Lorenzo Fertitta o przyszłości UFC w Europie

autor:
16 Marzec 2012
Lorenzo Fertitta o przyszłości UFC w Europie

Lorenzo Fertitta znów zabrał głos w sprawie europejskiego rynku. Tym razem skupia się na tym, co skłania go do ekspansji w Europie w trzech konkretnych krajach – Włoszech, Hiszpanii i Francji, oraz na etapach, w których znajduje się rozwój MMA w tych państwach.

Myślę, że Włochy będą następne. Spotkaliśmy się tam z właścicielami areny, która jako jedyna wchodziłaby w rachubę przy organizacji gali. Jej właścicielami była rodzina i oczywiście spotkaliśmy się z niezrozumieniem tego, czym jest nasz sport. „Ojej, ściągnięcie tych gości, którzy będą walczyć w klatce” i cała ta otoczka. Ale przyjechaliśmy tam, usiedliśmy na spokojnie, wytłumaczyliśmy kim jesteśmy, jakie są zasady, tło, bezpieczeństwo, zaprosiliśmy ich na UFC w Birmingham i byli zszokowani. Powiedzieli, że zapraszają nas kiedy tylko chcemy. W tym tygodniu dostałem maila, że organizują event jeszcze w tym miesiącu i już sprzedali 15.000 biletów. [Lorenzo mówi tu o gali Oktagon, w której w walce wieczoru zmierzą się Valentijn Overeem i Michał Kita. Odbędzie się ona 24 marca pod Mediolanem] Dotychczas nie wiedzieliśmy do końca gdzie ten sport umiejscawia się na lokalnym rynku. Nie wiedziałem jak bardzo jest on już rozwinięty. Dopiero co podpisaliśmy umowę ze Sky Sports z sześć miesięcy temu i ratingi były naprawdę dobre, to wszystko działa. Dlatego myślę, że w następnym roku przyjedziemy tam i coś zorganizujemy.

Innym z miejsc, w którym chce się pojawić UFC, jest Hiszpania. Zachęcił UFC do tego pozytywny odbiór Ultimate Fightera transmitowanego w lokalnej telewizji.

Dopiero co uruchomiliśmy UFC w Hiszpanii przez wyemitowanie „The Ultimate Fightera” i dostałem maila dziś rano, że ratingu idą w górę. Mamy ponad 250.000 widzów, co jest sporą ilością, biorąc pod uwagę ilość ludzi na tym rynku. To kolejne miejsce, które chcemy odwiedzić w najbliższym czasie

O rynku francuskim Fertitta powiedział:

Francja to ogromna szansa. Ministerstwo Sportu jest tak zdecydowanie dobrze nastawione, problem jest z tym, że w Stanach to rząd reguluje sport i wyznacza organ, który będzie się nim zajmował. W wielu tych krajach jest inaczej, mają bardziej olimpijskie podejście do regulowania sportu, gdzie zajmują się tym federacje. Dlatego oni nie mają z nami problemu, dopóki federacje są na miejscu żeby doglądać zasad i regulaminów. Ustanowiono właśnie we Francji federację, więc to jest tylko kwestia czasu, by Ministerstwo Sportu zaczęło ją rozpoznawać. Mamy już za sobą spotkanie i byli bardzo pozytywnie nastawieni. David Douillet [minister sportu Francji] jest złotym medalistą olimpijskim w judo, więc rozumie nasz sport. Jesteśmy pewni, że będziecie oglądać UFC jedząc croissanty bardzo niedługo.

Komentarze