„Mayhem” Miller obiecuje zakończyć karierę, jeżeli przegra z C.B. Dollaway’em

30 Marzec 2012
„Mayhem” Miller obiecuje zakończyć karierę, jeżeli przegra z C.B. Dollaway’em


Na zakończenie TUFa niektórzy dostali Hummera, inni Forda Mustanga a „Mayhem” Smarta z Hello Kitty…

Tylko dużemu szczęściu Jason Miller zawdzięcza fakt, że wciąż jest w UFC. Kiedy po zainwestowaniu w „Mayhema” i postawieniu go w roli trenera TUFa, ten odwdzięczył się bardzo ubogim show. Dana White natychmiast skomentował, że jest to być może ostatni raz kiedy widzieliśmy Jasona w UFC.

Odpowiednio poprowadzona internetowa kampania ratunkowa „Mayhema” uratowała go jednak przed natychmiastowym wyrzuceniem z organizacji. Jego kolejnym przeciwnikiem będzie uczestnik siódmej serii „The Ultimate Fightera” C.B. Dollaway (11-4), który wraca po dwóch sromotnych porażkach z rzędu, przez KO i TKO. Upokorzony takim zestawieniem Miller obiecuje, że udowodni niedowiarkom, iż jego przeciwnik nie zasługuje na fakt bycia jego przeciwnikiem. Gdyby jednak było odwrotnie, Jason ryzykuje stwierdzeniem, że zakończy karierę.

„On nie zasługuje żeby być tam ze mną i udowodnię to. Udowodnię to poniżej jednej rundy, ponieważ jak widzieliśmy, mam w zwyczaju zmęczyć się już w drugiej rundzie.”
„Obaj jesteśmy w podobnym położeniu jeżeli chodzi o nasze kariery. Jesteśmy na brzegu skały i to jest w porządku, jestem szczęśliwy z tego powodu.”

Chwilę później podnosi jednak stawkę twierdzeniem:

„Jeżeli z nim przegram, wówczas odchodzę. To koniec. Nie zasługuję żeby tam być.”

Pewność siebie to jedno. Doświadczenie daje Millerowi jednak trzeźwe spojrzenie na kolejne wyzwanie. W UFC zawodnicy przecież rzadko znajdują się z przypadku.

„Nie ma łatwych walk, takie walki nie istnieją.”

Komentarze