James Toney przemówił czymś na kształt ludzkiego głosu. Nazywa Rampage’a niewolnikiem białych…

30 Marzec 2012

Dożyliśmy zwariowanych czasów, kiedy tzw. „mniejszości narodowe” rządzą światem, który sparaliżowany poprawnością polityczną, po cichu przyzwala prawie na wszystko. James Toney znowu otworzył usta, nazywając Rampage’a „niewolnikiem białych”. Ktoś może próbować przebić się przez próbę wyrażenia przez niego myśli oglądając video nagranie powyżej, ale po wszystkim proponujemy wziąć się wersję pisaną, którą znajdziecie w środku posta. Poza tym James opowiada o niedoszłym pojedynku z Kenem Shamrockiem i marnych szansach Rampage’a w bokserskim pojedynku.

„Właśnie to dostajesz, za fakt bycia niewolnikiem białych ludzi. Nie bój się. Wstań i mów za siebie. Właśnie dlatego zapłacili mi półtora miliona dolarów i wciąż jestem opłacany przez UFC. Wiesz o czym mówię? Najwyżej opłacany fighter kiedykolwiek. Czujesz mnie, gruby chłopcze? Ja i ty byliśmy tam… co, dwadzieścia lat i dostajesz drobne? Podczas gdy ja zarabiam miliony?
Rampage, chcesz ze mną walczyć chłopcze? Przyjdź do gymu i dam ci najpierw pracę… możesz być sparring partnerem. Płacę 50$ za sparring partnera.”

Nikt nie ujmuje umiejętności bokserskich Toney’owi, ale kompromitująca porażka z Randym Couturem powinna go jednak nauczyć, aby nie szczekać za wiele do zawodników MMA.

Komentarze

  • ninja

    Faktycznie do czego to dochodzi… mniejszości narodowe, dobre sobie już teraz białych ludzi jest mniej niż czarnych 🙂 Wiem, że chodzi o mniejszość narodową w usa ale i tak to coraz śmieszniej brzmi. Ta poprawność to kpina, nie wspominając o wypominkach innego czarnego barana – Floyda Mayweathera, który nic sobie nie robi z rasistowskich docinków kierowanych do innych ras.