Cro Cop’s Final Fight – wyniki gali

11 Marzec 2012
Cro Cop’s Final Fight – wyniki gali

Wyniki wczorajszej gali Final Fight w Chorwacji.

P.S. Wywiady, newsy i zdjęcia po powrocie.

Mirko Filipovic pokonał Ray’a Sefo przez jednogłośną decyzję
Igor Jurkovic pokonał Freddy’ego Kemayo przez niejednogłośną decyzję
Daniel Ghita pokonał Sergei’a Lascenko przez TKO w 3 rundzie (kopnięcie na głowę)
Mladen Brestovac pokonał Mourad’a Bouzidi przez TKO w 1 rundzie (kontuzja łokcia)
Mladen Kujundsic pokonał Marin’a Dosen przez niejednogłośną decyzję (runda dodatkowa)
Agron Petreni pokonał Guy’a Pacome Assi przez niejednogłośną decyzję
Michael Duut pokonał Stefan’a Jelicv przez niejednogłośną decyzję
Sahak Parparyan pokonał Toni’ego Milanovic przez jednogłośną decyzję
Miran Fabjan pokonał Ivan’a Posavec przez jednogłośną decyzję

Komentarze

  • Wonsz

    Szkoda, że Mirko nie skończył swojej ostatniej walki firmowym lewym high kickiem. 🙁

  • dsa

    Lubie obu zawodników, dlatego ciężko było patrzeć na ich obecną formę:/ to niestety już tylko cienie zawodników, którzy kiedyś dominowali w tym sporcie.

  • F. Georgiew

    Cro Cop pokazał fajny styl, ale sposób, w jaki reagował na ciosy był naprawdę smutny. Jego szczęka jest teraz bardzo słaba, albo po prostu był spięty i zdenerwowany presją ostatniej walki (w co wątpię).

  • dsa

    Georgiew nie chodzi tu o szczęke – po Cro Copie widać lata walk, kontuzje zrobiły swoje(zobacz na biceps), jest wolny, nie ma nóg, timeingu i psychiki. To już niestety tylko wrak dawnego zawodnika. Kariere powinien skonczyć moim zdaniem już po walce z JDS.

  • F. Georgiew

    Wiesz co, ale nawet tak da się walczyć. Problem w tym, że on po każdym ciosie wyglądał na przestraszonego, chwiał się na nogach itp. Bo nawet pokontuzjowanym i nieco wrakowatym zawodnikom udaje się walczyć – np. Nogueirze, który miał w życiu tyle kontuzji, co pewnie moja rodzina na trzy pokolenia wstecz.

  • dsa

    heh no tak;) Nogueira jednak nadrabia ambicją, wolą walki i zwycięstwa(mimo, że jest chodzącą kontuzją). W Cro Copie dawno tego już nie ma – różnica miedzy jego formą teraz, a szczytem możliwości jest kolosalna. Szkoda mi go oglądać takiego, a przecież to jeden z najlepszych fighterów w historii.