Typowanie UFC on FX 2: Alves vs Kampmann

autor:
02 Marzec 2012
Typowanie UFC on FX 2: Alves vs Kampmann

Drugą galą w telewizji FX UFC powraca do Australii. Obok świetnego zestawienia Kampmann vs. Alves UFC na Antypodach uraczy nas inauguracją dywizji muszej i jej dwoma kapitalnymi matchupami: Ian McCall vs. Demetrious Johnson oraz Yasuhiro Urushitani vs. Joseph Benavidez. Jak nasza redakcja widzi szanse tych i innych zawodników dowiecie się w środku posta.

Martin Kampmann vs. Thiago Alves

Łukasz: Kampmann przegrywał pechowo z Diego Sanchezem i Jake?em Sheildsem, choć w opinii wielu wygrał te pojedynki. To odsunęło go od titleshota. Pojedynek z Thiago Alvesem to szansa, aby wreszcie dać wszystkim jasny sygnał, że należy wymieniać jego nazwisko w kontekście walki o pas. Tym bardziej, że już kiedyś wygrał z obecnym posiadaczem tymczasowego pasa wagi półśredniej ? Carlosem Conditem. Alves w 2009 roku miał szansę na tytuł i przegrał ją z GSP, teraz wiedzie mu się w kratkę i jest daleko od titleshota. Co do samego pojedynku to mamy tu do czynienia z zestawieniem dwóch bardzo technicznych uderzaczy. Wielu jednak zapomina o grapplingowych umiejętnościach Kapmanna, których moim zdaniem Duńczyk użyje do wygrania tego pojedynku. Myślę, że udowodni swoją wyższość w zapasach i będzie skutecznie punktował w parterze, co pozwoli na odniesienie zwycięstwa przez decyzję sędziów. Kampmann przez decyzję.

Franek: Również skłaniałbym się ku Kampmannowi, któremu wróżyłem wielką karierę i nadal to robię, pomimo tymczasowych wpadek ostatnimi czasy. Szykuje się bardzo równy pojedynek stójkowy, z którego zwycięsko powinien wyjść właśnie Duńczyk. Thiago Alves powinien pracować dużo dystansem i wykorzystywać dużo kopnięć i różnorodnych ataków, podczas gdy Kampmann najprawdopodobniej skupi się na swoim prostszym, ale równie skutecznym boksie. W zapasach dawałbym przewagę Martinowi, ale nie sądzę żeby często atakował zapaśniczo swojego rywala. Szykuje się równa walka, z której zwycięsko wyjdzie moim zdaniem Kampmann, uzyskując TKO pod koniec którejś z rund, powiedzmy, że trzeciej.

Ian McCall vs. Demetrious Johnson

Łukasz: Musicie być bardzo skupieni przez 15 minut tej walki, ponieważ akcja będzie tutaj dynamiczna niczym Usain Bolt. Dywizja musza w UFC ?wjeżdża z buta? i serwuje nam nie lada starcie. McCall to były zawodnik WEC, który odkąd zdecydował się zejść do 125 funtów ma passę czterech wygranych i jest uważany za numer jeden w tej kategorii na świecie. Johnson nie tak dawno walczył o pas UFC w wadze koguciej i wyraźnie przegrał z Dominickiem Cruzem. W nowej wadze będzie jednak jeszcze groźniejszy. I to jego właśnie uważam za faworyta tej walki opierając się na jego piekielnej dynamice i świetnych zapasach. Po ekscytującej walce nieznacznie wygra na punkty. Johnson przez decyzję.

Franek: Demetrius Johnson dawał bardzo dobre walki, dopóki nie został zdeklasowany przez Dominicka Cruza. Jestem bardzo ciekaw tego pojedynku i nie zdziwię się, jeśli Demetrius skończy go przez poddanie, co w tak lekkiej wadze jest naprawdę trudne. McCall nie będzie łatwym rywalem, pokazał, że potrafi toczyć ciężkie bitwy, choćby na ostatniej gali TPF, jest poukładany zapaśniczo i ma zaprawę w grapplingu. Stójkowo ma problemy z poruszaniem głową, może wyłapać mocne uderzenie i pogubić się na jakiś czas, oddając rundę przeciwnikowi. Myślę, że dojdzie tu do równej walki, którą nieznacznie wygra Demetrius Johnson przez decyzję.

Yasuhiro Urushitani vs. Joseph Benavidez

Łukasz: To chyba mniej wyrównany matchup od opisywanego powyżej. Już przy ogłaszaniu startu nowej kategorii w UFC Benavidez został okrzyknięty jej przyszłym królem. Argumenty do tego ma bardzo mocne: bardzo dobre zapasy szlifowane w Teamie Alpha Male, co raz lepsza stójka, duża szybkość i doświadczenie w starciach z najlepszymi kogucimi. Urushitani to bardzo dobry zawodnik, mistrz Shooto, który zwakował pas, aby sprawdzić się w UFC. Jednak Benavidez to za wysokie progi, a do tego dojdzie pewnie standardowa trudność azjatyckich zawodników dostosowania się do walczenia w USA. Benavidez będzie obalał, zdominuje rywala i może upoluje jakieś TKO w parterze. Benavidez przez KO/TKO w 3 rundzie.

Franek: Nie będę się powtarzał po Łukaszu, nie znam walk Urushitaniego, znam za to Benavideza i uważam, że to bardzo dobrze przygotowany fighter, trenujący w mocnym teamie i mający warunki, by przygotować się do tej walki. Benavidez przez decyzję.

Court McGee vs. Constantinos Philippou

Łukasz: Zwycięzca 11-ego TUF-a powraca do oktagonu po dłuższej pauzie podyktowanej kontuzją. UFC prowadzi jego karierę powoli, wygrał dotychczas dwa pojedynki i jest duża szansa na trzecie zwycięstwo, bo choć Philippou jest solidnym zawodnikiem, to nie jest nie do pokonania. Costa wygrał z Jaredem Hammanem i Jorge Riverą, ale ma kilka luk w swojej grze (jak chociażby kondycja), które McGee powinien wykorzystać. McGee przez decyzję.

Franek: Philippou ostatnio nie wyglądał najlepiej, ale miał chwilę by załatać luki w swojej grze i jeśli myśli poważnie o karierze w UFC, powinien był je w tym czasie załatać. McGee miał długą przerwę, która może wpłynąć negatywnie na jego występ. Myślę, że McGee będzie wyglądał w octagonie słabiej niż zazwyczaj i Philippou pokrzyżuje jego plany idąc na wymiany w stójce, by ostatecznie wygrać przez jednogłośną decyzję.

James Te Huna vs. Aaron Rosa

Łukasz: Te Huna przez KO/TKO w 2 rundzie.

Franek: Te Huna przez KO/TKO

Anthony Perosh vs. Nick Penner

Łukasz: Perosh przez poddanie w 1 rundzie.

Franek: Perosh przez decyzję.

Cole Miller vs. Steven Siler

Łukasz: Miller przez podanie w 1 rundzie.

Franek: Miller przez KO/TKO w 3 rundzie.

Kyle Noke vs. Andrew Craig

Łukasz: Noke przez KO/TKO w 3 rundzie.

Franek: Noke przez KO/TKO w 1 rundzie.

Jake Hecht vs. T.J. Waldburger

Łukasz: Hecht przez poddanie w 2 rundzie.

Franek: Hecht przez poddanie w 2 rundzie.

Shawn Jordan vs. Oli Thompson

Łukasz: Jordan przez KO/TKO w 1 rundzie.

Franek: Thompson przez decyzję.

Mackens Semerzier vs. Daniel Pineda

Łukasz: Semerzier przez decyzję.

Franek: –

Komentarze