UFC 144 – rozszerzona zapowiedź

autor:
13 Luty 2012

Nie chcę Wam narzucać swoich opinii, ale zgodnie z tym, co pisaliście wcześniej w komentarzach, spodziewałem się więcej po UFC w Japonii. Nie tylko karta była składana nieco na siłę (zwłaszcza jeśli chodzi o zamieszanie z Rampagem), ale też UFC na każdym kroku podkreśla, że to nie jest PRIDE i wyraźnie odcinają się od tych korzeni.

Komentarze

  • Paweł

    Wg mnie rozpiska jest mocna. Mi się podoba. Chociaż uważam też, że powinni zawalczyć w ringu, na starych zasadach. 🙂 Byłaby rzeź.

  • F. Georgiew

    Nie, dobrze, że robią UFC, ale kurde – słyszeliście w tym trailerze słowo po japońsku / widzieliście jakieś motywy / słyszeliście muzykę na taiko?

    Lubię jak oddaje się szacunek jakiejś tradycji, tutaj tego nie ma. Będzie zamerykanizowana gala, na której pojawi się paru pospiesznie zebranych japońców, którzy dawno nie walczyli i być może nie dostaliby już szansy gdyby nie UFC Japan.

  • jand

    Myśle, że to o czym piszesz F. Georgiew wynika między innymi z tego, że Japonia to nie jest już dobry rynek do MMA. Na sherdogu dużo pisali o tym, że to w ogóle był ryzykowny ruch ze strony ufc, żeby tam robić galę. Japończycy nie wykazują już takiego zainteresowania mma jak kiedyś a formuła gal ufc ma mało wspólnego z show jakie było w pride i może się nie spodobać. Dana White woli inwestować w rynki takie jak brazylia czy kanada. UFC w japonii chyba nie do końca się opłaca.

    Inna sprawa, że Dana White jest amerykanskim redneckiem i pokazuje w ten sposób swoją ignorancję- zawsze twierdził, że UFC jest lepsze niż PRIDE. Nigdy nie rozumiał czemu ludzie lubią pride i co w tym widzą. Dana przez tą galę mówi „będziecie oglądać to co wam daję”

    P.S: Gdyby lata temu, Dana wchłonął UFC do Pride a nie odwrotnie to dziś byłby dużo bogatszy.

  • PPVmaster

    No nie jestem pewien jand co do tego ostatniego zdania. Pride było kosztowne z tymi ceremoniami, otwarciami, wypchanymi nazwiskami kartami. UFC i bez tego przez pierwszych 40 gal było miliony w plecy. Jakby dodali do tego takie show to prawdopodobnie nie byłoby 41-szej

  • jand

    ok tu sie zgadzam jak najbardziej ale mam na mysli ze pride jako marka bylo wtedy bardziej prestizowe nic ufc. Gdyby zuffa zaczęło wtedy robić gale mma pod bannerem PRIDE to moim zdaniem mialo by to lepszy efekt. Nie mowie ze mieliby robic takie rozdmuchane karty jak w japonii ale chodzi o klimat czyli bialy ring, rampę do wyjść, 10 minutową pierwszą rudnę,żółte kartki które zmuszały zawodników do akcji i często były początkiem końca walki, sporadyczne restartowanie walki do stójki, kamery sędziowskie, japonki z pucharami w nagrodę itd a przy okazji indywidualny styl każdej gali (nie wspomnę o soccer kickach bo te oczywiscie odpadają w usa)

    Po koniec pride ewidentnie dużo inwestował w gale, żeby zwiększyć wartość organizacji przed sprzedażą.