed czasem. Jewtuszko przez KO/TKO w 2 rundzie.

Franek: Koncentracja Irokeza powinna wystarczyć, by poruszać się w ringu na tyle mądrze, by uniknąć najsilniejszej broni Amasingera – zapasów. Myślę też, że ewentualna walka gardą Jewtuszki powinna w pełni zadowolić sędziów. Myślę, że odopowiednio poukładany Iro wyczuje dobrze grunt, na którym stoi i rozpocznie ostrą wymianę od pierwszych minut walki. Ostatecznie wygra Jewtuszko przez KO/TKO w 2 rundzie.

Kamil Bazelak vs. Kamil Waluś

Łukasz: Przyznam się bez bicia, że ten pojedynek to dla mnie wróżenie z fusów. Nie widziałem materiałów o Bazelaku, o Walusiu wiem niewiele więcej. Postawię na tego bardziej doświadczonego. Waluś przez KO/TKO w 1 rundzie.

Franek: Najbardziej obrośnięty mitami pojedynek na gali. Z Bazelaka robi się kompletnego freaka, który ucieka na dzień przed występem i nie potrafi zupełnie walczyć. Z kolei o Kamilu Walusiu wiemy tyle, że ma bardzo mocne uderzenie i wszyscy koledzy z treningów bardzo chwalą sobie jego umiejętności. Na Fight Cup: Battle of Warsaw pokazał dość chaotyczną walkę, w której tylko instynkt i odrobina szczęścia pozwoliły mu zwyciężyć. Myślę jednak, że czarny pas w sei-budokai karate to za mało, żeby przeciwstawić się zwykłemu doświadczeniu z walk amatorskich i zawodowych, którego nabrał Waluś. Walka skończy się najpóźniej w 2 rundzie, poprzez TKO Walusia na wymęczonym Bazelaku.

Cengiz Dana vs. Anzor Azhiev

Łukasz: Azhiev jest uważany za duży talent i od razu wrzuca się na głęboką wodę, bo do starcia z zawodnikiem, który ma na koncie 32 walki. No może z ta wodą przesadziłem, bo Dana ma bilans 14-18, ale i tak to wymagający zawodnik jak na debiut na dużej gali. Wystarczy przypomnieć, że Niemiec przewalczył z Arturem Sowińskim pełen dystans. Nie jest to rywal nie do przejścia, ale moim zdaniem Azhiev nie poradzi sobie z presją i oczekiwaniami. Dana rzez decyzję.

Franek: Trudna walka do wytypowania. Anzor zapowiada się naprawdę dobrze, ale jego stójka wciąż jest nieco niepoukładana. Myślę, że jest w tym starciu delikatnym faworytem, ale „Mosquito” stawi bardzo zacięty opór. Kluczem do zwycięstwa Czeczena powinny być zapasy, choć Dana nie jest nowicjuszem w parterze i trzeba będzie tam być bardzo uważnym. Nie zdziwiłbym się, gdyby ostateczny wynik był remisowy, ale postawię na Anzora przez decyzję.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o