Brian Ebersole: „Nie jestem odosobniony w stwierdzeniu, że Josh Koscheck to kut*s.”

23 Marzec 2012
Brian Ebersole: „Nie jestem odosobniony w stwierdzeniu, że Josh Koscheck to kut*s.”


Sorry Dennis, ale prosili mnie żebym zdjął twoje majty z wizji jak najszybciej…

Niedawne, gorzkie słowa Josha Koschecka a propos jego ex-gymu American KickBoxing Academy i trenera Javiera Mendeza były na tyle ostre, że mogły być krzywdzące dla osób trenujących w ww. klubie. Nawet tak pozytywna postać, jaką niewątpliwie jest Brian Ebersole, nie mógł się opanować i jako były członek AKA zareagował odpalając rakietę w stronę Josha.

„Nie mógł otrzymać tam porządnego treningu? Wystarczyło tam być. Wspominał, że Javier go trenował ale niczego się nie nauczył. Naprawdę? Ja uczę się niebieskich pasów BJJ, kiedy podróżuję po świecie nauczając i trenując. I on nie mógł nauczyć się niczego od byłego mistrza świata?”

Dalej nie jest wcale lepiej.

„Nie jestem odosobniony w stwierdzeniu, że Josh Koscheck to kut*s. Odwiedziłem AKA jeden lub dwa razy od momentu, kiedy wróciłem do Australii. Za pierwszym razem przybyłem tam po 14 godzinnym locie i poszedłem prosto do Gymu. Powiedziałem wszem i wobec, że mam poważnie kontuzjowaną szyję. Miałem przyzwoity sparring z Fitchem, który przytrzymał mnie w parterze i poobijał, ale cały czas utrzymywał właściwą prędkość i intensywność. Ale Koscheck od początku zachowywał się jakbym stał na jego drodze po wypłatę. W kontaktach prywatnych, był ciężki jak zwykle.
We wszystkich naszych interakcjach, nigdy nie podziękował mi za zarezerwowaniu mu pierwszego pojedynku, czy za to, że kiedy miałem wakacje, przyjechałem pomóc mu w treningach. Myślę, że Josh odnosił sukces ponieważ zawsze miał pomoc z każdej strony. I to jest akurat w porządku. Ale kiedy życie otwiera przed tobą drzwi, pozwala ci żyć jak w marzeniu, być może trochę taktu, klasy i wdzięczności byłoby wskazane? Życie i społeczeństwo najwyraźniej przestały dokuczać Koscheckowi na każdym zakręcie. Domyślam się, że tak wyedukowany człowiek jak Josh, w zasadzie zdoła wprowadzić w życie niektóre rzeczy, których nauczył się o tym, żeby traktować innych tak jak chcesz być traktowanym.
Nigdy nie szanował Ariela Helwani, ale w ostatnim wywiadzie był wręcz śmieszny. Złe zachowania i cały ten dramat z AKA. Wyszedł całkiem nieźle na obrzucaniu Javiera Mendeza błotem a także całego systemu treningowego w AKA. Bardzo niestosowne. Koscheck nie jest samowystarczalną gwiazdą UFC, tak jak chciałby żebyście w to wierzyli. Jest więcej osób ode mnie, które pamiętają czasy w których uderzał jak dziewczyna. Później do tego doszedł i zaczął uderzać z siłą, ale nie wpadł na to samemu.
Jeżeli miał jakiś problem z Javierem to tylko dlatego, że Javier jako jedyny się z nim konfrontował. Większość trenerów tego nie robi. Javier mówi mu rzeczy takimi jak je widzi. Josh miał prawdopodobnie duży problem z krytyką a 90% tego szło właśnie od Javiera, bo to nie było w naturze pozostałych trenerów. Nie dziwne, że się starli ze sobą. Bez wątpienia, dla wielu było to zawodem. Ale na pewno nie zdziwiło nikogo kto zna Josha.”

Komentarze